Informacja: Serwis ebooky.pl to serwis dla miłośników książek, nie ma tutaj możliwości pobrania ich w nie autoryzowany sposób, wyświetlamy jedynie porównywarkę cen. Nie każda pozycja jest dostępna do zakupienia, jeżeli znalazłeś błąd napisz na adres: kontakt@ebooky.pl. Dokładamy wszelkich starań, aby baza książek była aktualizowana.

Strona główna » Edukacja » Historia roku

Historia roku

4.00 / 5.00
  • ISBN:

Nie widzisz powyżej porównywarki cenowej? To oznacza, że powyższa publikacja jest niedostępna do kupienia.

Znalazłeś błąd? Skontaktuj się nami.

* - klikając w reklamę zostaniesz przekierowany do zewnętrznej strony. Nie mamy wpływu jak działa i co wyświetla zewnętrzny serwis. Mogą pojawić się nieprzyzwoite lub denerwujące reklamy. Zalecamy korzystanie z markowego antywirusa i wtyczek blokujących niechciane treści. Kliknięcie reklamę nie umożliwia pobrania plików chronionych prawem autorskim.

Zgłoś naruszenie praw autorskich

Kilka słów o książce pt. “Historia roku

Hans Christian AndersenHistoria roku

Polecane książki

Tomik  „W morzu też są łzy” to krótkie formy poetyckie o charakterze nostalgicznym, egzystencjalnym, ale również  filozoficznym....
W dniu 27 stycznia 2005 roku weszła w życie ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego, która reguluje warunki i tryb nabywania uprawnień do wykonywania zawodu, jak również obowiązki i uprawnienia tłumaczy. Osoby zainteresowane uzyskaniem prawa do wykonywania zawodu tłumacza przysięgłego muszą zdać egz...
„Nie czekać na szczęście wieczne, ale być szczęśliwym każdego dnia w ziemskim świecie” - Jan XXIII „Człowiek jest istotą stworzoną do radości, nie do smutku” - Jan Paweł  II Autorka prezentując sylwetki Papieży, wskazuje na potrzebę przekazywania radości i humoru w głoszeniu Słowa Bożego.„Chrześcija...
W powszechnej świadomości na Zachodzie Japończycy – z racji Hiroshimy – uchodzą za ofiary II wojny światowej. Przerażające skutki zrzucenia bomby atomowej przesłoniły to, co w Azji Południowo-Wschodniej działo się wcześniej, dlatego zbrodnie japońskiej armii podczas inwazji w latach 1937...
„Spokojnie, to tylko miłość!“ to opowieść wyjątkowo energetyczna, zabawna i emocjonalna. To prozak bez recepty dla każdego, plaster na rankę duszy, książka na wewnętrzną niepogodę lub umiarkowane zachmurzenie.   Julia, szczęśliwa żona i matka, zauważa w lustrze pierwsze oznaki prz...
Wznowienie klasycznego studium o roli Żydów w kulturze polskiej, autorstwa wybitnego eseisty i socjologa mieszkającego od wojny w Nowym Jorku, zmarłego w 1983 roku. „Zasadniczym momentem w tej książce – pisał Hertz – jest pokazanie Żydów polskich jako społeczności kas...

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Hans Christian Andersen

Hans Christian AndersenHistoria roku

tłum. Cecylia Niewiadomska

Był styczeń. Od rana srożyła[1] się straszna zadymka, śnieg pędził przez ulice całymi chmurami, sypał z dachów, uderzał w szyby, bił przechodniów po twarzy, to znowu wirował w powietrzu, wichrem kręcony. Ludzie biegli skuleni, śpiesząc niesłychanie, mrużąc oczy, wpadając na siebie co chwila i ostrożnie rozchodząc się w strony przeciwne, aby nie upaść od zdradzieckich, silnych porywów wiatru. Powozy i konie wyglądały jak cukrem posypane, lokaje odwracali się bokiem do wiatru, stangreci[2] wytężali siłę i uwagę, aby kogo nie przejechać, choć konie posuwały się bardzo powoli, tonąc w głębokich zaspach.

Prawdziwa burza śnieżna.

Uspokoiła się wreszcie pod wieczór, odmieciono ścieżki pod ścianami domów, ale tak wąskie, że jeśli na której spotkało się dwóch ludzi, to stali dość długo naprzeciw siebie, gdyż żaden z nich nie miał odwagi wstąpić w śnieg głęboki.

Wieczór był już pogodny, ani cienia wiatru, niebo czyste, jakby kto wymiótł obłoki, usypane gwiazdami, które świeciły tak jasno, jak gdyby je wyczyszczono świeżo podczas burzy. Mróz ścinał śnieg, który skrzypiał pod stopami. Nad ranem był tak twardy i ścięty skorupą lodową, że wróble mogły skakać po nim, szukając pożywienia, którego nie było.

– Pi, pi! – odezwał się jeden żałośnie – to mi piękny Rok Nowy! Stary był daleko lepszy i mógł sobie zostać jeszcze. Ten mi się wcale nie podoba i mam chyba prawo na niego narzekać.

– Tak, tak – potwierdził drugi – ludzie narobili tyle hałasu, witając go aż wystrzałami. Nie wiedzieli sami, co robić z radości, że sobie stary poszedł. Ja cieszyłem się także razem z nimi, bo myślałem, że zaraz nastąpią dni ciepłe – a tymczasem nic z tego! Zimniej jeszcze, niż było. Ludzie widocznie pomylili się w rachunku.