Strona główna » Humanistyka » Społeczności terapeutów i esseńczyków (II w. p.n.e – I w. n.e.)

Społeczności terapeutów i esseńczyków (II w. p.n.e – I w. n.e.)

5.00 / 5.00
  • ISBN:
  • 978-83-272-4073-6

Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt).

Kilka słów o książce pt. “Społeczności terapeutów i esseńczyków (II w. p.n.e – I w. n.e.)

"Społeczności terapeutów i esseńczyków (II w. p.n.e - I w. n.e.)" to naukowe opracowanie problematyki sekt religijnych: esseńczyków utożsamianych
ze wspólnotą z Qumran oraz egipskich terapeutów znad jeziora Mareotis w okresie
przełomu er.

Polecane książki

Im więcej w Twoim procesie wytwórczym znajduje się punktów, w ktrych z jednej grupy półwyrobów powstaje więcej niż jedna grupa kolejnych półwyrobów, oraz im więcej tych grup powstaje; tym więcej masz pracy z planowaniem, więcej zapasów komponentów musisz utrzymywać, więcej posiadać przezbrojeń maszy...
Właściciel banku Vincenzo Tomasi potrzebuje opiekunki dla osieroconych bratanków. Ustala listę warunków, które kandydatka powinna spełniać. Na ofertę odpowiada pracownica jego banku Audrey Miller. Audrey lubi dzieci i wie, że potrafiłaby im stworzyć prawdziwy dom. Kusi ją te...
Tomik zawierający trzy powieści dla młodzieży: „Miłosierdzie”, „Niekochana”, „Poczciwe zamiary”, wydany w 1897 roku. Teresa Jadwiga Papi (1843–1906), pisząca pod pseudonimami Teresa Jadwiga, Teresa Gałęzowska, była polską powieściopisarką i nowelistką. Od 1868 roku prowadziła założoną przez siebie t...
Publikacja zawiera około 300 wzorów pism procesowych uwzględniających najnowsze zmiany wprowadzone do procesu karnego, w tym ostatnią dużą nowelizację kodeksu postępowania karnego, która weszła w życie z dniem 15 kwietnia 2016 r. Autor przedstawia szczegółowe praktyczne wskazówki, w jaki sposób for...
Warto zwrócić szczególną uwagę na różnice w regulacjach MSR/MSSF i UoR. Brak niektórych regulacji w ustawie o rachunkowości zezwala jednostkom, które nie są zobligowane do stosowania MSR, na wykorzystanie standardów w zakresie nieuregulowanym polskimi przepisami rachunkowymi...
Adoptowany przez bogatych Anglików Danil Zwieriew zdobył majątek i sławę genialnego biznesmena. Pewnego dnia w jego biurze zjawia się Libby Tennent. Na prośbę swojego ojca usiłuje nakłonić Danila, by wziął udział w przyjęciu wydawanym przez jego adopcyjnych rodziców. Danil doświadc...

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Wojciech Biedroń

SPO­ŁECZ­NO­ŚCI TE­RA­PEU­TÓWI ES­SEŃ­CZY­KÓW

(II w. p.n.e – I w. n.e.)

WOJ­CIECH BIE­DROŃ

Pro­jekt okład­ki

Re­dak­cja i ko­rek­ta

Re­dak­cja tech­nicz­na

© Co­py­ri­ght by Woj­ciech Bie­droń

Ty­tuł: Spo­łecz­no­ści te­ra­peu­tów i es­seń­czy­ków (II w. p.n.e – I w. n.e.)

Wszel­kie pra­wa za­strze­żo­ne.

Nie­au­to­ry­zo­wa­ne roz­po­wszech­nia­nie ca­ło­ści lub frag­men­tów ni­niej­szej pu­bli­ka­cji w ja­kiej­kol­wiek po­sta­ci jest za­bro­nio­ne. Wy­ko­ny­wa­nie ko­pii me­to­dą kse­ro­gra­ficz­ną, fo­to­gra­ficz­ną, a tak­że ko­pio­wa­nie książ­ki na no­śni­ku, fil­mo­wym, ma­gne­tycz­nym lub in­nym po­wo­du­je na­ru­sze­nie praw au­tor­skich ni­niej­szej pu­bli­ka­cji.

ISBN dla edy­cji ebo­oka 978-83-272-4073-6

Je­śli ma­cie Pań­stwo py­ta­nia, uwa­gi do pu­bli­ka­cji, mo­że­cie skon­tak­to­wać się z au­to­rem pod ad­re­sem: e-mail: woj­ciech.bie­dron@onet.pl

Na okład­ce: mapa przed­sta­wia­ją­ca Alek­san­drię w I wie­ku p.n.e (an­cien­tvi­ne.com)

Wy­da­nie II, War­sza­wa 2013

Pu­bli­shed in Po­land

Skład wersji elektronicznej:

Virtualo Sp. z o.o.

Wstęp

Pod po­ję­ciem te­ra­peu­tów i es­seń­czy­ków na­le­ży ro­zu­mieć ugru­po­wa­nia ży­dow­skie, któ­rych człon­ko­wie od­dzie­li­li się od wy­znaw­ców ofi­cjal­ne­go ju­da­izmu i stwo­rzy­li wła­sne ide­olo­gie, spo­sób za­cho­wy­wa­nia się i mo­de­le ży­cia. Wie­le cech wspól­nych obu ugru­po­wań skła­nia do ana­li­zy po­do­bieństw i róż­nic po­mię­dzy nimi. Pro­blem ce­zu­ry cza­so­wej oraz lo­ka­li­za­cja te­ra­peu­tów i es­seń­czy­ków pod wzglę­dem geo­gra­ficz­nym nie jest ła­twy do okre­śle­nia. Miej­scem osie­dle­nia się te­ra­peu­tów po­świad­czo­nym przez źró­dło jest Egipt, a w szcze­gól­no­ści Alek­san­dria. Inne su­ge­stie do­ty­czą­ce miej­sca ich osad­nic­twa są tyl­ko hi­po­te­za­mi. Es­seń­czy­cy byli bez­po­śred­nio zwią­za­ni z Pa­le­sty­ną i prze­wa­ża w na­uce po­gląd, że ich głów­ny ośro­dek na­le­ży umiej­sco­wić w Qum­ran. Na te­mat te­ra­peu­tów brak jest pew­nych in­for­ma­cji o cza­sie ich po­ja­wie­nia się i ist­nie­nia w Alek­san­drii. Au­tor źró­dła in­for­mu­ją­ce­go o nich opi­su­je praw­do­po­dob­nie stan osad­nic­twa z I w n.e. Obec­ność es­seń­czy­ków na­to­miast jest po­świad­czo­na już w II w p.n.e. Prze­trwa­li też jako or­ga­ni­za­cja praw­do­po­dob­nie do cza­sów woj­ny ży­dow­skiej, czy­li do oko­ło 68 r. n.e.

Po­wyż­sza pra­ca sta­wia so­bie za za­da­nie do­ko­na­nie szcze­gó­ło­wej ana­li­zy tek­stu źró­dło­we­go Fi­lo­na Alek­san­dryj­skie­go De vita con­tem­pla­ti­va jako je­dy­ne­go za­cho­wa­ne­go prze­ka­zu in­for­mu­ją­ce­go o te­ra­peu­tach i spoj­rze­nie w tym świe­tle na es­seń­czy­ków, któ­rzy rów­nież zna­leź­li się na kar­tach dzieł Fi­lo­na przede wszyst­kim w pra­cy Quod omnis pro­bus li­ber sit. Dla po­trzeb ba­daw­czych pra­ca zo­sta­ła po­dzie­lo­na na czte­ry za­sad­ni­cze roz­dzia­ły. W pierw­szym za­ty­tu­ło­wa­nym: „Fi­lon Alek­san­dryj­ski i jego De vita con­tem­pla­ti­va” zo­sta­ły przed­sta­wio­ne ogól­ne wa­run­ki ży­cia dia­spo­ry ży­dow­skiej w Alek­san­drii, gdzie na­ro­dzi­ła się wspól­no­ta te­ra­peu­tów, na­stęp­nie po­stać Fi­lo­na i jego do­ro­bek li­te­rac­ki oraz roz­wa­ża­nia na te­mat jego dzie­ła. Dru­gi roz­dział: „Oby­cza­jo­wość gmi­ny alek­san­dryj­skiej” jest po­dzie­lo­ny na pod­roz­dzia­ły zwią­za­ne ści­śle z we­wnętrz­ną ana­li­zą źró­dła czy­li war­stwą ję­zy­ko­wą i se­man­tycz­ną. W pew­nych miej­scach, gdzie nie jest moż­li­we do­ko­na­nie iden­ty­fi­ka­cji lub je­dy­nym roz­wią­za­niem oka­zu­ją się być hi­po­te­zy te­ra­peu­ci są przed­sta­wia­ni w od­nie­sie­niu do es­seń­czy­ków. Trze­ci roz­dział trak­tu­je wy­łącz­nie o es­seń­czy­kach i au­to­rach rę­ko­pi­sów qum­rań­skich, któ­rzy wy­ka­zu­ją wza­jem­nie znacz­nie więk­sze po­do­bień­stwa niż ter­peu­ci i es­seń­czy­cy. Głów­nym źró­dłem in­for­mu­ją­cym o es­seń­czy­kach oprócz Fi­lo­na jest Jó­zef Fla­wiusz i jego dzie­ła Daw­ne Dzie­je Izra­ela i Woj­na Ży­dow­ska. Ana­li­zie zo­sta­ła rów­nież pod­da­na krót­ka wzmian­ka o es­seń­czy­kach Pli­niu­sza w Hi­sto­rii Na­tu­ral­nej. Ostat­nią czę­ścią po­wyż­szej pra­cy jest „Za­koń­cze­nie: te­ra­peu­ci, es­seń­czy­cy i gmi­na z Qum­ran co ich łą­czy, a co dzie­li” ? sta­no­wią­ca za­rów­no jej pod­su­mo­wa­nie, jak rów­nież od­ręb­ną część wska­zu­ją­cą na pro­ble­my, z któ­ry­mi sty­ka się ba­dacz zaj­mu­ją­cy się tą te­ma­ty­ką.

Na szcze­gól­ną uwa­gę za­słu­gu­je pra­ca ro­syj­skiej, nie­ży­ją­cej już au­tor­ki M. M. Eli­za­ro­wej Oбщина терапевтов (Из иcтo­pии еc­cейcково общеcтвенно-религиозного движения І в. н. э.), Mo­skwa 1972., któ­ra po­mi­mo upły­wu wie­lu lat, od chwi­li jej wy­da­nia, jest nadal w du­żej czę­ści ak­tu­al­na i sta­no­wi jed­ną z nie­licz­nych mo­no­gra­fii po­świę­co­nych sa­mym te­ra­peu­tom. Z naj­waż­niej­szych opra­co­wań na wzmian­kę za­słu­gu­je rów­nież syn­te­tycz­na pra­ca Riaud Les The­ra­peu­tes d`Ale­xan­drie dans la tra­di­tion et la re­cher­che cri­ti­que ju­squ`aux de­co­uver­tes de Qum­ran, (Pa­ris 1991), śle­dzą­ca losy dys­ku­sji i ba­dań na te­mat te­ra­peu­tów od cza­sów naj­daw­niej­szych do współ­cze­snych. Dzię­ki bo­ga­tej bi­blio­gra­fii moż­na spró­bo­wać do­trzeć jesz­cze do wie­lu po­zy­cji, któ­rych au­tor tej pra­cy z przy­czyn obiek­tyw­nych nie­ste­ty nie mógł wy­ko­rzy­stać. Spo­śród au­to­rów zaj­mu­ją­cych się pro­ble­ma­ty­ką es­seń­ską na­le­ży wy­mie­nić głów­nie G. Ver­me, któ­re­go więk­szość po­glą­dów na ten te­mat po­mi­mo upły­wu cza­su jest cią­gle uzna­wa­nych. Je­że­li cho­dzi o pol­skich au­to­rów w dzie­dzi­nie Qum­ran na­le­ży wspo­mnieć nie­ży­ją­ce­go już W. Ty­lo­cha oraz P. Mu­chow­skie­go i Z. J.Ka­pe­rę. Z prac ogól­nych po­moc­nych przy cha­rak­te­ry­sty­ce po­wyż­szej te­ma­ty­ki nie moż­na za­po­mnieć o No­wym Te­sta­men­cie na tle epo­ki, (Po­znań-War­sza­wa-Lu­blin 1965) E. Dą­brow­skie­go, i naj­bar­dziej ak­tu­al­nym >Wpro­wa­dze­niu do li­te­ra­tu­ry mię­dzy­te­sta­men­tal­nej, (Kra­ków 1994) pió­ra St. Mę­da­li.

W ba­da­niach kra­jo­wych pro­ble­ma­ty­ka te­ra­peu­tów była trak­to­wa­na mar­gi­nal­nie. Nie­co więk­szą uwa­gę po­świę­ca­no es­seń­czy­kom oraz Qum­ran cho­ciaż nie pró­bo­wa­no ana­li­zo­wać ich spo­łecz­no­ści w spo­sób glo­bal­ny, ani pod wzglę­dem po­li­tycz­nym, ani re­li­gij­nym czy spo­łecz­nym. Au­tor po­wyż­szej pra­cy pod­jął się tego za­da­nia cze­go wy­ni­kiem jest obec­ne stu­dium. Sze­reg trud­no­ści na­tu­ry obiek­tyw­nej m.in. w związ­ku z gro­ma­dze­niem ma­te­ria­łów, wpły­nę­ło na jego osta­tecz­ny kształt i czy­ni go po­przez to do koń­ca nie­peł­nym, z cze­go jako au­tor, zda­ję so­bie w peł­ni spra­wę przyj­mu­jąc wszyst­kie sło­wa uwa­gi i kry­ty­ki.

Uwa­ga: Z wer­sji elek­tro­nicz­nej, któ­rą masz Czy­tel­ni­ku przed sobą zo­sta­ły usu­nię­te przy­pi­sy jak rów­nież ter­mi­no­lo­gia wy­ra­zów pi­sa­nych w ję­zy­ku sta­ro­grec­kim i he­braj­skim.

Woj­ciech Bie­droń

IFilon Aleksandryjski i jego De vita contemplativaDiaspora żydowska w Aleksandrii

Hel­le­ni­za­cja Wscho­du roz­po­czę­ta przez Alek­san­dra Ma­ce­doń­skie­go i kon­ty­nu­owa­na przez jego na­stęp­ców prze­ży­wa­ła swo­je na­si­le­nie szcze­gól­nie w dwóch ośrod­kach po­li­tycz­nych i kul­tu­ral­nych, a mia­no­wi­cie w An­tio­chii nad Oron­te­sem i Alek­san­drii w Egip­cie. Za­ło­żo­na przez Alek­san­dra Wiel­kie­go w 332 r. p.n.e. i na­zwa­na jego imie­niem póź­niej­sza me­tro­po­lia szyb­ko zdy­stan­so­wa­ła sto­li­cę sy­ryj­ską, któ­ra na sku­tek po­li­ty­ki Se­leu­cy­dów po­le­ga­ją­cej na na­rzu­ca­niu hel­le­ni­zmu siłą, po­wo­li tra­ci­ła swe zna­cze­nie na rzecz Alek­san­drii. Nowo po­wsta­ją­ce mia­sto egip­skie zo­sta­ło umiej­sco­wio­ne na za­chod­nim krań­cu Del­ty. Było po­ło­żo­ne na wą­skim pa­sie lądu od­dzie­la­ją­cym mo­rze od je­zio­ra Ma­re­otis, któ­re z ko­lei łą­czy­ło się po­przez ka­na­ły z jed­nej stro­ny z Ni­lem a z dru­giej z mo­rzem Śród­ziem­nym. W Alek­san­drii znaj­do­wa­ły się dwa kom­plek­sy por­to­we: mor­ski oraz śród­lą­do­wy, umiesz­czo­ny nad Ma­re­otis. Od uj­ścia Nilu Alek­san­drię dzie­li­ło 14 ki­lo­me­trów. Mia­sto szyb­ko się roz­wi­nę­ło; Dio­dor Sy­cy­lij­ski po­wo­łu­jąc się na dane re­je­strów po­dat­ko­wych twier­dzi, że w jego cza­sach (to jest pod ko­niec I w p.n.e.) mia­ło ono 300 000 wol­nych miesz­kań­ców. W Alek­san­drii prze­ła­do­wy­wa­no więk­szość prze­zna­czo­nych na eks­port to­wa­rów egip­skie­go po­cho­dze­nia m.in.zbo­że, pa­pi­rus i tka­ni­ny lnia­ne. Han­dlo­wa­no rów­nież to­wa­ra­mi miej­sco­wy­mi ta­ki­mi jak: ozdo­by, fa­jans, tka­ni­ny i inne. Alek­san­dria była tak­że mia­stem, do któ­re­go przy­jeż­dża­li ucze­ni, stu­den­ci, li­te­ra­ci. Nie wia­do­mo jak było zor­ga­ni­zo­wa­ne mia­sto pod wzglę­dem we­wnętrz­nym, gdyż ską­pe in­for­ma­cje po­da­wa­ne na ten te­mat przez źró­dła moż­na in­ter­pre­to­wać na róż­ne spo­so­by jak uwa­ża­ją Bra­vo i Wip­szyc­ka. Żyły tu­taj trzy gru­py miesz­kań­ców: oby­wa­te­le, na­jem­ni żoł­nie­rze i Egip­cja­nie. Licz­ni byli rów­nież przed­sta­wi­cie­le in­nych na­cji jak na przy­kład Ży­dzi, któ­rzy zaj­mo­wa­li dwie spo­śród pię­ciu dziel­nic mia­sta. Mie­li oni po­nad­to za­gwa­ran­to­wa­ny osob­ny sta­tus da­ją­cy im moż­li­wość po­słu­gi­wa­nia się wła­snym pra­wem i tym sa­mym za­cho­wa­nie od­ręb­nych po­słu­gi­wa­nia się wła­snym pra­wem i tym sa­mym za­cho­wa­nie od­ręb­nych oby­cza­jów.

Nie­któ­rzy, jak na przy­kład Eu­ge­niusz Dą­brow­ski, przy­pi­su­ją Alek­san­drii mia­no naj­waż­niej­sze­go ośrod­ka dia­spo­ry ży­dow­skiej. „Pa­le­sty­na zresz­tą, w cza­sie gdy Pto­le­me­usz zwra­cał się do ar­cy­ka­pła­na je­ro­zo­lim­skie­go, na­le­ża­ła do Egip­tu…” uwa­ża Dą­brow­ski. Licz­ba Ży­dów alek­san­dryj­skich dzię­ki sprzy­ja­ją­cym wa­run­kom to­wa­rzy­szą­cym ich mi­gra­cji oraz po­li­ty­ce pro­wa­dzo­nej przez pierw­szych Pto­le­me­uszów szyb­ko wzra­sta­ła. Po­cząt­ko­wo uzy­ska­li oni dziel­ni­cę le­żą­cą nad mo­rzem w po­bli­żu pa­ła­cu kró­lew­skie­go. Usta­na­wia­li wła­sne pra­wa, mie­li na swo­im cze­le tzw.et­nar­chę, któ­ry był wspie­ra­ny przez se­nat, któ­ry li­czył sie­dem­dzie­się­ciu człon­ków, na wzór San­he­dry­nu je­ro­zo­lim­skie­go. W mia­rę upły­wu cza­su Ży­dzi za­ję­li dru­gą dziel­ni­cę. Całą dia­spo­rę ży­dow­ską sza­cu­je się na je­den mi­lion, przy czym znacz­na jej część zaj­mo­wa­ła Alek­san­drię. Anna Świ­der­ków­na po­da­je że było ich sto ty­się­cy. W tym cza­sie od­po­wied­nio lud­no­ści grec­kiej i rdzen­nie egip­skiej było sie­dem mi­lio­nów. Ży­dzi miesz­ka­ją­cy w Egip­cie szyb­ko prze­sta­li uży­wać ję­zy­ka ara­mej­skie­go oraz prze­sta­li ro­zu­mieć ję­zyk he­braj­ski. Miesz­ka­jąc z dala od Je­ro­zo­li­my mu­sie­li więc zna­leźć nowy spo­sób od­da­wa­nia czci Jah­we. Za­czę­li gro­ma­dzić się w spe­cjal­nie przy­go­to­wa­nym bu­dyn­ku gdzie śpie­wa­li psal­my, mo­dli­li się, czy­ta­li i wy­ja­śnia­li świę­te księ­gi. Miej­sca te w mia­rę upły­wu cza­su za­czę­to na­zy­wać sy­na­go­ga­mi (miej­sce ze­brań, miej­sce zgro­ma­dzeń). Po­zo­sta­wał jesz­cze pro­blem do­ty­czą­cy świę­tych ksiąg Ży­dów, gdyż nie tyl­ko star­sze po­ko­le­nie asy­mi­lu­jąc się w no­wym śro­do­wi­sku prze­sta­wa­ło się ko­mu­ni­ko­wać w ję­zy­ku oj­czy­stym, ale tak­że mło­dzi Ira­eli­ci, uro­dze­ni już i wy­cho­wa­ni w Egip­cie nie zna­li ani ję­zy­ka he­braj­skie­go ani ara­mej­skie­go. Po­trzeb­ny był więc prze­kład grec­ki, któ­ry za­czął po­wsta­wać jesz­cze w pierw­szej po­ło­wie III wie­ku. Prze­kład spo­rzą­dzo­no a wo­kół nie­go jak pi­sze Świ­der­ków­na na­ro­sły le­gen­dy. „Gdzieś w po­ło­wie II w. ja­kiś alek­san­dryj­ski Żyd, za­pew­ne wy­so­ki urzęd­nik na dwo­rze kró­la Pto­le­me­usza VI Fi­lo­me­to­ra, opo­wie­dział, być może, po raz pierw­szy hi­sto­rię grec­kie­go tłu­ma­cze­nia he­braj­skiej Bi­blii, po raz pierw­szy też uży­wa­jąc na jej okre­śle­nie sło­wa Bi­blia.

Do Je­ro­zo­li­my zo­sta­ło wy­pra­wio­ne po­sel­stwo. Pto­le­me­usz ofia­ro­wał wspa­nia­łe dary dla Świą­ty­ni i po­pro­sił o przy­sła­nie od­po­wied­nich tłu­ma­czy. Ar­cy­ka­płan Ele­azar wy­ra­ził zgo­dę i wy­brał sie­dem­dzie­się­ciu dwóch, po sze­ściu z każ­de­go po­ko­le­nia Izra­ela uczo­nych, któ­rzy roz­po­czę­li pra­cę nad tek­stem. Prze­kład na­zwa­no Sep­tu­agin­tą (sep­tu­agin­ta łac.sie­dem­dzie­siąt) i okre­śle­niem tym ob­ję­to ca­łość grec­kie­go tek­stu. „Po­cząt­ko­wo prze­tłu­ma­czo­no tyl­ko Pię­ciok­siąg (Torę), póź­niej stop­nio­wo i inne księ­gi” pi­sze Dą­brow­ski. Da­lej za­uwa­ża, że: „po­wsta­nie Sep­tu­agin­ty było nie­wąt­pli­wie do pew­ne­go stop­nia `uświę­ce­niem` ję­zy­ka grec­kie­go. Te­raz moż­na już było swo­bod­nie za­jąć się uzgad­nia­niem re­li­gii Izra­ela z osią­gnię­cia­mi grec­kiej kul­tu­ry. I w tym na­le­ży upa­try­wać ce­chy zna­mien­ne tego ru­chu, któ­ry na­zy­wa­my `ju­da­izmem alek­san­dryj­skim`.” Samo po­ję­cie obej­mu­je nie tyl­ko pew­ną ideę uczo­nych ży­dow­skich, któ­ra wy­ra­ża­ła się mię­dzy in­ny­mi w wy­wie­ra­niu wpły­wu na świat po­gań­ski po­przez oży­wio­ną dzia­łal­ność pi­śmien­ni­czą, ale tak­że dą­że­nie do uczy­nie­nia z ju­da­izmu re­li­gii uni­wer­sal­nej. Po­mię­dzy Ży­da­mi, a Gre­ka­mi cią­gle do­cho­dzi­ło do kon­flik­tów. Sep­tu­agin­ta była pierw­szym, ale nie ostat­nim prze­kła­dem grec­kim jed­nak za­po­cząt­ko­wa­ła pe­wien zwrot we wza­jem­nych sto­sun­kach. Sa­mym Ży­dom prze­sta­ła szyb­ko słu­żyć – po­wo­dem była w prze­ko­na­niu or­to­dok­syj­nych Ży­dów swo­bo­da tłu­ma­cze­nia. W Alek­san­drii po­wsta­wa­ła tak­że li­te­ra­tu­ra two­rzo­na przez Ży­dów po grec­ku, a jej ad­re­sa­tem był czy­tel­nik ży­dow­ski. Daje to wy­raź­ny do­wód fa­scy­na­cji twór­czo­ścią grec­kich pi­sa­rzy i go­to­wo­ści ich na­śla­do­wa­nia. Przy­kła­dem może być fakt, że „oko­ło 160 roku p.n.e.alek­san­dryj­ski Żyd Ari­sto­bu­los po raz pierw­szy po­słu­żył się me­to­dą ale­go­rycz­nej in­ter­pre­ta­cji tek­stów li­te­rac­kich, stwo­rzo­ną przez grec­kich fi­lo­lo­gów dla ob­ja­śnie­nia Bi­blii. Gło­sił on tak­że, że „Pi­ta­go­ras, Pla­ton i nie­któ­rzy po­eci (Ho­mer, He­zjod, Or­fe­usz) swo­ją mą­drość za­czerp­nę­li z Pi­sma Świę­te­go” jak po­da­je Wip­szyc­ka. Po­dob­nie po­stę­po­wał inny alek­san­dryj­ski Żyd Fi­lon, któ­re­go syl­wet­ka zo­sta­nie omó­wio­na w na­stęp­nym pod­roz­dzia­le. Uwa­żał on Bi­blię za źró­dło wszel­kiej wie­dzy i mą­dro­ści. Wy­szedł z za­ło­że­nia, że do­słow­ne tłu­ma­cze­nie bi­blij­ne trze­ba za­stą­pić in­ter­pre­ta­cją ale­go­rycz­ną, twier­dząc, że epi­zo­dy bi­blij­ne są sym­bo­licz­nym wy­ra­zem prawd me­ta­fi­zycz­nych i mo­ral­nych.

Wra­ca­jąc jed­nak do uni­wer­sa­li­zmu re­li­gii ży­dow­skiej, moż­na po­wie­dzeć, że ist­niał on już od daw­na jed­nak do­pie­ro w okre­sie hel­le­ni­stycz­nym za­czął przy­bie­rać na sile. W swym za­ło­że­niu ju­da­izm miał dą­żyć do po­zy­ska­nia jak naj­więk­szej licz­by wy­znaw­ców wśród po­gan. Bar­dzo po­moc­na stał się obiet­ni­ca, któ­rą póź­niej po­słu­gi­wa­ło się chrze­ści­jań­stwo, a mia­no­wi­cie po­ga­nie będą zba­wie­ni na­wet je­śli nie wej­dą w skład Ludu Wy­bra­ne­go, pod wa­run­kiem, że uwie­rzą w Je­dy­ne­go Boga i pod­po­rząd­ku­ją się pew­ne­mu mi­ni­mum za­le­ceń mo­ral­nych i ry­tu­al­nych. Inną nie­co for­mę miał pro­ze­li­tyzm ży­dow­ski czy­li bez­po­śred­nie prze­cho­dze­nie po­gan na re­li­gię moj­że­szo­wą. Słu­żył temu mię­dzy in­ny­mi grec­ki prze­kład kują się pew­ne­mu mi­ni­mum za­le­ceń mo­ral­nych i ry­tu­al­nych. Inną nie­co for­mę miał pro­ze­li­tyzm ży­dow­ski czy­li bez­po­śred­nie prze­cho­dze­nie po­gan na re­li­gię moj­że­szo­wą. Słu­żył temu mię­dzy in­ny­mi grec­ki prze­kład Bi­blii, któ­ry nie był ad­re­so­wa­ny prze­cież do ta­kich od­bior­ców. Ist­nia­ły róż­ne stop­nie pro­ze­li­ty­zmu jak uwa­ża Wip­szyc­ka. Jed­ni cał­ko­wi­cie asy­mi­lo­wa­li się wcho­dząc do gmin na dro­dze ad­op­cji do­ko­ny­wa­nej przez któ­re­goś z jej człon­ków, inni na­to­miast przyj­mo­wa­li tyl­ko na­ka­zy mo­ral­ne i treść dok­try­nal­ną re­li­gii ży­dow­skiej wy­stę­pu­jąc w źró­dłach pod mia­nem „bo­ją­cych się Boga”.

Nie tyl­ko jed­nak, jak się oka­zu­je spra­wy re­li­gij­ne lud­no­ści ży­dow­skiej sku­pia­ły na so­bie uwa­gę lud­no­ści grec­kiej. Rów­nież sami Ży­dzi wie­le przej­mo­wa­li od sa­mych Gre­ków. Na pew­no wpływ kul­tu­ry hel­le­ni­stycz­nej był więk­szy w dia­spo­rze alek­san­dryj­skiej, niż na te­re­nie Pa­le­sty­ny gdzie po­zy­cja Świą­ty­ni Je­ro­zo­lim­skiej cią­gle była bar­dzo sil­na. Pod wzglę­dem dóbr ma­te­rial­nych, eli­ty ży­dow­skie nie mo­gły się jed­nak oprzeć hel­le­ni­za­cji. Wy­ra­ża­ło się to w spo­so­bie ubie­ra­nia, na­śla­do­wa­niu bu­dow­nic­twa grec­kie­go oraz w in­nych ele­men­tach zwią­za­nych z pod­kre­śla­niem swe­go sta­tu­su ma­jąt­ko­we­go. Rów­nież w in­nych dzie­dzi­nach Ży­dzi pod­le­ga­li asy­mi­la­cji bio­rąc udział mię­dzy in­ny­mi w ży­ciu po­li­tycz­nym, spra­wu­jąc funk­cje urzęd­ni­cze jako lo­kal­ni ad­mi­ni­stra­to­rzy, czy po­przez uczest­nic­two w ope­ra­cjach fi­nan­so­wych.

Dla po­ka­za­nia jak przed­sta­wia­ły się sto­sun­ki ży­dow­sko grec­kie trze­ba by prze­śle­dzić do­kład­nie dzie­je Alek­san­drii od mo­men­tu jej za­ło­że­nia do mo­men­tu przej­ścia Egip­tu w ręce rzym­skie. Ce­lem tego jest jed­nak uka­za­nie tyl­ko pew­nych cech cha­rak­te­ry­stycz­nych mia­sta za­ło­żo­ne­go nad je­zio­rem Ma­re­otis oraz, pod­kre­śle­nie waż­no­ści tego ośrod­ka jako cen­trum dia­spo­ry ży­dow­skiej, w któ­rej na­ro­dzi­ła się wspól­no­ta te­ra­peu­tów bę­dą­ca głów­nym obiek­tem ba­da­nia. Je­dy­nym świa­dec­twem o ugru­po­wa­niu ży­dow­skich te­ra­peu­tów, któ­ra po­wsta­ła praw­do­po­dob­nie pod wpły­wem hel­le­ni­zmu jest prze­kaz Fi­lo­na, przed­sta­wi­cie­la alek­san­dryj­skie­go krę­gu fi­lo­zo­fów.