Strona główna » Poradniki » Mamy, wracamy

Mamy, wracamy

5.00 / 5.00
  • ISBN:
  • 978-83-65087-56-0

Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt).

Kilka słów o książce pt. “Mamy, wracamy

"Mamy, wracamy!” – do aktywności zawodowej, do własnych ambitnych planów, do rozwoju osobistego.

Szukasz czegoś więcej? Chcesz, ale się boisz? Nie wiesz, czy dasz radę?

Razem z Martą Waszczuk wyznaczysz ambitne (ale realne!) cele zawodowe, poznasz doświadczenia innych matek, zbudujesz sieć wsparcia i zrobisz pierwszy krok na drodze do Twojej wymarzonej pracy. A może sama ją sobie stworzysz?

Ta książka to nieoceniona pomoc dla mam wracających do pracy po narodzinach dziecka lub po dłuższej przerwie. Znajdziesz tu solidną porcję wiedzy o możliwościach na rynku pracy, zebrane w jednym miejscu opcje zatrudnienia i wszystko, co powinnaś wiedzieć, jeśli myślisz o założeniu własnej firmy.

 

Dzięki praktycznym wskazówkom i ćwiczeniom dowiesz się:

– jakie są twoje mocne strony,

– jak zorganizować codzienność pracującej mamy,

– skąd czerpać wsparcie i siły,

– jakie zajęcie będzie odpowiednie dla ciebie.

 

Nie czekaj, zacznij już dziś!

 

O autorce:

 

Marta Waszczuk  o sytuacji kobiet na rynku pracy w Polsce wie prawie wszystko. Wiedzą i doświadczeniem dzieli się z innymi kobietami – matkami, motywując je, zachęcając i wzmacniając ich kompetencje w drodze powrotnej na rynek pracy.

Ukończyła studia magisterskie i doktoranckie w Szkole Głównej Handlowej. Studiowała również w Jonkoping International Business School w Szwecji. Jest certyfikowanym coachem  i trenerem biznesu. Ma za sobą kilkanaście lat doświadczenia w biznesie. Jest prezeską fundacji BeProactive, której misją jest inspirowanie mam do działania. Założycielka pierwszego w Polsce Klubu Przedsiębiorczych Mam. Prywatnie mama trójki dzieci.

Polecane książki

Napisany w hołdzie zmarłemu rok wcześniej generałowi Józefowi Bemowu utwór, w podniosłym stylu opisujący jego ostatnią drogę. Ceremonia stylizowana jest na średniowieczny rycerski pogrzeb z elementami pogańskimi....
Tytułowym bohaterem opowiadania Thomasa Bernharda z 1982 roku jest Paul Wittgenstein (1907–1979), wiedeński ekscentryk, meloman i pasjonat wyścigów Formuły I, znawca i entuzjasta opery, bliski krewny Ludwiga (1889–1951), słynnego austriackiego filozofa, autora Tractatus logico-phi...
Jednostki sektora finansów publicznych stosują klasyfikację budżetową w planowaniu, rachunkowości i sprawozdawczości. W przypadku większości objaśnień zamieszczonych w rozporządzeniu o klasyfikacji budżetowej przy poszczególnych podziałkach użyte jest sformułowanie „w szczególności”, co oznacza, że ...
Przełom XII i XIII wieku, Europa Zachodnia. Eleonora Akwitańska, najpotężniejsza kobieta ówczesnej Europy, udaje się w podróż do Kastylii, by wskazać przyszłą królową Francji. Podjęta przez nią decyzja szokuje wszystkich i na zawsze zmieni dzieje starego kontynentu. Tymczasem w Langwedocji coraz...
Gdy Sullivan Darcy dotarł do obozowiska misji medycznej w dżungli, pierwszą osobą, którą ujrzał, była doktor Gabrielle Cartier. Zaintrygowany wykorzystuje każdą okazję, by poznać ją bliżej. Spędzają razem dużo czasu, wzajemna fascynacja rośnie. Wkrótce czeka ich podróż do Paryża...
Książka zawiera szereg najważniejszych spraw i zagadnień związanych z przyszłym spadkiem. Opisuję przykłady jak należy poprawnie obliczyć zachowek. Jakie musi każdy spełnić wymagania, aby móc dziedziczyć spadek. Jakie wynikają z tego obowiązki i zagrożenia oraz jak się przed nimi uchronić. Jakie prz...

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Marta Waszczuk

zakupiono w sklepie:

Legimi

identyfikator transakcji:

4284394

znak wodny:

Marta Waszczuk

Mamy, wracamy

Marta Waszczuk

Mamy, wracamy

Redakcja:

Kamila Wrzesińska

Korekta:

Anna Dudało

Kamila Wrzesińska

Zdjęcie na okładce:

Agata Aleksandrowicz

Projekt okładki i skład:

Ewelina Malinowska

ISBN:

978-83-65087-56-0

Grupa Wydawnicza Relacja sp. z o.o.

ul. Słowicza 27a

02-170 Warszawa

www.relacja.net

Copyright © Grupa Wydawnicza Relacja 2015

Copyright © Marta Waszczuk 2015

Skład wersji elektronicznej

Tomasz Szymański

konwersja.virtualo.pl

Andrzejowi

O KSIĄŻCE

Każda mama jest mamą pracującą. Czy wychowywanie dzieci i zajmowanie się domem to nie jest już pełen etat1? Jeśli do tego dodamy pracę zarobkową, to mamy pełen obraz współczesnej mamy pracującej.

To, o czym piszę w tej książce, jest połączeniem mojego własnego doświadczenia, obserwacji tego, co zadziałało u innych mam, oraz tysięcy godzin spędzonych na badaniach tematu, na rozmowach z mamami i uczeniu się od ekspertek i ekspertów z całego świata.

DLA KOGO JEST TA KSIĄŻKA?

TA KSIĄŻKA JEST DLA MAM, KTÓRE:

przebywają na urlopie macierzyńskim, rodzicielskim, wychowawczym,szukają wymarzonej pracy,wierzą, że mogą znaleźć swoją wymarzoną pracę (lub ją sobie stworzyć),chcą być blisko dziecka, ale samo to im nie wystarcza, chcą robić coś dla siebie i rozwijać się zawodowo,mimo przerwy w pracy nie chcą „wypaść z rynku” i chcą być na bieżąco,nie chcą po urlopie wrócić do pracy sprzed urodzenia dziecka,spodziewają się zwolnienia po powrocie z urlopu (macierzyńskiego, rodzicielskiego, wychowawczego),już jakiś czas szukają pracy marzeń, ale bezskutecznie,chcą pracować, ale nie wiedzą, jak to połączyć z byciem mamą bez szkody dla dziecka i dla nich samych,są otwarte na nowe idee, pomysły, eksperymenty,chcą zmienić swoje myśli, działania, nawyki i przekonania na takie, które będą im lepiej służyły w osiąganiu celów,są gotowe zainwestować czas i energię w testowanie pomysłów przedstawionych w tej książce.

TA KSIĄŻKA NIE JEST DLA MAM, KTÓRE:

są zadowolone z pracy, którą mają, i nie chcą niczego zmieniać,nie muszą i/lub nie chcą pracować,chcą cały swój czas i uwagę poświęcać wyłącznie dziecku i domowi,nie są gotowe na to, by myśleć o powrocie do pracy,poszukują jakiejkolwiek pracy (ze względów finansowych lub innych),nie wierzą w to, że mogą mieć pracę, którą lubią, a przy tym dobrze zarabiać,uważają, że mama nie powinna w ogóle pracować, jeżeli sytuacja finansowa jej do tego nie zmusza,sądzą, że praca mamy wpływa negatywnie na dziecko,uważają, że pracę można dostać tylko „po znajomości”,wierzą, że praca po prostu im się należy i ktoś (np. rząd) powinien im ją zapewnić,szukają gotowego rozwiązania, które na pewno się sprawdzi w ich przypadku,szukają prostych recept, które można bez wysiłku wdrożyć w życie.

To książka dla mam, które chcą zostać bohaterkami swojego życia.

Jaka jest różnica pomiędzy „chcieć pracować” a „musieć pracować”? To coś więcej niż różnica w jednym słowie. Pomiędzy tymi stwierdzeniami zieje przepaść.

Po jednej stronie jest satysfakcja, po drugiej jej brak.

Po jednej chęć działania, po drugiej opór.

Po jednej decyzja, po drugiej niechęć do poddania się okolicznościom.

Nawet gdy jesteś „zmuszona okolicznościami” (czyli sytuacją finansową) do pracy, a sama podejmujesz decyzję, że chcesz pracować – wszystko się zmienia. Przestajesz być ofiarą, a stajesz się bohaterką swojego życia.

Branie odpowiedzialności za swoje decyzje daje więcej siły na poradzenie sobie z każdą sytuacją. Nie musisz już walczyć z oporem w sobie przeciwko temu, co ma się wydarzyć. Syndrom „nie chcę, ale muszę” zamieniasz na „muszę i chcę”. I to „chcę”, czyli wzięcie odpowiedzialności za swoją decyzję, wiele zmienia. Przestajesz tracić czas na wymówki, usprawiedliwianie, obwinianie, a zaczynasz działać. Zamiast skupiać się na problemach, koncentrujesz uwagę na poszukiwaniu rozwiązań. Przestajesz patrzeć w przyszłość i marzyć „co by było, gdyby”, a zamiast tego zanurzasz się w teraźniejszości i działasz tu i teraz. Ustalasz cele i realizujesz priorytety – swoje, a nie innych osób. A dzięki temu wzmacnia się twoje poczucie kontroli nad życiem, rośnie poczucie własnej wartości i stajesz się bardziej odporna na porażki.

Oczywiście nie zawsze masz wpływ na okoliczności. Niektóre rzeczy, jak pogoda, są takie, jakie są.

To, na co ZAWSZE masz wpływ, to twoja REAKCJA na każdą sytuację. To jest przestrzeń, w której masz WYBÓR. I za ten wybór, wybór swojej reakcji, jesteś odpowiedzialna.

Może myślisz sobie, że przecież w niektórych sytuacjach reagujesz automatycznie. Owszem, rzeczywiście przez większość czasu w ciągu dnia reagujemy nawykowo. I tu pytanie dodatkowe: kto jest odpowiedzialny za twoje nawyki? Kto może je zmienić?

To jest trochę jak z pogodą. Nie masz wpływu na to, czy będzie dziś słonecznie, pochmurnie, czy deszczowo. Od ciebie zależy, czy sprawdzisz temperaturę i prognozę pogody. Podobno w Skandynawii zwykło się mówić, że nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiednie ubranie. I to ty masz wpływ na to, jak się ubierzesz.

W tej książce zachęcam cię, żebyś wzięła życie w swoje ręce. Wzięła za nie odpowiedzialność. I została bohaterką swojego życia.

Zobacz, czy masz więcej cech ofiary, czy bohaterki:

Ofiara

Bohaterka

Życie jej się „przydarza”, jeśli nie jest z niego zadowolona, obwinia za to innych, ma masę wymówek i usprawiedliwień

Bierze stuprocentową odpowiedzialność za siebie, swoje decyzje i swoje życie

Skupia się na problemach

Skupia się na rozwiązaniach

Ciągle jest zanurzona w przeszłości lub marzeniach o przyszłości

Koncentruje się na tym, co może zrobić tu i teraz, aby jej przyszłość była taka, jak ona chce

Nie określa swoich celów, realizuje plany innych osób

Ustala swoje cele i priorytety, działa według swoich planów

Narzeka, skupia się na negatywnych stronach każdej sytuacji

Skupia się na pozytywach każdej sytuacji

Ma poczucie, że nic od niej nie zależy, na nic nie ma wpływu

Ma poczucie, że ma wpływ na coraz więcej spraw w swoim życiu

Próbuje tylko do pierwszej porażki

Próbuje wiele razy, z każdej porażki uczy się czegoś, podnosi się i idzie dalej

Porównuje się do innych lub do ideału

Porównuje się do samej siebie z przeszłości

Kiedy widzi sukcesy innych – zazdrości im

Praktykuje bycie wdzięczną

CO ZNAJDZIESZ W TEJ KSIĄŻCE?

Część pierwsza to opis procesu – od poznania siebie i określenia, czego chcesz, do planu działania, który pomoże ci zamienić cel w rzeczywistość.

W drugiej części przedstawiam ci całą paletę możliwości dostępnych dla mam, które zdecydują się pracować.

Trzecia część to wskazówki praktyczne. Mogą być niezwykle pomocne. To esencja doświadczeń wielu mam. Nie musisz wynajdywać koła, które już ktoś stworzył. Po prostu z niego skorzystaj. Będzie szybciej i taniej.

ZNAJDZIESZ TU ODPOWIEDZI M.IN. NA NASTĘPUJĄCE PYTANIA:

Jak się przygotować do rozmowy z szefem o swoim powrocie?Jak założyć działalność gospodarczą?Jakie mam opcje pracy jako mama?Jak się przygotować do powrotu do pracy?Kiedy wracać?Co zyskują mamy, które wracają do pracy?Jakie są sposoby na łączenie pracy i obowiązków domowych?

JAK MOŻESZ KORZYSTAĆ Z TEJ KSIĄŻKI?

A. OPCJA MAKSIMUM:

► Przejrzyj całość pobieżnie w 15 minut.

► Przeczytaj całość.

► Wróć i zaznacz fragmenty, które są dla ciebie szczególnie przydatne.

► Zrób ćwiczenia. Działaj. Trudno nauczyć się jazdy na rowerze, tylko o tym czytając.

► Przekaż książkę innej mamie, która zastanawia się, jak pogodzić pracę i macierzyństwo.

B. OPCJA DLA ZABIEGANYCH:

► Czytaj, gdy masz chociaż chwilę – po kolei lub na „chybił trafił”.

ROBIENIE ĆWICZEŃ

W wielu miejscach tej książki znajdziesz ćwiczenia do wykonania. Możesz wykonać je sama lub w parze z kimś, komu ufasz.

Gdy robisz te ćwiczenia sama, bardzo ważne jest to, żebyś zapisywała wszystkie przemyślenia i odpowiedzi. Samo myślenie, co byś odpowiedziała, nie wystarczy, trzeba te myśli zapisywać. Dopiero wtedy ćwiczenie zadziała w pełni. Samodzielna praca to rozwiązanie najlepsze dla osób, które lubią pracować indywidualnie, i dla tych, które najlepiej porządkują myśli poprzez ich zapisanie lub narysowanie.

W przypadku ćwiczenia w parze najpierw jedna osoba czyta instrukcję, zadaje pytania, aktywnie słucha, powtarza swoimi słowami to, co usłyszała, zapisuje odpowiedzi. Potem zamieniacie się rolami.

Ćwiczenie w parze to rozwiązanie najlepsze dla osób, które lubią rozmawiać z innymi, których motywuje praca z kimś, oraz dla tych, które porządkują swoje myśli, wypowiadając je na głos.

Nie jesteś pewna, który sposób jest lepszy dla ciebie? Przetestuj oba i przekonaj się, który bardziej ci odpowiada.

I jeszcze jedna ważna uwaga: czytanie tej książki bez robienia ćwiczeń to trochę jak czytanie menu bez zamawiania i jedzenia potraw.

Znajdziesz tu zbiór inspiracji i punkt wyjścia do dalszych, własnych poszukiwań. Wskazówki, pomysły, narzędzia i doświadczenia wielu mam, które mają za sobą fragment drogi, który jest dopiero przed tobą.

PO CO CHCESZ PRZECZYTAĆ TĘ KSIĄŻKĘ?

Chcesz najbardziej efektywnie wykorzystać czas zainwestowany w czytanie tej książki? Odpowiedz na trzy pytania:

► Po co czytasz tę książkę?

………………………………………………………………………………

………………………………………………………………………………

► Na jakie pytania szukasz odpowiedzi w tej książce?

………………………………………………………………………………

………………………………………………………………………………

► Po czym poznasz, że przeczytanie tej książki to był dobrze zainwestowany czas?

………………………………………………………………………………

………………………………………………………………………………

WSTĘPCzy i kiedy zacząć pracować

OD CZEGO ZALEŻY DECYZJA O PODJĘCIU PRACY?

To, czy zdecydujesz się pracować, zależy od wielu czynników. Od finansowych, przez te związane z rynkiem pracy i poziomem kwalifikacji, po psychologiczne – dotyczące samooceny oraz przekonań na temat siebie i otaczającego świata.

Z badań „Macierzyństwo a praca zawodowa kobiet”2 wynika, że spośród kobiet, które pracowały przed urodzeniem dziecka, większość (74 proc.) planuje powrót do pracy. Głównym powodem powrotu jest konieczność wsparcia budżetu domowego. 55 proc. mam deklaruje chęć powrotu do pracy właśnie ze względów finansowych. Inne aspekty często wymieniane przez mamy to: chęć kontaktu z ludźmi (39 proc.), lubienie swojej pracy (31 proc.) oraz poczucie niezależności (30 proc.). Z kolei mamom, które nie chcą wrócić do pracy, najbardziej zależy na kontakcie z dzieckiem przez jak najdłuższy czas (64 proc.).

Wynika z tego jasno, że decyzję o zatrudnieniu podejmujemy w oparciu o szereg czynników. Sama wysokość pensji nie wystarczy. Po pierwsze, warto zrobić kalkulację przychodów i kosztów, które trzeba ponieść, aby pracować. Finansowych i niefinansowych. Do głównych kosztów należy koszt opieki nad dzieckiem, dojazdów do pracy, ubrań, jedzenia itp. Zdarzają się sytuacje, gdy pochłaniają one większość lub całą pensję. Co wtedy? Decyzja nie musi być jednoznacznie na „nie”. Może się okazać, że korzyści pozafinansowe są równie istotne, jak te finansowe. Wśród nich mogą się znaleźć: kontakt z innymi dorosłymi, bycie docenianą za to, co się robi, odświeżenie wiedzy i umiejętności, uczenie się czegoś nowego, rozwój zawodowy, zdobywanie doświadczenia, powrót na rynek pracy, podniesienie samooceny i odzyskanie pewności siebie, poczucie niezależności, jakie daje praca itd. W dłuższej perspektywie taka decyzja może być także korzystna finansowo, ponieważ im wcześniej zaczynasz pracować, tym szybciej możesz zacząć więcej zarabiać.

Co utrudnia powrót

Co ułatwia powrót

Presja społeczna, żeby mama zajmowała się tym, co najlepsze dla dziecka (zostanie z nim w domu)

Chęć bycia z dzieckiem

Brak opieki instytucjonalnej (żłobki, przedszkola) i/lub wysokie ich ceny

Niskie zarobki w początkowym okresie (czasem nawet niestarczające na opiekunkę)

Konieczność finansowa

Zaufana opieka do dziecka

Fascynująca i motywująca praca

Wysokie zarobki

Stabilizacja/bezpieczeństwo finansowe

Możliwość rozwoju zawodowego i osobistego

Kontakt z innymi dorosłymi

Znaczenie przy powrocie do pracy mają także przekonania dotyczące wpływu rozstania z pracującą mamą na dziecko. Rozpowszechnione jest przekonanie, że dziecko najlepiej rozwija się przy mamie. Czasem uzupełnia się to stwierdzenie drugim: mama powinna spędzić z dzieckiem w domu czas do momentu, gdy ono pójdzie do przedszkola. Wielu mamom i ich dzieciom ta filozofia służy, ale nie wszystkim. W końcu jesteśmy różne. Mama, która w pełni się realizuje, będąc w domu z dzieckiem, skorzysta na tej filozofii. Z kolei mama, która jest aktywna i przedsiębiorcza, może w domu przy dziecku czuć się niespełniona i ograniczona.

Decyzja o pracy zależy także od istnienia innych potencjalnych źródeł dochodu rodziny, możliwości zatrudnienia w miejscu zamieszkania, poziomu wykształcenia, dotychczasowego doświadczenia w pracy i rodzaju pracy podejmowanej przed pojawieniem się dziecka. Niemały wpływ na taką decyzję ma wiara w siebie i swoje możliwości (lub jej brak), poziom życiowego optymizmu i wytrwałości w dążeniu do celów.

Z czynników zewnętrznych wpływ na zatrudnienie może mieć sytuacja gospodarcza i wynikająca z niej skłonność pracodawców do przyjmowania nowych pracowników. Do tego można dodać ich stosunek do zatrudniania mam małych dzieci. Z badań wynika, że firmy, w których pracuje więcej kobiet, deklarują bardziej pozytywny stosunek do zatrudniania młodych matek3. Zatem w naszych poszukiwaniach warto skierować swoje kroki tam, gdzie już pracują kobiety, szczególnie mamy małych dzieci.

Agnieszka, dyrektorka HR, patrzy na to tak: „Wolę zatrudniać mamy małych dzieci, bo w większości są zmotywowane, lojalne i zaangażowane w pracę. Poza tym tak naprawdę przy nich jest mniejsze ryzyko, że ponownie zajdą w ciążę niż w przypadku bezdzietnych kobiet”.

Z kolei Ania, mama trzylatka, opowiada: „Nie chciałam wracać do mojej poprzedniej pracy, bo nie miałam już do czego wracać. Postanowiłam znaleźć nowe zajęcie. Na rozmowach kwalifikacyjnych zawsze swobodnie opowiadałam o tym, że mam małe dziecko. Nie widziałam w tym nic złego. Po jakimś czasie zorientowałam się, że właśnie przez to nie kontynuowano rozmów ze mną. W końcu znalazłam pracę w szwedzkiej firmie, która ma zupełnie inne podejście do mam małych dzieci, i dla nich to nie było barierą w zatrudnieniu mnie”.

CO JESZCZE POMAGA W POWROCIE DO PRACY?

chęć przebywania wśród ludzi, zarabiania pieniędzy, rozwoju, odzyskania niezależności,możliwość pracy w domu i korzystania z elastycznych form zatrudnienia (część etatu, elastyczny czas pracy, praca zdalna itp.),wsparcie (psychiczne i w obowiązkach domowych) partnera, rodziny, znajomych i innych osób z „sieci wsparcia”,wyższe wykształcenie, wysokie kwalifikacje, długoletnie doświadczenie, bycie ekspertem w swojej dziedzinie, wysokie stanowisko (i zarobki) przed urodzeniem dziecka,optymizm i wiara w to, że sobie poradzisz, oraz odwaga do podejmowania nowych wyzwań i wytrwałość w dążeniu do celu,przekonanie, że dziecko może zyskać, gdy mama pracuje (mama w lepszym nastroju, lepsza sytuacja finansowa rodziny itd.),wysokie poczucie własnej wartości,zaufana i dobra opieka dla dziecka,bycie aktywną w czasie przerwy na macierzyństwo (realizacja różnych projektów, szkolenia, studia, wolontariat, klub mam),znajomość historii innych mam, które wróciły do aktywności zawodowej i są z tego zadowolone,zobowiązanie wobec szefa/pracodawcy podjęte jeszcze przed porodem, dobra relacja z przełożonym,zobowiązania wobec klientów (gdy jesteś freelancerką lub właścicielką firmy),wiara w to, że znajdziesz odpowiednią pracę dla siebie lub ją sobie stworzysz.

Co mi pomogło w powrocie do pracy?

Po pierwsze, sama chciałam wrócić. Wierzyłam, że to ma sens, że takie rozwiązanie jest dla mnie optymalne. Chciałam wrócić do świata dorosłych i moich zadań. To według mnie ważne, bo wiele kobiet wraca „na rozdarciu” i z przymusu. Warto mieć świadomość, że cokolwiek wybieramy, zawsze podejmujemy decyzję (z jej wszelkimi konsekwencjami), a nie tylko jesteśmy przymuszane.

Po drugie, miałam zaufaną nianię, która już zdążyła zaprzyjaźnić się z moim synkiem. Najpierw mieliśmy trzy miesiące okresu przejściowego. Zaczynaliśmy rozstania od kilku godzin w tygodniu. Po trzecie, pracodawca pozwolił mi stopniowo wracać do pełnego zakresu obowiązków. Miesiąc przed powrotem chodziłam dwa dni do pracy po sześć godzin, a potem przez kilka miesięcy pracowałam cztery dni w tygodniu.

Po czwarte, pomogło mi wsparcie innych kobiet, które wiedziały, jak trudno jest się rozstać z dzieckiem, ile w tym emocji i wewnętrznego rozdarcia. I swoim przykładem dawały nadzieję, że to przejdzie. No i wsparcie męża, które polegało głównie na tym, że nie próbował mnie pocieszać, bo moim zdaniem tylko inna matka może zrozumieć, jakie to trudne.

Natalia

Po pierwsze, pomogła mi wewnętrzna chęć powrotu do pracy i silne przekonanie, że mój pomysł na biznes się uda. Silne pragnienie bycia z powrotem w atmosferze pracy, ludzi. Po drugie, gotowość do pracy i wyjścia z domu.

Po trzecie, brak samorealizacji i satysfakcji z przebywania w domu.

Miałam w sobie dużo pomysłów, inspiracji do działania, planów. Zdecydowałam się na coaching, który pomógł im wszystkim wypłynąć z mojej głowy i urzeczywistnić się. Bez tego wsparcia dużo pomysłów najprawdopodobniej w dalszym ciągu komfortowo i leniwie zamieszkiwałoby w mojej głowie.

Justyna

Pomogło mi przekonanie, że naprawdę chcę wrócić do pracy, możliwość zostawienia dziecka pod zaufaną opieką, świadomość, że ustaliłam z przełożonym sposób pracy. Mam z nim umowę, że pracuję od 9 do 17, a jak trzeba – wieczorami z domu. Jeżeli mój szef potrzebuje mnie po 17, to mówi mi o tym z wyprzedzeniem.

Olga

DWIE NAJWAŻNIEJSZE DECYZJE

Dwie najważniejsze decyzje, które wpłyną na to, czy i kiedy wrócisz do pracy po urodzeniu dziecka, masz już najprawdopodobniej za sobą4.

Pierwsza dotyczy wyboru partnera życiowego. Co to ma wspólnego z łączeniem pracy i macierzyństwa? Jeśli jesteś z kimś, kto wspiera cię w powrocie do pracy i łączeniu tych obszarów, jest ci o wiele łatwiej. Dzielicie się obowiązkami domowymi, dopinguje cię w trudnych momentach, podnosi na duchu, gdy coś się nie udaje.

Bycie pracującą mamą bywa jednocześnie satysfakcjonujące i trudne. Pracujące mamy przyznają, że otrzymują wiele wsparcia, szczególnie od najbliższych, aby podołać temu zadaniu. Jeżeli twój partner chce, żebyś zajmowała się domem i dzieckiem zamiast pracą, to będzie ci trochę łatwiej, jeśli stworzysz sobie sieć wsparcia.

W tym kontekście szczególnie ważna jest druga decyzja: dotycząca wyboru pracy, którą wykonujesz, zanim jeszcze staniesz się mamą. Wybór pracy, którą uwielbiasz, oraz inwestowanie w swój rozwój.

1. Praca, którą uwielbiasz

Możesz lubić lub uwielbiać swoje zajęcie z różnych względów. Dlatego, że masz fascynujące zadania i projekty, że się rozwijasz, pracujesz z cudownymi ludźmi, świetnie zarabiasz. Albo z innych powodów, na przykład jeśli przed urodzeniem dziecka masz pracę, którą lubisz i w którą się angażujesz, masz większą wytrwałość w obliczu przeszkód, robisz nieco więcej niż inni i jednocześnie odczuwasz satysfakcję z samego wykonywania tej pracy.

2. Inwestowanie w swój rozwój

Im więcej umiesz, im więcej wiesz i im więcej zebrałaś doświadczeń w okresie przed urodzeniem dziecka, tym więcej jest opcji, spośród których możesz wybierać, gdy chcesz wrócić do pracy. Inwestowanie w swój rozwój to edukacja: nauka języków, udział w szkoleniach, czytanie książek ze swojej dziedziny, studia.

To także ustawiczne dbanie o rozwój kariery, a nie odpuszczanie sobie szans rozwoju, gdy tylko zaczynasz myśleć o powiększeniu rodziny.

To angażowanie się w ambitne projekty, branie udziału w konkursach, zgłaszanie swojej kandydatury do awansów. Ryzykowanie. Gdy tylko zaczynasz wybierać bezpieczne rozwiązania, które w przyszłości umożliwią ci łatwiejsze odejście na urlop macierzyński, sama działasz na swoją niekorzyść. Zmniejszasz swoje szanse na powrót.

Fascynująca praca, dająca satysfakcję i świetne zarobki, będzie w stanie zrekompensować ci trudne chwile po rozstaniu z dzieckiem. Powrót do pracy dającej wyzwania, spełnienie i rozwój może być łatwiejszy. Ale jeśli nie zadbasz o to w porę, zbyt szybko odpuścisz sobie ambitne projekty i awanse, może się okazać, że nie będzie ci się chciało wracać do pracy, którą zostawiłaś za sobą. A jeśli jednak do niej wrócisz, może być tak, że twoim szefem jest ktoś mniej wykwalifikowany niż ty. Albo możesz nie mieć dokąd wrócić, bo zbyt łatwo było znaleźć kogoś, kto cię zastąpił.

Co możesz zrobić, żeby było ci łatwiej zacząć?

Oto pięć kroków, które możesz wykonać, aby ułatwić sobie rozpoczęcie szukania lub tworzenia pracy. Ich celem jest przede wszystkim przyzwyczajenie się do wychodzenia poza swoją strefę komfortu, robienia czegoś, co nie jest znane i bezpieczne.

1. Wyjdź z domu

Jeśli jest jedna rzecz, która może ci ułatwić rozpoczęcie pracy, to jest nią wychodzenie z domu i spotykanie się z innymi ludźmi. Tylko tyle i aż tyle. Bycie w ruchu i spotykanie ludzi oznacza zwiększenie szansy na to, że „przez przypadek” dowiesz się o czymś lub spotkasz kogoś, kto pomoże ci w znalezieniu pracy. Nie jest ważne, dokąd wychodzisz i z kim się spotykasz. Ważne jest to, że nie tkwisz w jednym miejscu i przełamujesz codzienną rutynę zajmowania się domem i dzieckiem.

Spotykaj się z ludźmi. To szczególnie ważny krok, jeżeli do tej pory jedynymi dorosłymi osobami, z którymi się kontaktowałaś, byli domownicy i znajomi na Facebooku. Możesz zacząć od wizyty u rodziny, koleżanki. Iść z dzieckiem lub bez. Zacznij od czegoś naprawdę łatwego.

Zadanie: Umów się na spotkanie z kimś, kogo masz ochotę zobaczyć. Ważne: niech spotkanie odbędzie się poza domem.

2. Zrób coś nowego

Co możesz zrobić? Ugotowanie czegoś według nowego przepisu, pójście na nowy plac zabaw, do muzeum w darmowy dzień, kupienie innego sera niż zwykle, wypicie herbaty o nowym smaku, zmiana trasy spaceru z dzieckiem, uczesanie się lewą ręką, jeśli jesteś praworęczna. Zrobienie czegoś innego niż zwykle lub inaczej niż zwykle nie kosztuje wiele, a jest kolejnym małym krokiem przygotowującym cię do nowych wyzwań. Cztery pomysły na początek:

►Naucz kogoś tego, co potrafisz

Zrób listę tego, co umiesz robić. Myślisz, że nic nie umiesz? Zrób listę tego, co zrobiłaś w ostatnim tygodniu. Możesz być zdziwiona, ile znajdzie się na tej liście. Sprzątanie, gotowanie, bawienie się z dzieckiem też się liczy.

►Zorganizuj coś

Na przykład: składkowy piknik rodzinny, szafing, czyli wymianę dziecięcych ubranek i zabawek, jarmark artykułów hand made, loterię z nagrodami, ognisko, kulig, wyjazd na narty, pod namioty lub na spływ kajakowy.

►Zacznij pisać bloga

Nie jesteś ekspertką? Pisanie bloga pomoże ci się nią stać. Nie masz wystarczającej wiedzy? Ciekawość i chęć poznania jakieś dziedziny na początek wystarczą. Masz w końcu do dyspozycji internet i wyszukiwarki. Zacznij zadawać sobie pytania i szukać na nie odpowiedzi.

►Rozwijaj swoją kreatywność

Lubisz scrabble? Szyć albo szydełkować? Fotografować? Robić decoupage? Rysować? Zaplanuj czas w tygodniu, gdy będziesz się mogła zająć tym, co lubisz robić, co daje ci dobre samopoczucie. Nie jest ważne, czy robisz to lepiej, czy gorzej. Po prostu rób to.

Zadanie: Spisz sobie listę 10 nowych rzeczy, które chcesz zrobić. Codziennie zrób jedną z nich.

3. Zrób coś dla innych

Rozejrzyj się wokół siebie. Może się okaże, że sąsiadka potrzebuje czasem towarzystwa lub pomocy w zakupach. Albo znajoma nie ma z kim zostawić dziecka, gdy idzie do dentysty.

Znajdź organizacje pozarządowe robiące coś, co ma dla ciebie sens. Zaproponuj im swoją pomoc. Określ dokładnie, co potrafisz robić i w jakim obszarze chcesz działać. Więcej o wolontariacie na stronie wolontariat.org.pl.

Zacznij odwiedzać portal organizacji pozarządowych (ngo.pl) i przeglądaj oferty pracy (nie tylko dla wolontariuszy).

Zadanie: Znajdź kogoś, komu chcesz i możesz pomóc. I zrób to.

4. Ucz się

►Zacznij czytać książki z obszaru, w którym się specjalizujesz lub cię on interesuje (najlepiej obie te rzeczy na raz)

Jeśli przeczytasz jedną książkę tygodniowo, czyli 50 rocznie, to po roku lub dwóch możesz mieć wiedzę ekspercką, którą ma zaledwie garstka ludzi w Polsce. Nie musisz ich wszystkich kupować. Zamiast tego zapisz się do biblioteki, pożyczaj od znajomych. Wypróbuj czytanie ebooków i słuchanie audiobooków. Beletrystykę pozostaw sobie na chwile relaksu i wakacje.

►Weź udział w warsztatach, kursach, szkoleniach

Dowiedz się, co się dzieje w twojej okolicy. W domu kultury, w szkole, przy kościele. Jeśli naprawdę nic tam się nie dzieje – weź sprawy w swoje ręce i sama zorganizuj salę, zbierz chętnych i znajdź osobę, która poprowadzi zajęcia na interesujący was temat.

►Zacznij się uczyć języka obcego

Może być to jeden z popularnych języków lub taki, który cię zaciekawił. Taki, który wyróżni cię spośród kandydatów, a może być atutem w twojej branży (na przykład mandaryński, gdy zajmujesz się sprowadzaniem towarów z Chin).

►Podejmij studia

Nigdy nie jest za późno na studiowanie. Wybierz sobie kierunek i rodzaj studiów, który najbardziej cię interesuje. Na studiach licencjackich, magisterskich lub podyplomowych. Na otwartym uniwersytecie lub uniwersytecie online. Sprawdź oferty uczelni w twojej okolicy. To nie tylko poszerzy twoją wiedzę i pozwoli spotkać wiele ciekawych osób, ale także poprawi twoje samopoczucie i samoocenę.

►Niech MOOC będzie z tobą!

Weź udział w MOOC’u (Massive Online Open Course) – darmowym kursie online dla tysięcy użytkowników z całego świata. Udział w takim kursie da ci najświeższą wiedzę z wybranego przez ciebie obszaru i kontakt z czołowymi światowymi specjalistami.

A to wszystko bez ruszania się z domu. I za darmo! Zacznij od: coursera org, udacity.com, venture-lab.org, nomad.pjwstk.edu.pl.

Zadanie: Wybierz dziedzinę, którą chcesz lepiej poznać, i sposób, w jaki chcesz to robić. Zrób pierwszy krok, który ci to umożliwi.

5. Znajdź wsparcie

Masz kogoś, kto wierzy w ciebie i w twoje pomysły? Kto podtrzyma cię na duchu, pomoże się podnieść po porażce? Pokaże inny punkt widzenia? Jeśli nie masz kogoś takiego w swoim otoczeniu, szukaj do skutku. Możesz też znaleźć sobie mentorkę, coacha albo grupę mam, które tak jak ty chcą wrócić do pracy. Przez porażki i okresy zwątpienia łatwiej ci będzie przejść, gdy nie będziesz sama.

►Grupa lub społeczność

Przyłącz się do grupy/społeczności wspierającej mamy, które chcą się rozwijać, np. Klubu Przedsiębiorczych Mam (klubprzedsiebiorczychmam.pl). Jeśli nie istnieje jeszcze coś takiego w twojej okolicy, sama załóż podobną grupę.

►Znajdź mentora lub mentorkę

Mentor to ktoś, kto osiągnął już to, co ty dopiero planujesz. Znajdź mamę, która zaczęła pracować po przerwie. Umów się z nią na kawę lub rozmowę przez telefon. Jasno określ swój cel tego spotkania i to, ile czasu będzie trwało. Poproś ją o radę.

►Znajdź coacha

Coach będzie ci towarzyszyć w drodze do celu. Będzie czuwać nad tym, byś sformułowała go w sposób, który zwiększy szanse na sukces. Pomoże stworzyć plan działania. A przede wszystkim: będzie wierzyć, że ci się uda – nawet wtedy, gdy sama w to zwątpisz.

Jak znaleźć coacha? Popytaj wśród znajomych, czy znają kogoś godnego polecenia. Jeżeli nie – możesz skorzystać z wyszukiwarek, takich jak znajdzcoacha.pl.

Nie masz na to czasu? Energii? Pieniędzy? Siły? Motywacji?

Zauważ: to twój Wewnętrzny Ruch Oporu się włączył. Marnotrawca sił i energii. Zabójca marzeń. Likwidator celów. Możesz mu się poddać i nie zrobić nic. Możesz też wziąć odpowiedzialność za swoje życie. Znaleźć sposób na siebie i zacząć działać. To twoje życie. Twój wybór.

Od ciebie zależy, czy w swoim życiu sama napiszesz scenariusz i będziesz odtwórczynią głównej roli, czy zagrasz rolę drugoplanową, którą podsunął ci los.

Mamom radziłabym wychodzenie z domu i wykorzystanie urlopu macierzyńskiego na rozwój własny. Przez rozwój własny rozumiem również poszukiwanie swoich mocnych stron, talentów, określenie priorytetów, zastanowienie się nad tym, co bym chciała osiągnąć w życiu, co lubię. Mam też na myśli wychodzenie do ludzi, spotykanie się, próbowanie nowych rzeczy, inspirowanie się historiami innych, czytanie. Przed powrotem do pracy fajnie jest dojść do wniosku, że chce się do niej wracać i wiedzieć dlaczego. Niektóre mamy muszą sobie uświadomić, że ich dziecko jest odrębnym człowiekiem. Świat naszego dziecka nie powinien kończyć się na mamie.

Nieszczęśliwa mama nie może być dobrą mamą, dlatego musimy dbać o siebie i starać się być interesującą osobą – przede wszystkim dla nas, ale również dla naszych dzieci i dla męża.

Julita

Po co pracować?

Dzięki pracy możemy realizować całe spektrum naszych potrzeb. Od podstawowych do tych wyższego rzędu. Abraham Maslow uporządkował różne ludzkie potrzeby, tworząc z nich piramidę. U jej podstawy znajdują się najbardziej elementarne potrzeby – fizjologiczne. U szczytu jest potrzeba samorealizacji. Kiedyś uważano, że człowiek dba najpierw o potrzeby z podstawy piramidy, a dopiero potem o te z wyższych poziomów. Jednak to nie tłumaczyło fenomenu osób, dla których samorealizacja była ważniejsza niż wszystko inne – na przykład artystów, którzy często tworzyli swoje dzieła mimo głodu i chłodu. Dzisiaj wiemy, że każdy z poziomów jest istotny, czasem tylko, zazwyczaj w krótkiej perspektywie, niektóre potrzeby stają się ważniejsze niż inne.

Wśród potrzeb fizjologicznych są jedzenie i picie, ubranie i mieszkanie. Z perspektywy pracy chodzi tu o płacę zapewniającą realizację tych potrzeb oraz godne warunki wykonywania zadań w pracy.

Na drugim poziomie piramidy znajduje się potrzeba bezpieczeństwa, czyli wszystko to, co daje stabilizację i wolność od strachu. W kontekście pracy znajdziemy tu takie elementy jak pewność zatrudnienia, pakiet socjalny i pakiety ubezpieczeniowe zapewniane przez pracodawcę.

Na trzecim poziomie znajdują się potrzeby społeczne, czyli chęć przynależności i kontaktów z innymi ludźmi. Realizujemy je, gdy mamy możliwość pracować wśród ludzi, których lubimy i którzy lubią nas. Gdy czujemy się częścią zespołu i organizacji, identyfikujemy się z nią, gdy mamy przyjaciół wśród współpracowników i chętnie spędzamy razem z nimi także czas wolny.

Na czwartym poziomie piramidy znajduje się potrzeba uznania. Jest ona realizowana, gdy otrzymujesz uznanie ważnych dla ciebie osób, na przykład pochwały przełożonych. Także kontakty z ważnymi osobami oraz symbole pokazujące status (lepszy model laptopa czy smartfona, samochód służbowy, gabinet) przyczyniają się do realizacji tej potrzeby.

U szczytu piramidy znajduje się potrzeba samorealizacji, czyli rozwój osobisty, działanie w oparciu o swoje mocne strony, rozwój talentów.

Praca, która zapewnia samorealizację, daje możliwość udziału w ciekawych projektach, wprowadzania innowacji, kreatywnego działania i wdrażania swoich pomysłów oraz sprzyja ciągłemu rozwojowi i uczeniu się.

Praca dająca prawdziwą satysfakcję to praca, w której wszystkie te potrzeby są realizowane. Czasem nie w tym samym momencie, ale w dłuższej perspektywie wszystkie te elementy są obecne.

Co jeszcze daje praca?

1. Dobre samopoczucie

Robienie czegoś wystarczająco dobrze, żeby ktoś chciał za to zapłacić, poprawia samopoczucie wielu osób.

2. Wzrost poczucia wartości

Twoje poczucie wartości rośnie, szczególnie gdy robisz to, co jest dla ciebie ważne, w zgodzie ze swoimi wartościami.

3. Relacje

Nawiązujesz relacje z innymi ludźmi, poznajesz nowe osoby. Współpraca z innymi nas wzmacnia.

4. Nowe szanse

Nawet jeśli ta praca nie jest spełnieniem twoich marzeń, „przy okazji” jej wykonywania może się wydarzyć coś, co przybliży cię do twojej pracy marzeń. Czegoś się nauczysz, kogoś spotkasz, podejmiesz decyzję, która stanie się punktem zwrotnym w twoim życiu.

To wydarzy się tylko wtedy, gdy będziesz działać, będziesz w ruchu. Przy realizowaniu jakiegoś celu czasem „przy okazji” dzieje się coś, co z perspektywy czasu okazuje się ważniejsze niż ten pierwotny cel. Tak jak pszczoła zbierająca nektar z kwiatów „przy okazji” je zapyla, co w dalszej perspektywie jest ważniejsze niż zbieranie nektaru na miód.

Zatem nie szukaj w nieskończoność idealnej pracy. Zacznij tu, gdzie jesteś, z tym, co masz i co jest dla ciebie możliwe. Wyrusz w drogę, bo gdy już będziesz w podróży, większe są szanse na to, że dotrzesz do miejsca, o którym marzysz. Nawet jeśli wielokrotnie będziesz musiała zmieniać środki transportu.

Dlaczego warto, żebyś zaczęła zarabiać?

Po pierwsze: bezpieczeństwo finansowe. Dodatkowe źródło dochodu dla rodziny oznacza większą jej stabilność w czasach, gdy kryzysy stają się bardziej niespodziewane, dotkliwe i długie, a najpewniejsze miejsca pracy znikają z dnia na dzień.

Po drugie: dodatkowy dochód, który może oznaczać na przykład: lepsze przedszkole/szkołę, zajęcia dodatkowe dla dzieci, wymarzony kurs/studia dla ciebie, większe mieszkanie, wymarzone wakacje, szybszą spłatę kredytów, oszczędności na emeryturę, fundusz edukacyjny na studia dla dzieci, płacenie wszystkich rachunków na bieżąco i spokojny sen, stworzenie finansowej „poduszki bezpieczeństwa” dla ciebie i rodziny, korzystanie z prywatnej opieki medycznej w razie potrzeby.

Po trzecie: wolność wyboru – nie będziesz musiała czegoś robić tylko dlatego, że nie stać cię na inną opcję (np. konieczność wykonywania pracy, której nie znosisz, żeby móc spłacać kredyt, lub pozostania w relacji, w której jesteś źle traktowana, bo sama nie dasz rady utrzymać siebie i dzieci).

Wiem, wiem, nie chcesz myśleć o czarnych scenariuszach, ale statystyki niestety nie są dla kobiet zbyt optymistyczne.

Zapewne słyszałaś o tym, że kobiety żyją dłużej niż mężczyźni. Średnio o osiem lat5. To oznacza, że najprawdopodobniej ostatnie lata swojego życia spędzisz sama. I sama też będziesz musiała się utrzymać. Być może trudno ci teraz myśleć o tym, co cię czeka za 40 lat, albo myślisz, że jakoś samo to się ułoży… Niestety, jeśli chcesz w godnych warunkach spędzić swoją „jesień życia”, już teraz musisz zadbać o fundusze.

W Polsce w 2012 roku na 100 nowych małżeństw przypadało średnio 30 rozwodów, a w miastach – 406. To oznacza, że i ciebie może to spotkać. Nie mówiąc o całym obciążeniu emocjonalnym, skutki finansowe rozwodu są dla kobiet na ogół negatywne i powodują obniżenie ich stopy życiowej.

Może wydaje ci się, że ciebie to nie dotyczy? Być może nie. Ale co zrobisz, jeżeli jednak też cię to spotka?

Ania opowiadała mi o swojej koleżance, której mąż nagle zmarł w czasie wspólnego urlopu za granicą. Ona została z dwójką małych dzieci, bez pracy. Jej zabezpieczeniem miały być oszczędności pochodzące ze znacznego spadku, który kiedyś dostała. Wyobraź sobie jej zdziwienie, kiedy okazało się, że wszystkie pieniądze zniknęły bez śladu. Fakt, ona nigdy się finansami nie zajmowała, były pod opieką męża… Gdy wydawało się, że już gorzej być nie może, wyszło na jaw, że mąż od lat miał kochankę. Ta historia może się wydawać ekstremalna, ale niestety właśnie takie scenariusze potrafi pisać życie. Rzeczy nieprawdopodobne dzieją się częściej, niż nam się może wydawać.

MITY O WYMARZONEJ PRACY

Mit nr 1: Powinnaś wiedzieć, co chcesz dalej robić

Nie wiesz, co mogłabyś robić? Nie jesteś sama. Znam tylko jedną osobę, która już na studiach wiedziała dokładnie, co chce robić, to raczej wyjątek niż reguła. Zostanie rodzicem często okazuje się życiowym i zawodowym zakrętem. Wiele mam nie spodziewa się tego i są zaskoczone obrotem spraw. Kiedy jesteś na zawodowym zakręcie, możesz nie widzieć tego, co się wyłoni, gdy go miniesz. To proces, który trwa. Czasem za jednym zakrętem znajduje się kolejny i kolejny. Tworzą one ciąg decyzji, zdarzeń, doświadczeń, spotkań, przypadków, z których po jakimś czasie wyłania się pełen obraz. Steve Jobs, opowiadając w 2005 roku na Uniwersytecie Stanforda o swojej drodze7, mówił o tym, że wiele zdarzeń w jego życiu wydawało się nie mieć sensu – jak kropki chaotycznie rozproszone na kartce. Uczestnictwo w zajęciach z kaligrafii, podróże do Indii, fascynacja zen, wyrzucenie z własnej firmy w 1985 roku itd. Dopiero po czasie okazało się, że każda z kropek ma swoje miejsce w większym obrazku, widocznym dopiero z perspektywy.

Na początku często widzimy tylko chaos. Ania tak opowiada o swojej drodze: „Mam tyle pomysłów, że sama już za nimi nie nadążam. Co tydzień, a czasem codziennie – coś nowego. Chciałam już pisać książkę dla mam, założyć przedszkole, kawiarnię, organizować warsztaty i wyjazdy dla mam z dziećmi. Jutro pewnie będę miała kolejny pomysł. Nie wiem, jak z tego wszystkiego mam wybrać coś dla siebie. Coś, czego nie porzucę po kilku dniach albo tygodniach na rzecz kolejnego «cudownego» pomysłu”.

To, że powinnaś od razu wiedzieć, czym chcesz się zajmować w życiu – to mit. Z dwóch powodów.

Po pierwsze: dlatego, że ciągle się zmieniasz. Jesteś człowiekiem. W miarę jak się rozwijasz, zmieniają się twoje marzenia, plany, zainteresowania, priorytety, możliwości. Czy jesteś dzisiaj taka sama, jak 5 lub 10 lat temu? Czy za 5 lub 10 lat będziesz taka sama, jak dzisiaj? Pod pewnymi względami tak, pod wieloma innymi już nie. Odkrywanie siebie to proces trwający często latami, a nie przebłysk chwili.

Po drugie: dlatego, że świat wokół nas zmienia się. I to w coraz szybszym tempie. Trzydzieści lat temu telefon miała jedna osoba na 100. Stacjonarny. W 2013 roku liczba użytkowników telefonii komórkowej w Polsce wynosiła 146,8 na 100 mieszkańców8. Dziesięć lat temu nikt nie słyszał w Polsce o Facebooku, blogowaniu i smartfonach…

Prawdopodobnie praca, która była dla ciebie szczytem możliwości, gdy miałaś 20 lat, teraz w ogóle by cię nie zainteresowała. A to, czym będziesz się zajmować za 20 lat… być może jeszcze w ogóle nie istnieje…

Mit nr 2: Musisz znaleźć sobie pracę, którą będziesz wykonywać aż do emerytury

Niezależnie od tego, jaki będzie cię obowiązywać wiek emerytalny i czy w ogóle jeszcze coś takiego jak emerytura będzie funkcjonować, możesz ciągle wierzyć w to, że powinnaś teraz znaleźć sobie zajęcie, które będziesz wykonywać aż do końca zawodowego życia.

Otóż nie. W czasach naszych rodziców lub dziadków praca w jednym zawodzie, a nawet jednym „zakładzie pracy” przez całe życie dla wielu osób była normą. Tak było kiedyś.

Teraz normą jest zmiana nie tylko firmy, dla której się pracuje. Coraz częściej zmieniamy także zawód. Ktoś, kto był lekarzem, zostaje sprzedawcą, a potem pracownikiem HR. Menedżerka otwiera kawiarnię, psycholożka zostaje dietetyczką, a księgowa artystką.

Zmiany dotyczą firm, stanowisk, branż, lokalizacji, całych ścieżek kariery. Można przejść z administracji państwowej do biznesu, potem do organizacji pozarządowej i z powrotem. Z małej firmy do dużej, potem otworzyć własną działalność – lub na odwrót. Opcji jest więcej niż wiele.

Podstawą tych wszystkich zmian jest ciągłe uczenie się i zdobywanie nowych doświadczeń.

Mit nr 3: Swoją wymarzoną pracę odkryjesz, zanim zaczniesz ją wykonywać

To chyba jeden z najbardziej powszechnych mitów: wystarczy, że dostatecznie długo będziesz o tym myśleć, aż w końcu wymyślisz, co jest twoją wymarzoną pracą. To tak nie działa.

Justyna długo zastanawiała się, czy lepiej będzie, jeśli zostanie rzeczniczką prasową, blogerką, czy trenerką Porozumienia bez Przemocy9. Tylko z tego myślenia niewiele wynikało oprócz kolejnych wątpliwości, czy to na pewno coś dla niej, czy się nadaje, czy się uda, czy będzie mogła na tym zarabiać i tak dalej.

Otóż z samego myślenia nic się nie zadzieje.

Trzeba próbować, testować, robić, a nie myśleć! Działać.

Podjęcie jakiejkolwiek decyzji najczęściej jest lepsze niż niepodjęcie żadnej, a przez to utknięcie na etapie myślenia o tym, co by mogło być, gdyby…

Zacznij tu, gdzie jesteś. Z tym, co masz. Teraz.

Zrób pierwszy krok. Po prostu.

Agata, z wykształcenia archeolog, z zamiłowania artysta plastyk, zanim stała się mamą, pracowała jako visual merchandiser10