Strona główna » Dla dzieci i młodzieży » Ćwiczymy trudne głoski. Opowiadania logopedyczne

Ćwiczymy trudne głoski. Opowiadania logopedyczne

5.00 / 5.00
  • ISBN:
  • 978-83-7859-786-5

Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt).

Kilka słów o książce pt. “Ćwiczymy trudne głoski. Opowiadania logopedyczne

Książka zawiera kilkanaście opowiadań logopedycznych dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Każda z historyjek poświęcona jest poznaniu innej głoski, która została wyodrębniona innym kolorem, dzięki temu małym czytelnikom będzie łatwiej je zapamiętać. Publikacja przeznaczona jest dla rodziców, logopedów oraz wszystkich zainteresowanych prawidłowym rozwojem mowy dziecka.

Polecane książki

Prequel Trylogii Klątwy. Czasami trzeba wrócić do początku. Pod Samotną Górą powstaje spisek, którego celem jest obalenie tyrana władającego Trollus. Marc jest prawą ręką przywódcy sprzysiężenia. Niejeden troll zabiłby, by zdobyć informację, kto przewodzi spiskowcom, dlatego sprawę należy zachow...
Przedstawiamy prace dwu rosyjskich badaczy Słowiańszczyzny - Grigorij Andriejewicz Glinka i Andriej Siergiejewicz Kajsarow, pt. „Dawna religia Słowian”. W przekładzie Ivony Tsanew. Praca omawia takie oto zagadnienia: mitologia słowiańska i ruska, dawna religia Słowian, bogowie na wysokościach, bogow...
Zapraszamy do świata, który łączy przygodę, wiedzę i fantastykę. W drugim tomie przygód genialnego dziecięcego naukowca i wynalazcy, jakim jest Franek Einstein, bohater razem ze swoim najlepszym przyjacielem Watsonem, robotem Klinkiem oraz Klankiem po raz kolejny rywalizują z Tobiaszem Edisonem...
"Kiedy Napoleon Bonaparte zmarł na wygnaniu w 1821 roku, zabrał ze sobą do grobu potężną tajemnicę. Jako generał i cesarz, z pałaców, narodowych skarbców, nawet Kawalerom Maltańskim i Watykanowi, skradł niewyobrażalne bogactwa. Przetrzymujący go Brytyjczycy mieli nadzieję, że uda im się dowiedzieć, ...
Książka podejmuje problematykę funkcjonowania pierwszej szeroko rozpoznawalnej kryptowaluty (bitcoina) jako przedmiotu stosunków cywilnoprawnych. Pojawienie się w obrocie nowego rodzaju „pieniądza” stanowi poważne wyzwanie dla prawników. Obrót kryptowalutami rodzi liczne wątpliwości na gruncie różny...
Siedemnasta edycja sztandarowej publikacji Biblioteki Analiz. W pięciu tomach omówione zostały zmiany, jakie zaszły na rynku książki w Polsce.Leksykon biograficzny poświęcony osobom, których działanie w największym stopniu wpłynęło na obraz polskiej branży książkowej w ostatnich latach....

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Katarzyna Michalec

Katarzyna MichalecĆwiczymy trudne głoskiopowiadania logopedyczne

© Copyright by

Katarzyna Michalec & e-bookowo

Projekt okładki: Katarzyna Michalec

Ilustracje: Katarzyna Michalec

ISBN 978-83-7859-786-5

Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

www.e-bookowo.pl

Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Spis treściŻmijaPrzyjacieleWyścigZnaleziony jeżWielkie pieczeniePies zapominalskiCastingMyszkiNiedźwiadkiWyprawa SzymonaLucekDzięciołObózPowieść MaćkaPrzygoda HeńkaŁatekŻmija

Było już po burzy. Przestały strzelać grzmoty, a zza chmur wyjrzało słońce. Promienie szybko rozgrzały mokrą ziemię. Żmija wygrzebała się ze swojej kryjówki, przeciągnęła grzbiet i postanowiła ogrzać się w prażącym słońcu. Okrążyła dwa razy korzeń jarzębiny, aż wreszcie znalazła dogodne miejsce na drzemkę. Popatrzyła w kierunku pajęczyny krzyżaka, na której srebrzyły się przezroczyste krople deszczu. W końcu zmrużyła oczy. Do jej nozdrzy dochodził przyjemny zapach wrzosu i żywicy. Żmija rozmarzyła się, gdy nagle z drzewa spadł obok niej suchy patyk. Żmija podskoczyła jak poparzona wrzątkiem. Przestraszyła się nie na żarty i spojrzała w górę. Na gałęzi siedział orzeł trzymając się ostrymi jak żyletka pazurami i mrużył oczy. To nie wróżyło nic dobrego. Przerażona żmija żwawo podążała w stronę kryjówki. Jak dobrze, że w porę zdążyła się ukryć. Orzeł okrążył drzewo i ruszył w pościg za bażantem. Żmija ostrożnie wychyliła głowę z ukrycia i nie widząc w pobliżu żadnego zagrożenia, położyła się obok suchego patyka. Miała nadzieję, że w takim towarzystwie nikt jej nie dostrzeże. Ale to nie był najlepszy kamuflaż. Wkrótce obudziły ją dziwne chrzęsty i spostrzegła biegnącego w jej kierunku jeża. – Już chyba gorzej być nie może – zażartowała. Żmija ponownie dała susa do kryjówki i znowu uszła z życiem. Gdy wyszła na zewnątrz, natychmiast skryła się pod krzakiem jeżyny. Tam przecież nikt nie ośmieli się zajrzeć. – Ach jak dobrze – westchnęła – tutaj już nikt mnie nie zaskoczy. Niestety jej spokój szybko został zburzony przez żuka, którego bolał żołądek i tak głośno krzyczał, że zwabił w jeżyny żabę. A ta z kolei za wszelką cenę chciała go pożreć. – Co za dzień! – oburzyła się żmija – zmykajcie stąd, bo pożrę was oboje. I żaba z żukiem wzięli nogi za pas. A żmija spokojnie mogła wygrzewać się aż do zmierzchu.

Przyjaciele