Strona główna » Religia i duchowość » Uwalnianie bogini . Radykalna rewizja duchowości feministycznej

Uwalnianie bogini . Radykalna rewizja duchowości feministycznej

4.00 / 5.00
  • ISBN:
  • 978-83-65601-41-4

Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt).

Kilka słów o książce pt. “Uwalnianie bogini . Radykalna rewizja duchowości feministycznej

Uwalnianie bogini to rewolucyjny przewodnik poświęcony dekonstrukcji duchowości feministycznej. To po części magiczna inkantacja, po części feministyczny manifest oraz księga równouprawnienia i wreszcie przewodnik ku zbiorowej emancypacji.

Podczas gdy archetyp Dziewicy, Matki i Staruchy jest ściśle związany z kobiecą biologią i fizycznymi etapami jej życia, autorka proponuje model pięcioczęściowej formy bogini, który uwalania kobiety z kajdan systemu reprodukcyjnego. Ta rewolucyjna zmiana koncepcji kobiecej boskości uwzględnia różne cykle w życiu kobiety: początek, potencjał, tworzenie, mistrzostwo i mądrość, dając wyraz potężnej i płynnej naturze kobiet we współczesnym świecie.

Dzięki tej książce poznasz szczegółowo naturę pięciu archetypów, boginie przynależące do archetypów, sfery życia odpowiadające tym archetypom oraz dowiesz się, jak budować relacje z poszczególnymi archetypami.

Polecane książki

Ebenezer Scott niejedno w życiu widział i niejedno przeżył. Jest człowiekiem twardym, przekonanym, że jego powołaniem są misje specjalne w obcych krajach. Ponieważ nieustannie ryzykuje życie, unika związków z kobietami. Los jednak sprawia, że znów spotyka na swojej drodze Sally, kobietę, która kiedy...
„Nie ten jest mistrzem co ciągle wygrywa, lecz ten co przegraną rozumie”. Książka opisuje niekonwencjonalne sztuki walki, gdzie podczas swojego 35-letniego doświadczenia mogłem stworzyć swój własny styl walki i teraz mogę z nim dzielić się przyszłym młodym pokoleniom....
Publikacja omawia zasady ustalania górnej granicy podstawy wymiaru składek ZUS i podatku dochodowego a także planowanych zmian, które znoszą limit składkowy. Wskazuje jak obliczać wysokość wynagrodzeń i zasiłków a także dokonywać potrąceń w przypadku tych przekroczeń. Całość została wzbogacona liczn...
"Uroda życia" to powieść Stefana Żeromskiego, która opisuje losy Piotra Rozłuckiego, oficera armii rosyjskiej....
Najnowszy romans Corinne Michaels, autorki bestsellera „New York Timesa”, napisany we współpracy z Melanie Harlow, autorką bestsellera „USA Today”, zgłębia problem drugiej szansy. Ian Chase złamał mi serce, kiedy miałam siedemnaście lat. Kolejne osiemnaście lat mojego...
Poszukiwania rodziców Królowej Zimy to druga część (po Pomarańczy życia) baśniowej opowieści o poświęceniu w imię miłości, o wierze w nią i o nadziei. Główna bohaterka powieści, Królowa Zimy, pragnie odszukać swoich zaginionych rodziców oraz zrehabilitować się i naprawić wyrządzone innym krzywdy. Mi...

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Lasara Firefox Allen

POCHWAŁY dlaUwalniania Bogini

„Głęboka analiza ograniczeń trzyczęściowej formy bogini (…) i tego, w jaki sposób forma ta stanowi nieprecyzyjne odzwierciedlenie dla współczesnych aktywistek i rytualistek feministycznych. Lasara Firefox Allen zagłębia się w sposoby, na jakie język kolonialistów od wieków kształtuje nasze doświadczenie Boskiej Kobiecości; Lasara zaspokaja również potrzebę, która pojawiła się w feministycznym ruchu duchowym lata temu”.

– Suzanne Sterling

założycielka Voice of Change, współzałożycielka Off the Mat, Into the World

„Wykraczając poza naszą kobiecą biologię jako definicję tego, kim jesteśmy i jak odnosimy się do Boskiej Kobiecości, Lasara Forefox Allen tworzy całkiem nową matrycę bardziej nadającą się współcześnie dla kobiet, na nowo definiuje kobiecość jako niewinną, potężną, produktywną, kreatywną, mądrą i w każdym przejawie czcigodną. Każda osoba studiująca feminizm i teologię feministyczną powinna przeczytać tę książkę. Ona zmienia zasady gry”.

– dr Anodea Judith

autorka książek Koła życia i The Global Heart Awakens

„Lasara Firefox Allen obejmuje na kartach tej książki złożone i ważne elementy, przekazując czytelniczkom zdolność myślenia o kobiecie w sposób wykraczający poza dotychczasowe ramy. Wprowadzanie warstw, które ucieleśniamy, i włączanie ich do naszych duchowych ścieżek umożliwia celebrację siebie; a kiedy celebrujemy pełnię kobiety, wyzwala nas przestrzeń samostanowienia”.

– Crystal Blanton

MSW, redaktorka książki Bringing Race to the Table

„Lasara przedstawia nam boginie, które przemawiają przez czas i przestrzeń, które zachęcają nas do bycia w modlitwie wszechogarniającymi i intersekcjonalnymi, które żądają, żebyśmy były otwarte i szczere w odniesieniu do tego, kim jesteśmy w tym świecie i w swoim ciele. Przypominają nam, że przetrwanie naszego gatunku, wszystkich gatunków żywych, wymaga tego, abyśmy tworzyły różnorodne, złożone, dynamiczne społeczności. Audre Lorde powiedziała, że możemy nauczyć się matkować same sobie, a niniejsza książka daje nam w tym celu więcej narzędzi i inspiracji”.

– Mai’a Williams

dziennikarka, nauczycielka, aktywistka, redaktorka książki Revolutionary Mothering

„Allen sugeruje, że wszystkie wezwane przez Boginię ustalają własny kurs i odblokowują potencjał Bogini jako rewolucyjną siłę, nieograniczoną biologią. Prosi wszystkie poszukujące, żeby zaangażowały się w potężną kultywację szacunku, pracy, jaźni i odmienności jako aspektów zbiorczej boskości, które, wzięte razem, mogą zrodzić coś więcej niż nowe podejście do Bogini – całkowicie nowy świat”.

– Darcy Totten i Jaspen James

Activism Articulated

„Lasara to dynamiczna i silna kobieta, która pokazuje nam, że rewolucja zaczyna się w naszym wnętrzu. Ten radykalny, nowy sposób patrzenia na boską kobiecość wstrzykuje tak bardzo potrzebną świeżość w duchowość Bogini!”.

– Sharon Knight

muzyczka i kapłanka

„Lasara Firefox Allen wyzwoliła boginię z każdego możliwego stereotypu: rasy, statusu reprodukcyjnego, wieku, preferencji seksualnych – a nawet tożsamości płciowej. Uwalnianie Bogini każdej z nas zapewnia niezliczone możliwości spotkania się z archetypową mocą kobiecą i nawiązania z nią relacji na własnych warunkach. Uwielbiam tę książkę!”.

– Barbara Carrellas

autorka książki Urban Tantra

„«Tak» i jeszcze raz «tak» temu nowemu modelowi, który odsuwa nas od oczekiwania, że dostosujemy się do przestarzałych norm kulturowych. Jedną z rzeczy, które uwielbiam w tej książce, jest sposób, w jaki pozwala ona istnieć w nim (i w tobie!) innym formom. To dla wszystkich kobiet otwarcie możliwości ponownego wprowadzenia boskości do każdej części własnego jestestwa”.

– Jenya T. Beachy

nauczycielka, blogerka i autorka mającej się niedługo ukazać książki The Secret Country of Yourself

„Uwalnianie Bogini to doskonałe narzędzie do zdemontowania (i ponownego wyobrażenia) sposobu postrzegania kobiecej duchowości i mocy. Model pięciolicej bogini oddaje cześć boskiej naturze obecnej we wnętrzu każdej kobiety, niezależnie od jej wieku, zdolności, orientacji seksualnej, tożsamości płciowej, rasy i statusu ekonomicznego. To ekscytujące, bystre i praktyczne podejście do wyzwolenia umysłu, ciała i ducha”.

– Laurie Lovekraft

Czarownica Reclaim, kapłanka i felietonistka Huffington Post

„Fantastyczny i ogromnie potrzebny wkład w dyskurs o duchowości feministycznej. Przełamuje wysłużone metafory dziewicy, matki i staruchy i tworzy więcej przestrzeni dla różnorodności życiowych doświadczeń każdej osoby, która utożsamia się z kobiecym doświadczeniem”.

– mgr Niki Whiting

współzałożycielka Many Gods West

„W wizji Allen bogini jest młoda i stara, twórcza i mądra, a przede wszystkim silna. To Bogini, która może mieć związek z naszą podróżą na dowolnym etapie naszego życia. Łagodna, bezkompromisowa i mądra praca Allen prowadzi nas przez proces odbudowywania naszego odczuwania samej siebie jako świętej poprzez relację z tymi nowymi obliczami Bogini”.

– Brandy Williams

autorka książek For the Love of the Gods orazThe Woman Magician

„Od niemal pięćdziesięciu lat jestem mężem najbardziej niezwykłej Kobiety/Kapłanki/Bogini. Nigdy w ciągu tych pięćdziesięciu lat (ani w latach dzieciństwa, które je poprzedzały) jej boskie i nieskończone człowieczeństwo nie pozwoliło sobie być ograniczonym ani uwięzionym przez nazbyt uproszczony klasyczny model dziewicy, matki i staruchy. Model Pięciolicej Bogini przedstawiony przez Lasarę Firefox Allen identyfikuje i opisuje Tajemnice Współczesnej Kobiety i niebezpiecznie zbliża się do umożliwienia mi przynajmniej usłyszenia jej zagadki sfinksa”.

– Lon Milo DuQuette

autor książki Magija niska

„Lasara Firefox Allen stworzyła coś, co można uznać za ostateczny przewodnik po duchowości feministycznej… Głębia pasji, wiedzy i umiejętności Lasary umożliwia jej odkrywać i ponownie rysować ramy fundamentów magiji w sposób, który będzie miał trwały wpływ na dziedzinę magiji i na szerszą kulturę”.

– Philip H. Farber

autor książki Magia mózgu

„Uwalnianie Bogini jest ambitne, niezrażone i dzikie, a jednak rozważne i elokwentne. Znalazłam tu fragmenty siebie i mojej osobistej podróży Bogini, które nie zostały objaśnione w żadnym innym tekście. Lasara Firefox Allen naprawdę wyzwoliła Boginię z przestarzałego więzienia. Świat potrzebuje tej uwolnionej Bogini. Niniejsza książka stanowi część tego wyzwolenia”.

– Courtney Weber

autorka książki Brigid: History, Mystery, and Magick

„LekturaUwalnianie Bogini zapewnia wejrzenie w świat, który tylko okazjonalnie pokazuje się takim ludziom jak ja. Magia jest klasyczna, ale uaktualniona do mocy autarkicznej, a poglądy polityczne płyną z głębi serca, co prowadzi do wizji transformacji społeczeństwa skupionej na Kobiecie Mocy, Mądrości i Współczucia”.

– dr Sam Webster

dyrektor wykonawczy Pantheon Foundation

„Uwalnianie Bogini to jedna z tych rzadkich pogańskich książek, o której nadal będzie się mówić za pięćdziesiąt lat; jest tak przełomowa. Lasara kładzie wyczerpaną metaforę dziewicy/matki/staruchy do łóżka i zastępuje ją Boginią, która jest żywa, energiczna i która dokładniej symbolizuje dzisiejsze kobiety”.

– Jason Mankey

redaktor kanału Patheos Pagan i autor książki The Witch’s Athame

„Chociaż Lasara szanuje korzenie czci Bogini, udało jej się otworzyć nowe możliwości eksploracji dla każdego, kto identyfikuje się z oddawaniem czci kobiecej boskości, i zapewnić jasne oraz pełne miłości przewodnictwo ku silniejszej społeczności mężczyzn, kobiet i wszystkich na skali pomiędzy tymi biegunami”.

– Xochiquetzal Duti Odinsdottir

HPs/x, Wayfarer Tradition

UWALNIANIE BOGINI dedykuję pamięci dwóch silnych i niesamowitych kobiet, które odeszły w czasie, kiedy niniejsza książka przybierała obecny kształt: Shannon Williams i Morning Glory Zell-Ravenheart. Każda z nich kochała boginię na swój sposób. Każda z nich była boginią na swój sposób. Niech ponownie powstaną w pełni mocy.

Książkę tę dedykuję również wszystkim tym, które kroczyły tą dziką ścieżką przede mną, moim pramatkom i towarzyszkom krwi, myśli i ducha, a którymi są: moja mama, Marylyn Motherbear Scott, Starhawk, Macha Aline O’Brien, Rosa De Anda. Oraz wizjonerkom, twórczyniom i zwiastunkom naszego zbiorowego wyzwolenia, którymi są: bell hooks, Luce Irigaray, Trihn T. Minh-Ha, Arundhati Roy, Maya Angelou, Gyatri Spivak, Julia de Borgos, Dorothy Pitman Hughes, Gloria Steinem, Leslie Marmon Silko, Audre Lorde, Paula Gunn Allen, Amina Wadud, Wilma Mankiller, Sylvia Rivera, Assata Shakur i niezliczone inne. Dziękuję wam.

Również moim dzieciom, Aurorze i Solowi.

I przyszłym pokoleniom. Razem znajdziemy drogę.

PRZEDMOWA

~ Rosa De Anda ~

W książce Uwalnianie Bogini. Radykalna rewizja duchowości feministycznej Lasara Firefox Allen uwzniośla nas, żebyśmy mogły wieść życie jako inkantację, opanowały naszą pełną moc świętych, magicznych istot i kobiet, zrodzonych nie dla innych, ale by żyć dla siebie. Niniejsza książka jest zasadnicza dla dekonstrukcji patriarchalnego mitu Dziewicy, Matki i Staruchy.

Dzieło Lasary honoruje kobiecą esencję w każdej żywej istocie. Słowa autorki podważają i zmieniają sposób naszego postrzegania i odczuwania siebie jako kobiet, wyzwalając nas z patriarchalnego synonimicznego konstruktu kobiet jako matek i/albo kobiet jako pocieszycielek dla wyłącznej przyjemności mężczyzn.

Niniejsze dzieło jest przepisem na świętą rewolucję i ewolucję przypisanej czy przydzielonej kobiecej mocy.

Ten twórczy szkic stanowi plan działania z niezbędną legendą, który rozbudzi wszystkie nasze zmysły i utwierdzi ich rolę jako magicznych narzędzi do pracy z naturą, jako modlitw do wszechświata, wzywających żywioły jako czynnych sprzymierzeńców w kierowanej i prowadzonej transformacji. Niezależnie od klasy społecznej, języka czy koloru skóry wszystkie stanowimy część tego świata przyrody i mówimy językiem Natury – i poprzez ten język wszystkie jesteśmy odżywiane. Wszystkie mamy moc obcować z otaczającą nas przyrodą. Niniejsza książka zachęca nas do bycia reżyserką, nauczycielką i uczennicą swojego życia – nieoddzielonego od magicznych mocy, jakimi włada dookoła nas świat przyrody, ale posiadającego takie same moce.

Ta niezwykła książka dekonstruuje opresyjny język oraz uprzedzenie płciowe i przełamuje kulturowe i etniczne bariery lingwistyczne. Dzięki zastosowaniu pomysłowej morfologii autorka wyzwoliła nas od dogmatu patriarchalnej konsekwencji językowej. Porzuciła język ciemiężcy, wyłamując się z proskrybowanej, zdominowanej przez mężczyzn normy komunikacyjnej wykorzystywanej do definiowania i kontrolowania życia kobiety. Lasara daje nam zasady praktyczne, które pokazują, jak aktywować i stworzyć magiczne życie pełne piękna i bezgranicznej wizji dzięki praktykowaniu rytuału i/albo nowych sposobów myślenia. W miarę potrzeb stajemy się na zmianę uczennicą i mistrzynią własnego życia.

Ta doktryna to nowy kod. Nowy sposób komunikacji, który możesz wykorzystywać wraz z każdą inną kultywowaną przez ciebie praktyką duchową. Niezależnie od tego, czy twoje obecne wierzenia są chrześcijańskie, buddyjskie, muzułmańskie, hinduskie, ateistyczne, agnostyczne, wiccańskie czy jeszcze inne – ta potężna książka zawiera wiedzę, która zakończy ksenofobię i sprawi, że będziesz silniejsza i swobodniejsza. Lasara ujęła to następująco: „Kiedy dekolonizujemy język, dekolonizujemy nasze umysły. To trudny proces. Będzie wymagał przemyśleń, powstrzymania się od wydawania osądów i wykorzeniania całych grup myśli”. Uwalnianie Bogini to głośne wezwanie do zakończenia ksenofobii i odzyskania życia na własność samodzielnie. Niniejsza książka zainspiruje kobiety do upomnienia się o suwerenność i wspólnego ruszenia naprzód, ucząc się żyć dla samych siebie i ze sobą nawzajem. Z łatwością może stanowić część edukacji w naszych kampusach koledżowych i uniwersyteckich, sabatach, kółkach naukowych kobiet i mężczyzn albo w rękach nieustraszonych jednostek szukających wiedzy i dyscypliny w celu przełamania naszych ograniczeń. To żarliwie inspirujące dzieło jest sztuką, teorią i pasją. Genialne.

PRZEDMOWA

~ Ariel Gore ~

Kiedy po raz pierwszy spotkałam Lasarę, miałam na sobie buty nie do pary. Nawiązałyśmy wcześniej kontakt przez mój magazyn „Hip Mama” i postanowiłyśmy się spotkać w parku w Oakland, żeby porozmawiać o pracy i pozwolić dzieciom się pobawić. W tamtych dniach ważne było dla mnie nawiązywanie kontaktu z innymi mamami, które były „dziwne jak ja”. Obie byłyśmy dziwne pod tym względem.

Nie pamiętam, dlaczego włożyłam dwa różne buty. Prawdopodobnie byłam po prostu zmęczona i rozkojarzona – byłam samotną mamą i pracującą pisarką prowadzącą firmę.

Kiedy zauważyłam niepasujące do siebie buty, roześmiałam się. Lasara powiedziała: „Wszystko w porządku”, jakby była jakąś starą hipiską. Nie przejmowała się. Były ważniejsze rzeczy, na których należało się skupić, a ludzie czasami po prostu wkładają buty nie do pary.

Lasara mówiła o kobietach i posiadaniu naszego ciała na własność; o macierzyństwie i feminizmie. Były lata dziewięćdziesiąte XX wieku i kolejna fala chrześcijańskich prawicowych mężczyzn ogłaszała, że feminizm umarł – znowu. Ale my byłyśmy feministkami. I nie kupowałyśmy najnowszych nekrologów.

Lasara była rozgniewana, ale w ten dobry sposób – w sposób, który rozpala się i zmienia w aktywizm. Mówiła o swoim duchowym punkcie widzenia w czasie, w którym wiele znanych nam feministek trzymało się z dala od tematów religijnych z dobrych i szlachetnych powodów. „To, co osobiste, jest polityczne”, mówiłyśmy wszystkie. Ale Lasara rozumiała, że to, co duchowe, również jest polityczne.

Oczywiście znałam ruch bogini – która feministka w tamtych latach mogła tego uniknąć? – i widziałam w nim wartość. Sama dorastałam w latach siedemdziesiątych XX wieku w progresywnym, agnostyczno-chrześcijańskim kościele, w którym mój ojciec – ekskomunikowany, chociaż nadal praktykujący ksiądz rzymskokatolicki – używał naprzemiennie męskich i żeńskich zaimków osobowych, kiedy mówił o Bogu, i w każdy weekend udzielał ślubów gejom. Mimo wszystko znałam wiele kobiet i mężczyzn, które doznały traumy i nadal cierpiały z powodu pojedynczej wizji rozzłoszczonego, białego, męskiego boga w niebie.

A jednak wydawało się, że ruch bogini trzyma się wątków patriarchatu. Rozumiałam, że koncepcja bogini dziewicy-matki-staruchy uznawała pierwiastek żeński – i to już było coś – ale oto znajdowałam się w fazie „matki” i chociaż czciłam ciężarne brzuchy, trochę gryzło się to z moim osobistym macierzyńskim feminizmem, który poszukiwał uznania złożoności prawdziwego życia. Byłam dumną mamą, ale odrzucałam ideę, że moja seksualność jest już za mną, moja mądrość jest ulotna, a moje role ambitnej artystki i wymiatającej żywicielki rodziny postrzegane są jako poboczne hobby.

W Uwalnianiu Bogini Lasara porusza wszystkie te kwestie i wiele więcej, rozpoczynając dyskusję o punktach stycznych feminizmu, duchowości i prawdziwego życia kobiet. Książka przedstawia punkt wyjścia dla duchowości feministycznej, która decentralizuje założenia i stwarza przestrzeń dla autentycznych dociekań w sprawach seksu i płci, rasy, etniczności, narodowości i klasy.

Niezależnie od tego, czy wierzysz w Boginię (a nawet w bogów), czy nie, Uwalnianie Bogini daje możliwość wyzwolenia się. Uwolnienie bogini z jej patriarchalnych sideł nie zmieni wszystkiego. Nie zakończy patriarchatu. Ale suwerenna bogini zmieni duchowe życie niektórych osób. A ta zmiana wywoła efekt domina.

Lasara nie przejmuje się, jeżeli masz buty nie do pary. Ostatecznie jest to zebranie w rodzaju „przyjdź tak, jak stoisz”, mocno angażująca i zawsze serdeczna rozmowa na ławce w parku o naszej suwerenności.

 1 

Zaczynając tu, gdzie jesteśmy

Uwalnianie Bogini. Radykalna rewizja duchowości feministycznej to przewodnik ku dekonstrukcji duchowości feministycznej. To po części magiczna inkantacja, po części feministyczny manifest, po części księga cieni równouprawnienia i po części przewodnik po współtworzeniu naszej zbiorowej emancypacji. Oddychamy do przestrzeni, w której będziemy współdziałały, żeby stworzyć bardziej intersekcjonalną, energiczną, społecznie rozwiniętą duchowość feministyczną.

Uwalnianie Bogini. Radykalna rewizja duchowości feministycznej to rewolucyjne przeformułowanie koncepcji kobiecej boskości, które przedstawia dynamiczny, inkluzywny model doświadczania naszej boskiej natury. Na niniejszych stronicach znajdziecie nową formę doświadczania i czczenia boskości dzięki archetypowemu systemowi, który z otwartymi ramionami wita, włącza, honoruje i reprezentuje wszystkie kobiety poszukujące domu we współdzielonej koncepcji i wizji kobiecej boskości.

Wyzwalając się od ograniczeń zakorzenionych w nadmiernym skupieniu na prokreacyjnej zdolności i funkcji kobiety, przedstawianej w postaci trójcy Dziewicy, Matki i Staruchy, dekonstruujemy nici patriarchalnego warunkowania. Jesteśmy czymś więcej niż tylko własną biologią. We współczesnej świadomości niezliczonych form kobiecości – i przebudzenia do nich – na nowo tkamy i kształtujemy nasze rozumienie własnej boskiej natury.

Chociaż koncepcja intersekcjonalności zaczęła kształtować się już w latach sześćdziesiątych XX wieku w ruchach wielorasowego feminizmu i czarnoskórych kobietystek, termin „teoria intersekcjonalna” (zwana też teorią przecięć) został ukuty dopiero w 1986 roku. Kimberlé Crenshaw, badaczka i profesorka specjalizująca się w dziedzinie krytycznej teorii rasy, pierwotnie użyła tego terminu do określenia różnic w odniesieniu do postrzeganych przez pryzmat rasy doświadczeń kobiecości.

Intersekcjonalność to metoda teorii feministycznej, która analizuje przecięcia między systemami opresji i dominacji. Świadomość złożonych związków między płcią, seksualnością, rasą, etnicznością, narodowością i klasą społeczną jest grzbietem rosnącej fali, z którą my – jako feministki, jako kobiety, jako wielbiące kobiecość będącą aspektem boskości – musimy powstać. Nie osiągniemy tego poprzez wbijanie starych myśli w nowe formy. Możemy to zrobić jedynie poprzez wchodzenie w interakcje, zadawanie pytań i słuchanie odpowiedzi, jakich mogłyśmy się nie spodziewać.

Koncepcje intersekcjonalne pozwalają nam na prowadzenie rozmowy o feminizmie, duchowości i duchowości feministycznej, która uznaje, że centrum nieustannie się przesuwa, tak samo jak margines.

Dekonstruując nasze koncepcje na temat duchowości bogini, z konieczności będziemy również dekonstruowały naszą tożsamość kobiety i nosicielki boskiego wątku kobiecości. Będzie się to wiązało z rozplataniem struktury tożsamości i bytu, rozbieraniem koncepcji kobiecości, tożsamości etnicznej i rasowej, wieku i wykształcenia. Będzie to również oznaczało uznanie posiadania przywilejów i pozycjonalności, a także analizowanie struktur mocy, władzy i relacji. Wchodzę w ten proces w tej chwili wraz z tobą, uznając swoją pozycję i przywilej; jestem białą kobietą, głęboko oddaną koncepcji i praktyce intersekcjonalnego feminizmu. Rozpoznaję posiadany przywilej i zobowiązałam się wykorzystywać go jako narzędzie demontażu systemu, w ramach którego istnieje.

Pisząc Uwalnianie Bogini, głęboko zaangażowałam się w stworzenie książki, która będzie dostępna i atrakcyjna dla poganek, politeistek, czcicielek bogini i feministek, niezależnie od pochodzenia etnicznego, rasy, klasy społecznej, seksualności, płci i wieku. Poszukiwałam uczestnictwa i udziału szerokiej społeczności w nadawaniu tej książce kształtu. Głos na tych stronicach nie jest wyłącznie mój, lecz został ukształtowany przez wiele innych głosów i przez głos samego dzieła.

Proces autoanalizy trwa. Treść i rozmowa są nowe, wyboiste i dzikie. Jedyne, czego mogę być pewna, to to, że jest to miejsce, z którego startujemy w tej chwili. Razem.

Pracujemy nad zdemontowaniem systemu od wewnątrz, ponieważ znajdujemy się we wnętrzu tego systemu, a on jest wewnątrz nas. Razem go obalimy. Podczas dekonstrukcji zobaczymy nowe formy wyłaniające się z przestrzeni granicznych, gdzie magija nabiera kształtu.

Procesy i koncepcje przedstawione w niniejszej książce pomogą naszym duchowym rzeczywistościom zmienić się, żeby pozwolić nam dopasować się do ich rytmu i stać się tymi, którymi pragniemy stać się zbiorowo i indywidualnie.

Pojawiające się w niniejszej książce pytania do zapisania w dzienniku i działania dają ci możliwość wykorzystania danego materiału do zagłębienia się w proces. Wykorzystaj je wszystkie, tylko niektóre albo nie wykorzystuj żadnych! To twój proces. Realizuj go w sposób, jaki sprawdza się w twoim przypadku.

DZIENNIK: Co oznacza dla ciebie duchowość feministyczna?

DZIAŁANIE: Zauważ przesuwające się przecięcia władzy i dominacji w twoim świecie. W jaki sposób wpływają na interakcje? Odnieś to do swoich poglądów na temat feminizmu i duchowości.

DROGA, KTÓRA ZACZYNA SIĘ TUTAJ – PRZEGLĄD OGÓLNY

Lektura niniejszej książki będzie podróżą polegającą na badaniu własnej boskiej jaźni. Przedstawi możliwości postrzegania na nowe sposoby samej siebie w kobiecej boskości, postrzegania kobiecej boskości w sobie i dostrzegania jej w świecie.

W części I dekonstruujemy pewne obowiązujące myśli i badamy oblicza oraz fazy modelu pięciolicej bogini. Oprócz analizowania i przewartościowywania aspektów kobiecej boskości, znajdziesz tu listy bóstw, które odnoszą się do każdego aspektu, właściwych im świąt i obchodów, pewnych podobieństw, krótkich biografii kobiet ucieleśniających te różnorakie aspekty oraz inwokacje.

Każdy rozdział poświęcony jednemu z pięciu obliczy kobiecej boskości zaczyna się od sigilu. Możesz włączyć go do swoich rytuałów, sztuki religijnej, rzucanych zaklęć, magicznego koła i kontemplacji.

W części II zagłębiamy się w integrację i praktyczne zastosowanie. Poznasz praktyki, dzięki którym wyzwolisz swoją magiję, zbudujesz magiczną społeczność, pogłębisz swoją relację z Boginią i boginiami oraz uziemisz swoją relację z ziemią, na której przebywasz. Zostaniesz wprowadzona do świadomej magicznej konspiracji.

Dostaniesz narzędzia, które pomogą ci uaktualnić struktury i interaktywne procesy twojego sabatu albo koła duchowego czy grupy. Poznasz zaawansowane techniki magiczne, otrzymasz możliwość odzyskania mocy swoich magicznych narzędzi i przyswoisz sobie podstawowe elementy, które pomogą ci stworzyć skuteczne, konsensualne rytuały przejścia. Będziesz miała okazję rozwinąć i, jeżeli zechcesz, wykonać rytuały dla jej pięciu obliczy.

W załączniku znajdziesz podstawy tworzenia rytuałów i inne elementy, które pomogą ci, jeżeli dopiero zaczynasz praktykę magiczną. Dołączyłam też listę dalszych lektur. Zawiera ona niektóre z tych książek, które pomogły mi dojść do części opisanych tu koncepcji i je przemyśleć.

W całej książce będę cię zachęcała do wykonywania prac ręcznych, pisania, budowania, zabawy, rysowania, śpiewania, tworzenia i współtworzenia tej kiełkującej rzeczywistości relacyjnej, którą powołujemy do życia.

WYMYŚLANIE NA BIEŻĄCO

Jako autorka niniejszej książki pierwsza przyznaję, że wymyślam na bieżąco. Zachęcam cię do tego samego.

Nie tylko wymyślam różne rzeczy, ale również dopasowuję stare opowieści do nowych form. Biorę starą tkaninę i w prawdziwym stylu buntowniczej bogini/punk rocka/majsterkowiczki tnę ją na kawałki i używam w nowym celu.

Ty też wymyślaj! Ufaj sobie. Ufaj swojej magiji. Jeżeli jakieś podobieństwo albo jakaś historia czy jakieś przekonanie nie sprawdza się w twoim przypadku, stwórz albo znajdź takie, które będą się sprawdzały.

Twórz nowe zwyczaje ze starych. A kiedy na stronicach tej książki wspominam o „starych zwyczajach”, mam na myśli tradycje, sposoby postępowania kobiet, stare opowieści, a nawet po prostu „dotychczasowy stan rzeczy”. Nie twierdzę, że uważam, iż istniał jakiś statyczny, monolityczny prehistoryczny Stan Rzeczy. Nie wierzę, że kiedykolwiek coś takiego istniało, niezależnie od tego, jak daleko się cofniemy na osi prehistorii ewolucyjnej. Przekonanie o monolitycznym prehistorycznym społeczeństwie jest w swojej naturze nazbyt uproszczone, etnocentryczne i ostatecznie wybiórcze.

Pracy, którą tu wykonujemy, jest tak daleko do rekonstrukcjonizmu, jak to tylko możliwe. Nie interesuje mnie udowadnianie prawdziwych korzeni rodowodów, dowodzenie albo obalanie tezy, jakoby bogini albo boginie kiedykolwiek panowały niepodzielnie, ani nie interesuje mnie odbudowywanie starych świątyń czy rytuałów. Nawet bardziej od faktycznej poprawności opowieści, które snujemy, interesuje mnie ogólna prawdomówność.

Co więcej, pracuję nad stworzeniem przestrzeni dla nowych opowieści. W tym celu będę używała starych słów na nowe, twórcze sposoby. Będę używała niepoprawnych zaimków. Będę nawet łączyła szalenie rozbieżne teorie, praktyki i przekonania teologiczne oraz socjologiczne. Będę używała terminów, których przed niniejszą lekturą mogłaś zbyt często nie słyszeć, ale które dobrze poznasz – a może nawet pokochasz. Słowa takie jak kobieta, kobiecy i kobiecość. Słowa takie jak intersekcjonalność i dekolonizacja. Słowa takie jak rozumność i przywracanie dzikości.

Naprawdę mamy mnóstwo dobrych materiałów do pracy. Będziemy musiały zdać się na naszą kreatywność, ubrudzić ręce, nabałaganić i przekonać się, co znajduje się po drugiej stronie całkowitego odpuszczenia.

Tworzenie to akt wymagający jednej części woli, jednej części ryzyka, jednej części wiary i jednej części czystej miłości. Popatrz na ten nowy świat, który tworzymy, na ten nowy eon, w którym kobiety są pełnią i świętością same w sobie.

DZIENNIK: Jakie elementy już dekonstruujesz? Czemu masz nadzieję nadać nowe przeznaczenie?

DZIAŁANIE: Stwórz jakieś dzieło; kolaż, rysunek, obraz czy nawet kolekcję różnych przedmiotów zebranych chociażby w naczyniu, w którym zawrzesz elementy tego, do czego się przebudzasz. Możesz przedstawić również elementy tego, co masz nadzieję osiągnąć podczas tej podróży, w czasie której będziesz analizować swoje przekonania i swoją kulturę. Jeżeli stworzyłaś ołtarz, możesz umieścić to dzieło na nim.

MODEL PIĘCIOLICEJ BOGINI

Przedstawiany na kartach tej książki model pięciolicej bogini to całkowicie nowy system, który bierze pod uwagę różnorodność i elastyczność doświadczeń przeżytych przez kobiety. Prezentowany tu archetypowy system jest twórczy, złożony, organiczny i pozwala na płynny, cykliczny przepływ, zakorzeniony głęboko w zróżnicowanych i wielowartościowych doświadczeniach kobiecości.

Ten boski system nie jest budowany z reliktów ani prochów zamierzchłych czasów czy modeli patriarchalnych. Jest tworzony z czcią dla boskiej natury wszystkich kobiet i wywodzi się z elastyczności ekspresji kobiecej twórczości i szeroko zróżnicowanego doświadczania życia w ciele kobiety.

W tym systemie boginie są samookreślone i samookreślające się. Kiedy tworzymy pojęcie systemu kobiecej boskości z osobistą sprawczością u jej podstaw, inicjujemy istnienie nowego eonu, w którym jako kobiety możemy odkrywać, ujawniać i tworzyć symbole, na których oprzemy model własnej ekspresji samospełnienia. Uznając jej sprawczość, wprowadzamy ją u siebie samych i dla siebie nawzajem.

Używane na niniejszych stronicach nazwy pięciu obliczy bogini są w języku łacińskim. Chociaż niektóre z tych terminów mogą wydawać ci się znajome, mam nadzieję, że korzystając z terminów łacińskich zamiast angielskich czy zaczerpniętych z innych bardziej współczesnych języków, zaczniesz od tabula rasa – niezapisanej tablicy.

Ten archetypowy system rodzi się w nas i poprzez nas w tej właśnie chwili i wraz z nami będzie ewoluował. To model stworzony do ewolucji.

Oto pięć obliczy bogini:

Femella

(wym. femella) znaczy

dziewczyna

. Jest ona pierwotnym dzieckiem, boskim dzieckiem.

Sapientia

(wym. sapientia) znaczy

mądrość, rozeznanie, pamięć, przezorność, intelekt, doskonałość charakteru, nauka

. Jest ona mądrą kobietą, mistrzynią swojego rzemiosła, nauczycielką, przywódczynią, kobietą nauki i sztuki.

Potens

(wym. potens) znaczy

w stanie, potężna, silna, mocna, wpływowa

. To kobieta siły, pełna potencjału i mocy, rozkwitająca.

Creatrix

(wym. kreatriks) znaczy

twórczyni.

Jest ona kreatorką, matką, twórczynią, autorką.

Antiqua

(wym. antikwa) znaczy

stara, pradawna, wiekowa, starodawna, prosta, czcigodna, tradycyjna, zasadnicza

. Jest ona starą kobietą, marzycielką, gawędziarką, czarownicą u bramy.

Wszystkie jej oblicza są do pewnego stopnia elastyczne. W modelu tym pracujemy ze świadomością, że długość życia wynosi od 73,5 (przeciętna długość życia kobiet na świecie według Światowej Organizacji Zdrowia) do 87,6 lat (najwyższa średnia długość życia kobiet w 2013 roku w Andorze) lub więcej i w tym czasie kobieta przejdzie przez wiele cykli początku, potencjału, tworzenia, mistrzostwa i sięgania po wsparcie swojej społeczności w cyklach śmierci i narodzin.

W każdym z rozdziałów na temat tych pięciu obliczy bogini znajdziesz część zatytułowaną „W ujęciu linearnym i nielinearnym”. Część ta poświęcona jest określaniu sposobów, w jakie nasz proces wzrostu i rozwoju czasami następuje linearnie, czasami spiralnie, czasami koliście, a zawsze kuliście.

Kobieta może w tym samym czasie przeżywać archetyp Potens w relacji miłosnej, a w życiu rodzinnym – Sapientii. Może siedzieć jako Antiqua podczas czuwania nad zmarłym bliskim, będąc Creatrix w pracy. Może się wić wśród różnorakich dziecinnych emocji i impulsów w swojej Femelli, kiedy przeżywa śmierć rodzica.

Model pięciolicej bogini przyznaje, że rytuały przejścia kobiet są złożone i że najlepiej jest, kiedy ujawniają się jako procesy samookreślające się i samookreślone. Rytuały te nie są statyczne. Model ten przyznaje, że chociaż niektóre z rytuałów przejścia mogą być zakorzenione w biologii albo zdolności prokreacyjnej, całe ich mnóstwo nie jest.

DZIENNIK: Jakie refleksje masz do tej pory na temat tego pięcioczęściowego modelu kobiecej boskości?

DZIAŁANIE: Spójrz w swoją przeszłość i rozpoznaj w twojej osobistej historii chwile, w których byłaś samookreślona i samookreślająca się.

DOSTRZEGANIE NASZEJ TWARZY W JEJ OBLICZACH

W każdym z rozdziałów na temat jej pięciu archetypowych twarzy zawarłam kilka bóstw reprezentujących dany aspekt. Nie znam wszystkich tych bogiń dokładnie, ale jak najlepiej starałam się przedstawić szeroki wachlarz bogiń z różnych religii, krajów i kultur.

Istnieje całe bogactwo kobiecej mocy przekazywanej z pokolenia na pokolenie w różnorodnych kulturach. Istnieją boginie, które w niektórych przypadkach nadal są czczone po dziś dzień, a które niosą nić tej mocy następnym pokoleniom. W innych przypadkach boginie, które były źródłem i naczyniem kobiecej mocy, zostały niemal starte przez kolonizację. We wszystkich przypadkach boginie te symbolizują część naszej wspólnej historii jako kobiet.

W pogaństwie i innych gałęziach duchowości bogini punktem skupienia były głównie białe boginie europejskie, ale wszystkie zasługujemy na dostrzeżenie własnej twarzy w jej obliczach. Starałam się zebrać dokładne informacje na temat bogiń wielu kultur, żeby przedstawić je jako przykład jej pięciu obliczy.

Niektóre z tych bogiń możesz znać lepiej ode mnie – albo inaczej. Mogłaś słyszeć o niej (albo od niej) inne opowieści niż te, które ja opowiadam. A opowieść, którą ona tu przytacza, może być dla ciebie całkiem nowa. Z całą pewnością niektóre rzeczy podaję błędnie, poznanie wszystkich tych bogiń, których historie zostały wymazane przez kolonizację i represję, stanowiło nie lada wyzwanie.

Każda z tych bogiń niesie swoją kulturę w przyszłość. Każda z nas będzie wobec tej kultury zobowiązana, jeżeli wybierzemy którąś boginię dla siebie albo zostaniemy wybrane przez nią.

UCZCZENIE CZY PRZYWŁASZCZENIE?

Przywłaszczenie to szerokie zagadnienie. To siła ranienia, które w tym momencie zachodzi. Bardziej szczegółowo zagłębimy się w te koncepcje w części II, ale ważne jest przedstawienie tego pojęcia od razu, żeby towarzyszyło nam podczas lektury.

Przywłaszczenie kulturowe ma miejsce wtedy, gdy kultura dominująca „zapożycza” coś z kultury grupy mniejszościowej bez zgody albo wkładu tej grupy. To forma kulturowej kradzieży czy też kulturowego wyzysku.

Przywłaszczenie kulturowe to zagadnienie, do którego należy się odnieść na głębokim i wnikliwym poziomie; każda z nas musi wziąć na siebie odpowiedzialność za dekolonizację swojego procesu i rozwoju duchowego. Obejmuje to przyjrzenie się, czy dokonujemy duchowego przywłaszczenia poprzez przyjmowanie albo używanie kulturowych praktyk (albo bóstw) bez zgody.

Mimo to, jako społeczność, ruch i kultura musimy również myśleć i rozmawiać o naszej drodze i wyczuwać ją, kiedy kroczymy poprzez kłopotliwe tematy etnologicznej własności, esencjalizmu rasowego i bardzo niebezpiecznej koncepcji czystości rasowej. Zakazy wielbienia bogów spoza własnej tradycji mogą się skończyć bardzo źle. Przykładem takiego działania może być próba przejęcia ruchu Amerykańskich Pogan podjęta przez grupy białych supremacjonistów. Prawda jest taka, że większość z nas nie pochodzi z jednej grupy etnicznej. Większość z nas łączy w sobie różnorodne rodowody. Kiedy weźmiemy również pod uwagę relację z ziemią, na której żyjemy, oraz zakorzenione w niej duchy i bogów, dodamy do tego historie, na których się wychowałyśmy, ujawni się złożoność naszego duchowego życia.

Ważne jest, żebyś czytając tu o boginiach, badając inne i będąc wzywana przez nie do ich czczenia, tworzyła proces, dzięki któremu zyskasz pewność, że oddajesz cześć jakiejś bogini oraz jej ludowi.

Jeżeli konkretna bogini przemawia do ciebie w jednym ze swoich pięciu obliczy, a ty nie jesteś pewna, czy jest dla ciebie (albo czy ty jesteś dla niej), pierwsza porada brzmi: posiedź z nią przez pewien czas. Długo. Na przykład przez rok albo przez rok i jeden dzień. Możesz w tym okresie zachowywać świętą ciszę i pozwolić sobie zajmować się przesłaniami, których ona ci dostarcza. Nauczyć się jej historii. Zgłębiać ją i prowadzić z nią świętą rozmowę.

Pamiętaj, że żyje ona w ramach religii i kultury, z których pochodzi, nie istnieje w próżni.

Przywłaszczenie kulturowe wzmacnia codzienny rasizm i poczucie swobody w uznawaniu różnych rzeczy za własne tylko dlatego, że nas do nich ciągnie. Kiedy tak się postępuje, łatwo jest – nawet podświadomie – brać te części, które nam się podobają, a odrzucać te, które postrzegamy jako mniej pożądane. Uważaj, żeby nie postępować tak z żadną boginią ani z jej ludem.

Jeżeli po czasie spędzonym na cichej refleksji i zaangażowaniu w relację bogini nadal jest ci oddana, a ty jej, nadeszła chwila na zapewnienie tej relacji należytej staranności.

Wyjaśniam to pojęcie w części II, w której przeanalizujemy umiejętności i narzędzia, z których możesz korzystać podczas tworzenia relacji z boginią i podczas budowania relacji i koalicji z jej ludem.

DZIENNIK: Co myślisz na temat duchowego przywłaszczenia?

DZIAŁANIE: Zbadaj korzenie tradycji, której przestrzegasz, albo magicznego narzędzia, którego używasz. Kiedy już prześledzisz tę tradycję albo to narzędzie do samego początku, oceń, czy praktykujesz w sposób, który oddaje cześć temu początkowi, czy też gdzieś po drodze doszło do przywłaszczenia tej praktyki.

KOLONIZACJA I DEKOLONIZACJA

Kolonizacja jest wszechobecna. Rdzenne plemiona, zwyczaje, ziemie i narody na całym świecie są aktywnie i niepohamowanie kolonizowane w chwili, w której czytasz tę książkę. Kolonizację przeprowadza się wieloma środkami: politycznymi, militarnymi, korporacyjnymi, medialnymi.

Zwalczanie kolonizacji ma zasadnicze znaczenie. Chociaż celem dekolonizacji jest nasze zbiorowe wyzwolenie oraz wyzwolenie samej Ziemi, działania podejmowane w tym celu przez białych ludzi będą inne od działań podejmowanych przez ludzi o odmiennym kolorze skóry.

Dla ludów rdzennych i postrzeganych przez pryzmat rasy dekolonizacja oznacza odzyskanie terenów, krain, tradycji, języków, historii, bogów oraz duchowych i magicznych technologii. Oznacza odzyskanie sposobów bycia i aktywne odnoszenie się do czynów ich raniących oraz skutków traumy transgeneracyjnej. Oznacza wykorzenienie pobocznych skutków kolonizacji.

Aktywistka Kanyon Sayers-Roods z plemienia Ohlone nagrała krótki film, w którym wzywa do zorganizowania ceremonii uzdrawiającej mającej na celu uhonorowanie i opłakanie eksterminacji rdzennych ludów Ameryki, i mówi: „Potrzebujemy uzdrowienia. Nosimy w sobie żal. Nosimy prześladowanie. Nosimy represje. Czasami w naszym bólu wyżywamy się na innych, a to zmienia się w formę ucisku lateralnego. Psychika uciśnionych przejmuje cechy charakterystyczne uciskających. To rodzaj kolonizacji. To przyjęta metoda, której nauczyliśmy się, żeby przetrwać”.

Biali ludzie z kolei muszą przestać kolonizować. Oznacza to słuchanie, kiedy ktoś mówi, że praktykujemy jego tradycję bez świadomości, znajomości pokrewieństw albo zgody. Oznacza to poważne traktowanie kwestii przywłaszczenia. Oznacza to, że nie „zbiera się bogów” przypadkowo ani nie wybiera niektórych elementów z systemów duchowych czy kosmologii kultur innych niż własna.

Dekolonizacja wymaga, żebyśmy wszystkie przeanalizowały swoje działania i reakcje, nasze osądy, sposób, w jaki dzielimy się przestrzenią (albo się nią nie dzielimy), nasze obowiązki społeczne, a nawet sposób bycia w swoim ciele. Sama natura naszej uspołecznionej jaźni została utkana w ramach kolonizacji.

Dekolonizowanie naszych duchowych rzeczywistości oznacza przenikliwą analizę naszej duchowości w takim kształcie, w jakim praktykujemy ją teraz, i przyjęcie na siebie odpowiedzialności, jeżeli nieumyślnie przyjęłyśmy praktyki, bogów albo technologie, których nie miałyśmy prawa wykorzystywać. Oznacza również przyjrzenie się naszym przodkom oraz historiom ich – i naszej – kolonizacji. Oznacza poszukiwanie i odzyskiwanie naszych zapomnianych bogów, kosmologii i technologii magicznych. Oznacza także wspieranie przyjaciół, druhów i członków społeczności w walce przeciwko dalszej kolonizacji.

Istnieje pewna obawa, że używanie terminu „dekolonizacja” w kontekstach innych niż te związane z ziemią czy terytorium osłabi ten termin, uczyni z niego metaforę. Aktywna kolonizacja kultur terenów rdzennych stanowi kontynuację profanacji Ziemi. Globalny ruch praw ludów rdzennych jest obecnie częścią naszej wspólnej opowieści.

Jeżeli postanowimy uczcić Ziemię i szanować suwerenność duchowych i magicznych praktyk kultur, które nie zostały zdominowane przez kulturę kolonizatorów, jeżeli uważamy, że życie naszych rdzennych sąsiadów, druhów i członków rodziny jest święte, wtedy fundamentalnym jest to, żebyśmy podjęły walkę mającą na celu usunięcie kolonizatorów z okupowanych terenów. Żeby to zrobić, musimy uznać fakt, że wszyscy jesteśmy ludem skolonizowanym. Że historia kolonizacji to wspólna rana. Nasze blizny są starsze i w wielu przypadkach zostały zamienione w gruboskórność, a wtedy mówimy: „Taka już jest ludzkość. Podbój i kolonizacja to nasze przeznaczenie”. To sposób rozumowania i przesłanki kolonialistów.

Zostałyśmy poddane praniu mózgu. Twój lud został skolonizowany. Twoje stare opowieści prawdopodobnie zaginęły – w części albo w całości – wyparte przez tych, którzy zdominowali twoich przodków. Zostali oni zasymilowani przez kolonizatorów. To, co istnieje w twoim wnętrzu z twojego ludu, istnieje w tobie, ponieważ twoi przodkowie wnieśli to ze sobą do kolonizującej kultury. I kiedy twój lud asymilował się, czy to pod przymusem czy z pragnienia utrzymania pokojowych stosunków, do pewnego stopnia połączył siły z kolonizatorem. A jeżeli twoja opowieść przypomina ich większość, kilka pokoleń później historia kolonizatora stała się twoją. Natomiast twój lud stał się częścią siły kolonizacyjnej.

Niektórzy twierdzą, że silniejsi od zawsze rozbrajają i pokonują słabszych. To retoryka kolonizatorów. Jako kobiety wiemy więcej na temat siły i słabości, niż mówi poprzednie zdanie. Może chodzi o to, że ludzkość spędziła większość swojej historii na kradzieży, gwałtach i niszczeniu. Ale nawet jeżeli tak jest, nie ma powodu, żeby to kontynuować.

Używam w tej książce terminów „kolonizacja” i „dekolonizacja”, żeby zdefiniować bardzo realny proces odkopywania naszych wielowiekowych opowieści, które łączą nas ze świadomością przedkolonialną. Wzywam nas do analizowania swojego udziału w kulturze kolonialnej. Zapraszam nas do odzyskania naszego życia, naszego umysłu, naszych zmagań – osobistych i zbiorowych, naszych starych opowieści – opowieści pierwszych członków naszego ludu. Mówię także o staniu się obecnymi w naszej niezależności fizycznej. Ostatecznie, o pomaganiu nam wszystkim w odnalezieniu drogi ku niezależności osobistej i kulturalnej.

W pracy rewolucyjnej i ewolucyjnej będziemy kopały głęboko, odkrywały, obserwowały i dekonstruowały. Będziemy oddzielały to, co szkodliwe, od tego, co produktywne i ponownie obsiewały żyzną glebę nowymi historiami. A w miarę potrzeby będziemy znajdowały nowe słowa albo nadawały starym nowe znaczenie.

Dekolonizacja wydarza się skokowo. Upomnimy się o teren naszych opowieści, ciał, dusz, umysłów, wyobrażeń i duchów centymetr po centymetrze tego delikatnego gruntu.

DZIENNIK: Co oznacza dla ciebie kolonizacja?

DZIAŁANIE: Przyjrzyj się historii własnej kultury. Kim był twój pierwszy lud? Na jakich terenach był rdzenny? Czy potrafisz prześledzić swój rodowód tak daleko? Jakie są mitologie i stare opowieści twojej rodziny? Jaki jest mit stworzenia przekazywany w twojej rodzinie?

MAGIJA ORGANICZNA

Chociaż źródła praktyk i systemów, które są wymieszane i analizowane w niniejszej książce, są eklektyczne, ramy oferowane jako punkt wyjściowy nazywają się magiją organiczną. Oparta na intuicyjnym i świadomym stosunku z przyrodą, żywiołami, siłami i bogami oraz z praktyką magiczną, magija organiczna w pewnym sensie jest antysystemem i antytradycją.

W magiji organicznej w równej mierze chodzi o odczynianie, jak i o czynienie. Jej ideologia opiera się na dekonstrukcji naszych poglądów na sposób działania magiji i angażowaniu się w jej doświadczanie. W magiji organicznej chodzi o proces, nie o cele. Magija ta zakorzeniona jest w intuicji zamiast w nauce pamięciowej, w doświadczaniu zamiast w idei, w świadomości przesuwających się struktur władzy i wynegocjowanego autorytetu. Magija organiczna jest stworzona do wspierania magicznego wzrostu i ewolucji na poziomie osobistym i systemowym.

Magija organiczna zachęca do uziemienia się we własnym poczuciu relacji z miejscem i praktyką oraz na tym uziemieniu polega. Chodzi w niej o bycie obecną w swoim procesie duchowym.

Oprócz zgłębiania nowych form rozpoznawania kobiecej boskości przedstawianych w modelu pięciolicej bogini, będziemy również pracowały z przeorientowaniem z uprzedzeń etnocentrycznych w projektowaniu rytuałów, tworzeniem intuicyjnej relacji z boskością i budowaniem zgody w relacjach magicznych.

Jedno z ostatecznych przesłań magiji organicznej brzmi następująco: jeżeli nie jesteś pewna integralności którejś z przedstawianych przeze mnie opcji, sprawdź, jak ona z tobą rezonuje. Jeśli kwestia wyboru sprowadza się do stosowania tego, co jest sugerowane, albo tego, co czujesz jako właściwe, zawsze ufaj sobie.

Każdy system został stworzony przez kogoś. Może tym kimś był jakiś bóg, może był nim czarownik lub czarownica albo zwierzę duchowe. Może ten system został stworzony dawno temu. Może powstał stosunkowo niedawno. Może został stworzony przez Pierwszych Ludzi albo Starszyznę.

Niezależnie od tego, kto i kiedy stworzył dany system, nie miał on więcej słuszności niż ty, stojąc w tej chwili w tym miejscu. Jeżeli jesteś obecna w swoim ciele i w swojej praktyce oraz jesteś dostrojona do przestrzeni, z którą pracujesz, systemy ci się ujawnią. Pozostań uziemiona i ufaj swojemu przeczuciu.

Kiedy zaadoptujesz się do czegoś, co działa, podziękuj duchom i ich ludom. Jeżeli zbadasz to, czego się nauczyłaś na drodze tej interakcji ze swoją obecną przestrzenią i czasem, możesz odkryć, że dane praktyki albo wzorce są powiązane ze starszymi energiami. Może uda ci się dołożyć nowe poziomy wiedzy i świadomości poprzez zbadanie przekazów i nauk, które otrzymasz.

Jeżeli wypróbowujesz coś i poczujesz, że coś jest nie w porządku, uprzątnij to i albo wróć do poprzednich praktyk, z szacunkiem i zgodą zapożycz na jakiś czas system kogoś innego, albo wypróbuj coś nowego.

ZGODNY Z RUCHEM SŁOŃCA NIC NIE ZNACZY W PRZESTRZENI

Jednym ze skutków bardziej krytycznego podejścia do magiji, modlitwy i czarostwa było naturalne i zasadnicze odejście od części założeń, w których wyrosłam. Moja wczesna edukacja magiczna miała miejsce w ramach współczesnego eklektycznego ruchu Amerykańskich Pogan. Pozostające pod wpływem tradycji wiccańskiej, Feri i ceremonialnej moje magiczne szkolenie miało silne zabarwienie europocentryczne.

W mojej pierwszej książce, zatytułowanej Sexy Witch, przedstawiłam rytualne struktury, które wyrosły z tamtej ziemi, skutkując projektowaniem kręgu z punktu widzenia mieszkańca półkuli północnej. Europocentryczne zgodności w kierunkach i żywiołach prowadzą nas do założenia, że „wschód to powietrze”. Prowadzi też do stosowania takich terminów, jak deosil i widdershins, które powtarzają to założenie.

Deosil to słowo pochodzące ze szkockiego gaelickiego, które oznacza „prawy”; w prawo, prawidłowy, nie błędny, a także korzystny (jak w: „Niech sprawy ułożą się korzystnie dla ciebie”). Kiedy rzuca się krąg, oznacza „w prawo”, czyli zgodnie z kierunkiem wskazówek zegara. Na półkuli północnej w prawo, zgodnie z ruchem wskazówek zegara i zgodnie z ruchem Słońca to synonimy.

Jednakże na półkuli południowej kierunek zgodny z ruchem Słońca oznacza w lewo. Po drugiej stronie kuli ziemskiej rzucanie kręgu zgodnie z ruchem Słońca oznacza kierunek przeciwny do ruchu wskazówek zegara, oznacza obracanie się w lewo.

Geneza słowa widdershins jest, zdaniem lingwistów, bardziej niejasna. W szkockim gaelickim widdershins – i podobne do niego widdersonnis w szkockim lallans – może oznaczać albo „przeciwnie do Słońca”, albo „z dala od prawego”. Widdershins może pochodzić też od germańskiego weddersinnes, co oznacza „z powrotem”.

Chcąc stworzyć bardziej inkluzywne szablony rytuałów oraz ograniczyć zamęt, postanowiłam wykorzystywać termin zgodny z ruchem Słońca zamiast deosil oraz przeciwny do ruchu Słońca w miejsce widdershins. Oczywiście znaczna część rytuałów w ogóle nie potrzebuje takich określeń. Jeżeli tak jest w przypadku twojej praktyki bądź tradycji, czyń magiję tak, jak do tej pory!

WYZWALANIE ŻYWIOŁÓW

Oprócz ukierunkowania zgodnego z ruchem Słońca albo do niego przeciwnego, które zapewniane jest w większości ogólnodostępnych opisów rytuałów, podczas pracy żywimy wiele innych uprzedzeń. Bez wątpienia wielu z nich sama jeszcze nawet nie odkryłam we własnych praktykach i przekonaniach; dekonstrukcja założeń to ciągły proces. Zawsze można uczynić więcej… albo odczynić, jak w tym wypadku.

W próbie wyplenienia pewnych podstawowych założeń obecnych w modelu rytuałów, zamiast stosować poniekąd standardowe i całkowicie etnocentryczne kierunki wschód/południe/zachód/północ z przypisanymi im żywiołami, postanowiłam po prostu odnosić się do samych żywiołów. Innymi słowy, przekonasz się, że w niniejszej książce powietrze określane jest jako powietrze, a nie jako wschód czy którykolwiek z kierunków, który możesz z nim kojarzyć.

Gwoli wyjaśnienia tej koncepcji: gdyby ktoś miał się trzymać tej wspomnianej powyżej, poniekąd standaryzowanej formy czarodziejskiego połączenia żywiołów, nie będzie ona właściwa na półkuli południowej. Tak jak w przypadku rzucania kręgu zgodnie z ruchem Słońca zamiast w prawo, niektórzy na półkuli południowej zaadaptowali połączenie żywiołów z kierunkami i zestawili ogień z północą – w stronę równika, a ziemię z południem – w stronę bieguna południowego. W tym wypadku trzymanie się „tradycyjnego” modelu przedstawionego powyżej oznacza rozpoczęcie tworzenia kręgu od powietrza i przesuwanie się zgodnie z ruchem Słońca (w lewo) ku północy i ogniowi, następnie ku zachodowi i wodzie, po czym ku południu i ziemi.

Nawet ze zmianami, nawet z połączeniem tradycji wywodzących się z Europy i Ameryki, ten system nie jest prawdziwie standaryzowany. Istnieje wiele różnych sposobów, na jakie żywioły i kierunki mogą być wzywane, a liczba uwzględnianych i honorowanych kierunków różni się pomiędzy tradycjami.

Kiedy w równaniu uwzględni się faktyczną relację przestrzenną z ziemią, na której wykonujesz swój rytuał, zmianie może ulec również model obrządku. Dla twoich celów właściwe może być inne połączenie żywiołów z kierunkami, jak na przykład: woda w stronę potoku albo oceanu, ogień w stronę drzewa wypalonego płomieniami, powietrze przy krawędzi jaru, ziemia przy wypiętrzonej skale.

Idąc krok dalej, w niektórych tradycjach koncepcja wzywania żywiołów zostałaby uznana za niegrzeczną. W końcu są już one obecne.

Ufaj swojemu procesowi, ufaj ziemi, ufaj swoim przewodnikom, ufaj swojej magiji.

POŁĄCZENIA I ATRYBUTY JEJ PIĘCIU OBLICZY

Właśnie w mojej pracy z pięcioma obliczami uzmysłowiłam sobie te połączenia. Nie są one statyczne i mogą być zgodne z tym, czego doświadczyłaś, ale nie muszą. Nade wszystko ufaj sobie.

DZIENNIK: Jakie są niektóre z założeń praktyki magicznej, które obecnie ponownie analizujesz?

DZIAŁANIE: Zakwestionuj swoje założenia na temat statycznej natury wierzeń.

TWOJE MAGICZNE KOŁO

Magiczne koło, które stworzysz, pracując z niniejszą książką, to reprezentacyjny system twojej magiji. Zakorzeni on twoją relację z jej pięcioma obliczami i twoją magiję w dwuwymiarowym wyobrażeniu. Może ono stać się użyteczną mapą, kiedy będziesz pracowała nad swoją relacją i poprzez tę relację z nią, z żywiołami, ze swoją magiją i z twoją duchowością.

Model tego koła może ci przypominać reprezentację Koła Roku.

Nawet twoje wyjątkowe koło może nie być statyczne. Prawdopodobnie będzie się zmieniało z czasem, kiedy będziesz głębiej poznawała ją i siebie. Z czasem możesz zauważyć, że przesuwa ona pory roku albo żywioły. Wczuwając się w swój proces, możesz zechcieć stworzyć więcej wersji swojego koła niż tylko jedną. Możesz zacząć od podstawowego koła pór roku, a następnie dodać kolory, rysunki, słowa i wszelkie inne rzeczy, które sprawiają, że czujesz, iż poznajesz ją bardziej intymnie.

Przykładowe Koło Roku

Wykonując ten akt prostej, swawolnej magiji, poczujesz, jak twoja magija naprawdę zakorzenia się w ziemi, w twoim sercu, w twoim codziennym życiu. Poczujesz, jak w ciebie wrasta i jak ty wrastasz w nią. Zobaczysz, jak jej oblicze wita dzień i obejmuje noce.

Wykonaj albo narysuj koło z wykorzystaniem wszelkich środków, jakie wydadzą ci się najlepsze: atramentu, farby, kolażu, gliny, cyfrowej aplikacji do rysowania. Stwórz koło na nowo za każdym razem, kiedy czujesz, że coś się zmienia. Pozwól sobie zmienić się razem z tym.

Pozwól swojemu kołu zmieniać się i przekształcać według potrzeb.

Twoje magiczne koło może zawierać nakładanie się pór roku, żywiołów, aspektów i atrybucji.

DZIENNIK: Jakie atrybucje kojarzą ci się obecnie z żywiołami? Z porami roku?

DZIENNIK: Zacznij tworzyć swoje magiczne koło.

OGÓLNA, UNIWERSALNA ONA

Ogólny on czy też uniwersalny rodzaj męski, czyli wykorzystywanie męskiego języka w odniesieniu do wszystkich podmiotów – męskich, żeńskich i innych – od połowy XIX wieku stosowany jest w literaturze anglojęzycznej niemal wyłącznie. Chociaż wybór języka męskoosobowego w literaturze i języku mówionym jest normatywny, pozostaje androcentryczny – skoncentrowany na męskości.

Choć intencją kryjącą się za stosowaniem języka ogólnego jest uwzględnienie wszystkich, w rzeczywistości powstaje struktura, która nie obejmuje wszystkich. Ogólny rodzaj męski sprawia, że standardem jest na przykład „pilot”. Jednakże powszechniejszym wynikiem jest założenie męskości w tym ogólnym użyciu i dodawanie terminu „kobieta”, żeby stworzyć wariację: kobieta-pilot. Androcentryczny język sprawia, że to rodzaj męski jest domyślny, a żeński stanowi wyjątek bądź wariację.

Walczę z tym systemem! Napisałam tę książkę, używając uniwersalnego rodzaju żeńskiego. Innymi słowy, zamiast domyślnego on, nim i jego używam ona, nią i jej. Wymaga to przestawienia się, nawet dla osób czujących się kobietami. Jestem pewna, że niektóre osoby czujące się mężczyznami wprawi to w lekkie osłupienie, ale w ostatecznym rozrachunku skorzystają na doświadczeniu postawienia się w miejscu Innej.

ARCHETYPY, BOŻYSZCZA I IDEAŁY

W moim użyciu terminu archetyp