Strona główna » Obyczajowe i romanse » Z Chenonceau do Chaumont nad Loarą. Z cyklu Podróże z Barbarą

Z Chenonceau do Chaumont nad Loarą. Z cyklu Podróże z Barbarą

5.00 / 5.00
  • ISBN:
  • 978-83-7859-587-8

Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt).

Kilka słów o książce pt. “Z Chenonceau do Chaumont nad Loarą. Z cyklu Podróże z Barbarą

Książka opisuje wyprawę do zamków Chenonceau oraz Chaumont-sur-Loire śladami Diany de Poitier i Katarzyny Medycejskiej. Pierwsza była faworytą króla Henryka II Walezjusza druga jego żoną. Krótki zarys historii obu zamków i ludzi z nimi związanych.

Polecane książki

W kinach film na podstawie powieści, z Cate Blanchett w roli głównej! Kiedy piętnastoletnia Bee - w zamian za wzorowe świadectwo –upomina się o obiecaną wycieczkę na Antarktydę, jej inteligentna i agorafobiczna matka Bernadette rzuca się w wir przygotowań. Znudzona życiem, którego nigdy nie chciał...
Krzysztof Gruszecki przez wiele lat etatowy członek Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Bydgoszczy, radca prawny specjalizujący się w sprawach z zakresu ochrony środowiska; w latach 2004 2009 sędzia w WSA w Gdańsku, a później w Bydgoszczy; obecnie ponownie radca prawny; autor komentarzy do ustaw...
Siglufjördur - małe rybackie miasteczko na północy Islandii - jest jak pułapka. Wciśnięte w głęboki fiord, rzadko widzi słońce. Zimą, odbierający siły mrok, trwa kilka miesięcy. Jedyna droga, którą można stąd uciec, prowadzi przez stary tunel zasypany śniegiem i niedostępny aż do wiosny. Tu nikt nik...
Cudowne i straszne wspomnienia pierwszego dorosłego balu autorstwa uwielbianych przez młodzież pisarzy! Wspaniałe kreacje, niezapomniane przeżycia, wielkie nadzieje – pierwsze dorosłe szkolne bale zawsze budzą wiele emocji. Jednak dla niektórych bywają także rozczarowaniem lub nawet katastrofą. D...
„Celem tej książki nie jest napisanie historii malarstwa iluzjonistycznego, lecz ukazanie swoistego sposobu myślenia o malarstwie na przykładzie szczególnej tradycji, która do pewnego stopnia zdominowała nowożytny punkt widzenia na kwestie sztuki i która z jednej strony wywodzi się z czasów star...
Trzydziestoośmioletnia Klara gnieździ się w niewielkim mieszkaniu ze swoim byłym mężem, który żeruje na niej, jak może. Pogodzona z losem, nie zamierza niczego zmieniać ani o nic walczyć. Dopiero nagła, by nie rzec, dziwna śmierć babci i pozostawiony przez nią testament, wywracają całe jej życie...

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Magda Cel

Magda Cel

Z Chenonceau do Chaumont nad Loarą

Z cyklu – Podróże z Barbarą

© Copyright by Magda Cel 2015

Projekt okładki:

Magda Cel

ISBN 978-83-7859-587-8

Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

www.e-bookowo.pl

Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości

bez

Wstęp

O Dianie de Poitiers wspomniałam Barbarze podczas naszej ostatniej wizyty w zamku w Montrésor1. Było to zupełnie naturalne, gdyż po pierwsze ta żyjąca w XVI wieku postać była wnuczką jednego z właścicieli zamku, po drugie była osobą znaną, i po trzecie mieszkała w znajdującym się niedaleko Chenonceau. Historia, którą opowiedziałam tak bardzo Barbarę wzburzyła, że nie mogła o niej zapomnieć. Chodziło o to, że zamek Chenonceau został Dianie odebrany przez królową Katarzynę Medycejską. Barbara co jakiś czas wracała do tej sprawy, koniecznie chciała się dowiedzieć, co spowodowało podjęcie tak drastycznej decyzji, zapragnęła również zobaczyć to miejsce na własne oczy.

– Może rzeczywiście za bardzo się tym przejęłam – mówiła zdenerwowana Barbara, – ale to taka nieprzyjemna sprawa zostać wyrzuconym z własnego zamku! Sama rozumiesz!

– Staram się.

– I co?! Jak się czujesz?! To znaczy, jakbyś się czuła w takiej sytuacji?

– Chyba niezbyt przyjemnie. Pragnę ci jednak przypomnieć, że w zamian za Chenonceau Diana dostała od Katarzyny Chaumont nad Loarą (Chaumont-sur-Loire).

Postanowiłyśmy, że z nadejściem wiosny pojedziemy do Chenonceau oraz do Chaumont-sur-Loire. Barbara miała przygotować wyprawę od strony logistycznej, a ja od strony historycznej ze szczególnym naciskiem na historie ludzi związanych z wyżej wymienionymi miejscami. Przygotowania zaczęłam od zbierania materiałów dotyczących Diany de Poitier i Katarzyny Medycejskiej.

– I co nowego wyczytałaś? – pytała Barbara przy każdym naszym spotkaniu.

– Ostatnio wyczytałam, że Chenonceau to nie był rodowy zamek Diany de Poitier. Dostała go w prezencie od króla Henryka II Walezjusza.

– To wspaniały prezent! – Barbara nie kryła zachwytu.

– Prezent był wspaniały i w ogóle Diana cieszyła się specjalnymi względami u króla. Mimo, iż w tym czasie był on już mężczyzną żonatym. I właśnie tą zdradzaną i odsuniętą na drugi plan żoną była Katarzyna Medycejska. Przez wiele lat cierpiała w milczeniu, ale gdy Henryk II zmarł postanowiła wziąć rewanż na rywalce – relacjonowałam.

– No tak, w sumie to przestałam się jej dziwić. Wyobrażam sobie, że nie była zachwycona, gdy mąż robił Dianie kosztowne prezenty i dlatego po jego śmierci odebrała jej Chenonceau. Zemsta była słodka – powiedziała Barbara.

Po czym zamyśliła się przez chwilę i spytała: – A czy Diana miała męża?

– Tak, wyszła za mąż mając piętnaście lat, a właściwie została wydana za dużo starszego Ludwika de Brézé. Podobno, mimo różnicy wieku, małżeństwo było udane. Z tego związku urodziły się dwie córki Franciszka i Luiza.

– Też słyszałam, że takie małżeństwa są na ogół udane. Z drugiej strony skoro było takie udane to dziwię się, że jej mąż nie protestował przeciwko podarkom od innego – powiedziała Barbara.

– Nie mógł zaprotestować, bo już nie żył.

– Ach tak – zmartwiła się Barbara.

Kiedy Ludwik zmarł w 1531 roku Diana miała trzydzieści lat, a przyszły król zaledwie dziesięć. Przez cały okres trwania małżeństwa Diana była wierną i kochającą żoną. Mieszkali razem z córkami w Anet, w pałacyku należącym do męża, położonym około 80 kilometrów na zachód od Paryża. Po śmierci Ludwika Diana wybudowała mężowi wspaniały nagrobek i już na zawsze przywdziała stroje w czarno-białych kolorach oznaczających żałobę. Odziedziczony pałacyk kazała całkowicie przerobić, a właściwie kazała go zburzyć. Słynny wówczas architekt Philibert de l’Orme zaprojektował nowy pałacyk, stoi on w Anet do dziś. Diana mieszkała w nim aż do czasu przeprowadzki do Chenonceau w 1547 roku.

Już za życia Diana zyskała sławę jako faworyta króla Henryka II Walezjusza i sława ta przetrwała do dziś. Jednak w wielu opracowaniach można spotkać opinię, że króla z Dianą nic poza przyjaźnią nie łączyło, ale są i tacy, którzy twierdzą coś zupełnie przeciwnego. Do tej grupy zalicza się Pierre de Bourdeille, francuski pamiętnikarz, autor wspomnień, w których skład wchodzą między innymi „Żywoty pań swawolnych”. Twierdził on, że Diana de Poitier nie tylko była metresą króla, ale że miała z nim również córkę, Dianę Francuską.

– No i bądź tu mądry. To ja teraz nie wiem, co mam o tym myśleć – powiedziała wyraźnie niezadowolona Barbara.

– Jedno jest pewne, Diana miała ogromny wpływ na króla. Król nosił stroje w jej ulubionych kolorach, na jego zbroi widniały inicjały HD, czyli Henryk i Diana…

– Ależ to romantyczne – westchnęła Barbara.

– Mówiono, że w wieku 11 lat, przyszły król wskazał na nią jako na damę swego serca zgodnie z panującymi w średniowieczu rycerskimi zwyczajami. W czasie odbywającego się turnieju opuścił przed nią trzymaną w dłoniach włócznię. Ponoć opieka jaką Diana roztaczała nad przyszłym królem, gdy ten był jeszcze dzieckiem, sprawiła, że przez całe życie miała na niego silny wpływ. Praktycznie nic nie działo się bez jej wiedzy, była jego powiernikiem i doradcą. Król obdarowywał ją klejnotami, tytułami i dobrami.

– To raczej musiało być coś więcej niż przyjaźń – stwierdziła stanowczo Barbara

Diana pochodziła ze starej francuskiej rodziny, jej członkowie pełnili ważne funkcje w królestwie francuskim. Jej dziadek ze strony matki Imbert de Batarnay (1438-1523), Pan na Montrésor doradzał aż czterem królom Francji: Ludwikowi XI, Karolowi VIII, Ludwikowi XII i Franciszkowi I. Diana miała około sześciu lat kiedy, w 1505 roku, zmarła jej matka Joanna de Batarnay, od tej pory dziewczynka przebywała na dworze Anny Francuskiej (córki Ludwika XI), gdzie otrzymała bardzo staranne wykształcenie. Później została damą dworu królowej Klaudii, żony Franciszka I.

Henryk był jednym z synów Franciszka I i Klaudii, Diana znała go właściwie od urodzenia. W roku 1525 po przegranej bitwie pod Pawią, król Franciszek I trafił do niewoli cesarza Karola V. Został uwolniony po roku na mocy traktatu madryckiego, ale do czasu jego zatwierdzenia przez parlament musiał oddać jako zakładników swoich dwóch synów 8 letniego Franciszka i 7 letniego Henryka. Diana znajdowała się w orszaku towarzyszącemu księciom do granicy.

– To straszne! A co na to ich matka!? – wykrzyknęła Barbara.

– Klaudia zmarła w 1524 roku, nie mogła więc stanąć w obronie synów.

Franciszek I nie miał zamiaru przestrzegać postanowień traktatu, synowie pozostali w niewoli aż 4 lata. Prawdopodobnie ten trudny okres odcisnął swoje piętno na Henryku II, był małomówny i zamknięty w sobie. Gdy powrócił do Francji jego edukacją, na prośbę Franciszka I, zajęła się Diana. W tym czasie powstał również projekt małżeństwa Henryka z Katarzyną Medycejską, bardzo wspierany przez Dianę i jej męża. Ostatecznie ślub odbył się w 1533 roku.

Trzeba tu wspomnieć, że obie panie były ze sobą spokrewnione. Babka Diany ze strony ojca była rodzoną siostrą dziadka Katarzyny ze strony matki.

– Poczekaj, poczekaj. Powoli. Wszystko mi się myli – jęknęła Barbara.

– Babka Diany ze strony ojca, Joanna de La Tour d’Auvergne, 29 listopada 1472 roku wyszła za mąż za Aymar de Poitiers, Pana Saint-Vallier.

– Ok.

– Urodził im się syn Jan de Poitiers. Jan ożenił się z Joanną de Batarnay. Wkrótce Janowi i Joannie urodziła się córka Diana.

– To rozumiem, co dalej? – rzekła Barbara.

– Wróćmy do babki Diany.

– Joanny de La Tour d’Auvergne?

– Tak. Joanna miała brata Jana de La Tour d’Auvergne. Jan ożenił się z Joanną Burbon, mieli kilkoro dzieci, wśród nich córkę Magdalenę (1501-1519).

– No to długo ta bidkulka nie pożyła – powiedziała Barbara.

– Nie, ale zdążyła wyjść za mąż i urodzić dziecko. W 1518 roku Magdalena poślubiła Wawrzyńca II Medyceusza. Ich jedynym dzieckiem była Katarzyna.

– Ta Katarzyna?!

– Tak. Katarzyna