Strona główna » Humanistyka » Bitwa o Atlantyk 2

Bitwa o Atlantyk 2

4.00 / 5.00
  • ISBN:
  • 9788365678454

Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt).

Kilka słów o książce pt. “Bitwa o Atlantyk 2

Fascynująca opowieść o drugiej części Bitwy o Atlantyk, czyli o stopniowej klęsce U-bootów, od maja 1943 do maja 1945 roku. To opowieść o wyścigu technologicznym, który stwarzał przewagę to jednej to drugiej strony w różnych fazach bitwy, ale także o zmiennej taktyce stosowanej przez obie strony. A wszystko to przewija sie w opisach bitew U-bootów z konwojami i polowaniach na U-booty przez specjalnie stworzone do tego grupy okrętów. Autor przedstawia szczegółowo najciekawsze wydarzenia tej najdłuższej w historii drugiej wojny światowej bitwy, która toczyła się ze zmiennym szczęściem od początku wojny do jej końca.

Polecane książki

Książka jest częścią całego cyklu relacji z różnych wypraw. Tym razem autor zabiera czytelnika do dalekiego Wietnamu, konretniej zaś - do Ho Chi Minh....
„W całej mojej karierze nie spotkałem podobnego aktora, tak dokładnie zrośniętego z naturą sceny” – Gustaw Holoubek. WIESŁAW Gołas Aktor wszechstronny, wielki i… skromny. Znany najlepiej z ekranu (Kapitan Sowa, Tomaszek w Czterech pancernych, Oficer UB w Zezowatym szczęściu, Ogniomistrz Kaleń, Stef...
Brazylijski milioner Gabriel Santos, by odkupić rodzinną firmę, potrzebuje pomocy swojej byłej asystentki Laury. Przez jeden wieczór, podczas przyjęcia dla elit w Rio de Janeiro, musiałaby udawać jego kochankę. Gabriel nie rozumie jej wahania i oporu i podnosi stawkę za tę przysługę do miliona dolar...
Todler wyszedł z bramy z niezapalonym papierosem w ustach. — Pogoda się psuje — zauważyła Tiara, zapinając krótki płaszczyk. Ledwie wsiedli do auta, lunął deszcz. — Czuję się jakbym zjeżdżał na sankach ze stromego zbocza — powiedział. — Trochę mi się nie podoba to, co może czekać na dole. Tiara pryc...
Elli maszerowała nieśpiesznie, delektując się niespotykaną w tej części miasta ciszą i niesamowitą aurą przesyconą zapachem niedawno padającego deszczu. Ciepłe promienie jesiennego słońca igrały na jej twarzy złocistymi plamami. Postanowiła skręcić w wąską uliczkę i uświadomiła sobie, że mimo iż...
Co niesie ze sobą tajemniczy sygnał z kosmosu, który uczeni ochrzcili mianem “Głosu Pana”? Czy przypadkiem odkryta neutrinowa transmisja jest dobroczynnym przesłaniem od naszych starszych braci w rozumie? Czy też raczej zawiera śmiertelnie niebezpieczny przepis na broń masowego rażenia? Próby rozwią...

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Samuel Eliot Morison

BITWA O ATLANTYK 2 SAMUEL ELIOT MORISONBITWA O ATLANTYK 2ZWYCIĘSTWO NA ATLANTYKUMAJ 1943 – MAJ 1945

Tłumaczenie Marek Perzyński

Gdańsk 2016

Tytuł oryginału:The Battle of the Atlantic. May 1943–May 1945History of United States Naval Operations in World War II, Volume X

Tłumaczenie: Marek Perzyński

Redakcja i korekta: Izabela Jankowska

Przygotowanie okładki i ilustracji oraz skład: Piotr M. Rogalski

Ilustracje: z oryginału

Wszelkie prawa zastrzeżone/All rights reserved

Copyright for Polish edition © 2016 by Fundacja historia.pl

ISBN DRUK 978-83-65678-01-0ISBN E-PUB 978-83-65678-45-4

Wydanie IGdańsk 2016

Fundacja historia.pl80-885 Gdańskul. Wały Piastowskie 1/1508tel. 603 892 042e-mail: finna@finna.com.pl

Od Wydawcy

Drugi tom Bitwy o Atlantyk obejmuje przede wszystkim okres sukcesów aliantów. To opis fascynującego wyścigu technologicznego między U-bootami a siłami, które z nimi walczyły zarówno z powierzchni wody jak i powietrza. Alianci wprowadzali nową broń instalowaną na niszczycielach – były to tzw. jeże, umożliwiające odpalanie pocisków przed okręt, co znacznie skracało czas potrzebny do zniszczenia U-boota. Wielkim osiągnięciem Amerykanów był też radar instalowany na samolotach. W połączeniu z instalacją na nich specjalnych reflektorów, samoloty okazały się niezwykle skuteczne w działaniach przeciwko U-bootom. Odtąd U-booty nie mogły spokojnie ładować akumulatorów nawet w nocy. Odpowiedzią niemiecką na te nowinki technologiczne były chrapy, które pozwalały na ładowanie akumulatorów nawet zanurzonego U-boota. Okręty podwodne nagle więc zniknęły z radarów samolotów i ich skutecznośc od razu znacznie spadła. Okręty podwodne jednak nadal były wykrywalne przez sonary zainstalowane zarówno na okrętach, jak i zrzucane na pławach przez samoloty. Przed sonarem U-booty nie mogły się ukryć praktycznie do końca wojny. Dopiero ostatnie nowości Niemców – okręty podwodne nowych typów mogły umknąć sonarom, ponieważ zostały pokryte specjalną powłoką ochronną przed falami wysyłanymi przez sonar. Na ich zastosowanie było jednak już za późno. Gdy jednak Karl Dönitz wyszedł na wolność po 10-letnim pobycie w więzieniu, stwierdził, że współczesne okręty podwodne dopiero osiągały poziom technologiczny jego U-bootów z końca wojny.Niemcy wyprzedziły więc technologicznie aliantów pod koniec wojny o całe dziesięciolecie. Czy byli jednak w stanie odwrócić losy Bitwy o Atlantyk? Na pewno tak, gdyby mieli wystarczającą ku temu liczbę U-bootów. I tu dochodzimy do podstawowej przyczyny zwycięstwa aliantów w Bitwie o Atlantyk. Oni po prostu zmiażdżyli Niemcy ilościowo. Moce produkcyjne, szczególnie przemysłu amerykańskiego, stały na poziomie niedostępnym dla Niemców. Masa zbudowanych statków typu Liberty, lotniskowców eskortowych i niszczycieli zahamowała niemieckie sukcesy. Niemcy nie byli już w stanie zatopić więcej tonażu, niż wybuduje amerykański przemysł. W związku z tym przewaga aliantów z czasem zwiększała się coraz bardziej. Ostatnie misje U-bootów miały charakter samobójczy. Dönitz chciał bowiem jedynie związać jak najwięcej samolotów alianckich, aby je odciągnąć od bombardowań Niemiec. I trzeba przyznać, że ten cel zrealizował, co by dzisiaj nie mówili historycy alianccy na ten temat.Mamy więc fascynującą opowieść o drugiej odsłonie Bitwy o Atlantyk – o klęsce U-bootów.

[…] Jedyny kurs jaki możemy przyjąć to powrót do starodawnej praktyki konwojów. Będzie to czysto ofensywny środek, ponieważ jeśli skupimy nasze statki handlowe w konwoje i będziemy ochraniać je naszymi siłami morskimi, wówczas zmusimy nieprzyjaciela do zaangażowania jego sił morskich […] które stanowią wielkie zagrożenie z uwagi na okręty podwodne.

kontradmirał Sims, USN1, do sekretarza Danielsa 28 czerwca 1917 r. („Zwycięstwo na morzu”)

Mieliśmy rację na temat dominującej roli jaką okręty podwodne powinny zająć w naszych planach. Nie mam w swojej świadomości wątpliwości, że zagrożenie ze strony niemieckich okrętów podwodnych jest najbardziej niebezpieczną rzeczą, której będziemy musieli stawić czoła w naszych wysiłkach do odniesienia zwycięstwa nad Hitlerem.

sekretarz Knox do admirała Starka, 27 listopada 1942 r. „Wojna przeciwko tonażowi” jest głównym celem naszych okrętów podwodnych, prawdopodobnie odgrywających decydującą rolę w drodze do zwycięstwa w wojnie. Ta wojna przeciwko flocie handlowej musi być prowadzona wszędzie tam, gdzie wielki sukces może być osiągnięty przy najmniejszych stratach. admirał (Grossadmiral2) Dönitz w dzienniku wojennym B.d.U.3, 31 grudnia 1942 r. Choć sytuacja okrętów podwodnych jest taka jak ją odczuwam, nie ma powodu do osłabiania naszej woli walki, a Bóg jeden wie, że nie mamy sobie niczego do pogratulowania. Pomimo tego wygramy tę bitwę. admirał Stark do admirała Kinga, 24 kwietnia 1943 r.  — 1  USN (United States Navy) – Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych, USNR (United States Navy Reserve) – rezerwa Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, USA (United States Army) – Armia Stanów Zjednoczonych, USCG (United States Coast Guard) – Straż Wybrzeża Stanów Zjednoczonych, USMC (United States Marine Corps) – Korpus Piechoty Morskiej Stanów Zjednoczonych, RN (Royal Navy) – Królewska Marynarka Wojenna, RNR (Royal Navy Reserve) – Rezerwa Królewskiej Marynarki Wojennej , RAF (Royal Air Force) – Królewskie Siły Powietrzne, RCN (Royal Canadian Navy) – Królewska Kanadyjska Marynarka Wojenna, RNVR (Royal Navy Volunteer Reserve) – Ochotnicza Rezerwa Królewskiej Marynarki Wojennej.  2  Z niemieckiego: admirał wielki [przyp. tłumacza]. 3  „Befelshaber der Undersee-Booten Kriegstagebuch”, szczegóły w podrozdziale 6 przedmowy [przyp. tłumacza].Przedmowa

Ta książka, będąca X tomem „Historii amerykańskich operacji morskich w II wojnie światowej”, serii zleconej przez prezydenta Roosevelta, jest kontynuacją I tomu, zatytułowanego „Bitwa o Atlantyk, wrzesień 1939 – maj 1943”, który ukazał się w 1947 roku, i w nowym, zweryfikowanym wydaniu w 1954 roku.Tematem tej książki jest wojna przeciwko nieprzyjacielskim okrętom podwodnym. Te działania bojowe na Atlantyku są prawdopodobnie najbardziej absorbującym i interesującym aspektem bitew morskich podczas II wojny światowej. Była to nieustanna, prowadzona ze zmiennym szczęściem walka w trzech wymiarach: na powierzchni oceanu, pod wodą i w powietrzu; była wojną toczoną przez naukowców, wynalazców, konstruktorów ze stoczni i specjalistów artylerii, a także przez marynarzy i pilotów. W tym konflikcie Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych, straż wybrzeża i flota handlowa tego kraju, Królewska Kanadyjska Marynarka Wojenna i jej siły powietrzne, Królewska Marynarka Wojenna, brytyjskie siły powietrzne i angielska flota handlowa, były silnie zintegrowane. Była to wyjątkowo skomplikowana wojna, fascynująca zarówno dla inżynierów mechaników, jak i zawodowych marynarzy, ale jednocześnie trudna do opowiedzenia w 2 tomach. Nie mogę ignorować ogromnej pracy wykonanej na tym teatrze działań wojennych przez marynarki wojenne aliantów i ich siły powietrzne, aczkolwiek jest w oczywisty sposób niemożliwe przedstawienie jej tak szczegółowo, jak naszego wysiłku militarnego. Na wszystkich akwenach podległych anglo-kanadyjskiej odpowiedzialności, jak w konwojach przez północny Atlantyk i do północnej Rosji oraz przez Ocean Indyjski uczestniczyła duża liczba amerykańskich statków handlowych z ochroną Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych. 

Pierwsze szkice rozdziałów II-IV, VI, VIII-X zostały napisane pomiędzy rokiem 1944 a 1946. W tym czasie moimi asystentami byli: komandor porucznik Henry Salomon, USNR, który w poszukiwaniu informacji odwiedził Recife, Bermudy i inne bazy, komandor porucznik Henry D. Reck, USNR, który wizytował śródziemnomorski teatr działań wojennych, szef kancelarii w marynarce wojennej, Donald R. Martin, USNR oraz podoficer kancelaryjny 1 klasy służby kobiet, Antha E. Card. Dwoje ostatnich, jako cywile, nadal współpracuje ze mną. Pan Martin opracował dane dotyczące sił zadaniowych, a panna Card przeprowadziła cenną korektę tekstu i przepisała szczegółowo moje często zmieniane i poprawiane rękopisy. W 1950 roku otrzymałem wsparcie porucznika Philipa K. Lundenberga, USNR, jednego z 3 oficerów, którzy przeżyli zatopienie okrętu Frederick C. Davis przez U-546. Pan Lundeberg wykonał dla mnie wiele pracochłonnych zadań, takich jak selekcja i skomasowanie wszystkich dokumentów w dziale historii marynarki wojennej, dotyczących działań, w których brała udział Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych i porównanie ich z przejętymi dokumentami niemieckimi, w celu ustalenia jakie zadania wykonywały poszczególne U-booty i gdzie rozmieszczone były niemieckie okręty podwodne. Przygotował on też bardzo szczegółowy rękopis „Amerykańskie operacje przeciwko okrętom podwodnym na Atlantyku od maja 1943 do maja 1945”, niemal 4-krotnie obszerniejszy niż obecna książka. Ta praca, wraz z indeksami przygotowanymi przez panów Martina i Rogera Pineau, zostanie złożona w dziale historii wojen morskich Departamentu Marynarki Wojennej i będzie podstawowym źródłem informacji dla przyszłych historyków Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych.Poczynając od 1953 roku pan Pimeau, który asystował mi od 1947 roku, przeprowadził tak wyczerpujące badania wszystkich problemów wojny podwodnej, że nikt inny nie mógł tego dokonać lepiej. Kontradmirał Bern Anderson (w stanie spoczynku), który pomagał mi, od kiedy został po wojnie doktórem filozofii na Harvardzie, wykonał gruntowne prace przygotowawcze do rozdziałów V i XIV. Poza tym podzielił się swym wszechstronnym doświadczeniem morskim, wiedzą historyczną i pasją w wiernym odwzorowaniu niemal każdej akcji, jaka została tu zaprezentowana. Podoficer kancelaryjny 1 klasy Roger F. Schofield pomagał mi w przepisaniu tego tekstu na maszynie. Dodatkowo otrzymałem ustne informacje od oficerów Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, którzy uczestniczyli w wojnie na Atlantyku. Kontradmirał Roger Bellairs, z sekcji historycznej Admiralicji i członkowie jego sztabu udostępnili do mojej dyspozycji swoje historyczne dokumenty, przeczytali szkic tej książki i przekazali swoje sugestie oraz poprawki. Komandor Stephen W. Roskill, RN, który pisze kolejne tomy „Wojny na morzu”, obejmującej całą brytyjską historię wojen morskich, udzielił mi pomocy przy opracowywaniu tego tomu i pozwolił przeczytać przed opublikowaniem maszynopis swojej pracy, częściowo dotyczący tego samego przedziału czasowego. Kontradmirał Eberhard Godt, były oficer operacyjny admirała Dönitza i dr Jürgen Rohwer z Frankfurtu nad Menem, który pisze historię U-bootów, przekazali mi ustnie i pisemnie cenne informacje. Otrzymywałem stałe wsparcie, mile widziane rady i wiele wiadomości od kolejnych szefów operacji morskich, sekretarzy marynarki wojennej i ich adiutantów oraz od kontradmirała Johna B. Heffernana, dyrektora działu historii morskiej. Panna Loretta MacCrindle, szefowa działu dokumentów historycznych, wykazała niewyczerpaną cierpliwość i zawsze była mi pomocna. Mapy zostały wykreślone w pracowni kartograficznej Kolegium Wojny Morskiej Stanów Zjednoczonych, pod kierunkiem pana Johna Lawtona i były wykonane przez panów Josepha A. Domingoesa Jr. oraz Fredericka J. Wagnera.Moja ukochana żona, Priscilla B. Morison, która towarzyszyła mi w poszukiwawczych misjach do Waszyngtonu, Londynu i Niemiec, pomagała mi w tak wielu kwestiach, że nie sposób je wymienićMoje mocno ograniczone doświadczenie w eskortowaniu konwojów rozpoczęło się w 1942 roku, kiedy to tymczasowo zostałem członkiem sztabu komandora Heffernana, dowódcy 13 eskadry niszczycieli, na pokładzie U.S.S. Buck. Później, w 1944 roku, pokonałem ponownie Atlantyk jako tymczasowy członek sztabu komandora W.A.P. Martina, kiedy eskortował konwój na pokładzie U.S.C.G.C.1 Campbell. Jakkolwiek krótkie to były doświadczenia, unaoczniły mi one jednak jak w praktyce wyglądała służba podczas wojny przeciwko okrętom podwodnym. Tego nie poznałbym z książek. Wielu swoich kolegów straciłem podczas tej wojny. Wielu innych od tego czasu udało się do miejsc, gdzie idą dzielni marynarze. Stali się oni moimi serdecznymi przyjaciółmi; zrobiłem wszystko co w mojej mocy, by spełnić ich oczekiwania oraz tych moich kolegów, którzy przeżyli. W celu uniknięcia ogromnej liczby przypisów, przedstawię teraz podstawowe źródła z których korzystałem podczas pisania tej książki.1. RAPORTY Z AKCJI I INNE PODSTAWOWE ZAPISKI W DZIALE HISTORII MORSKIEJ DEPARTAMENTU MARYNARKI WOJENNEJRaporty z akcji dowódców sił zadaniowych i grup zadaniowych, eskadr i dywizjonów oraz dowódców poszczególnych okrętów i pilotów pojedynczych samolotów. Te relacje lotników są określone jako „Aircraft A/S Action Reports”2. Tak więc dla każdego ważnego ataku przeciwko okrętom podwodnym przeprowadzonego przez grupę lotniskowców eskortowych istnieją raporty z akcji dowódcy grupy zadaniowej, dowódcy osłony, dowódcy grupy powietrznej, dowódców poszczególnych okrętów i pilotów wszystkich samolotów, które uczestniczyły w działaniach. Dzienniki wojenne dowódców sił zadaniowych, lądowych dowództw takich jak Wschodniej Morskiej Granicy i IV Floty oraz pojedynczych okrętów. Zbiory sekcji konwojów i dróg morskich X Floty z działu historii morskiej, niezastąpione w kwestii historii konwojów. Wywiady na temat ważnych akcji z zaangażowanymi w nie oficerami, maszynopisy lub mikrofilmy z tego samego działu historii morskiej.

Incydenty w działaniach przeciw okrętom podwodnym X Floty, łącznie kilkaset, zestawione w kwaterze głównej X Floty ze wszystkich raportów o atakach na i dokonanych przez nieprzyjacielskie okręty podwodne, bez względu na ich wagę. 2. PRACE INFORMACYJNO-NAUKOWE I ZESTAWIENIA FAKTÓW „Niemieckie, japońskie i włoskie straty okrętów podwodnych podczas II wojny światowej” szefa operacji morskich (1946), powszechnie znane jako „Żółta księga”. Wspólna praca Admiracji i C.N.O.3 Szacunki komisji do spraw zniszczeń, zestawione i wydrukowane natychmiast po wojnie, podają datę, pozycję i przyczynę zatonięcia każdego nieprzyjacielskiego okrętu podwodnego podczas II wojny światowej. Ogólnie jest ona bardzo poprawna i odwołuję się do niej zawsze wtedy kiedy pojawi się jakiś błąd w relacji świadka. „Biuletyn Floty Stanów Zjednoczonych na temat wojny przeciwko okrętom podwodnym”, publikowany co miesiąc od czerwca 1943 roku do czerwca 1945 roku, włącznie. Potocznie znany podczas wojny jako „Żółte niebezpieczeństwo”, ten ograniczony w nakładzie periodyk zawiera ogromną ilość różnorodnych informacji. „Historia administracyjna Floty Atlantyku”, 11 tomów różnych autorów, maszynopisy zdeponowane w dziale historii morskiej. Szczególnie użyteczne są : tom I o naczelnym dowódcy Floty Atlantyku, tom XI o IV Flocie i nienumerowany pierwszy szkic zatytułowany „Historia środków podjętych przeciwko okrętom podwodnym przez X Flotę”. Kwatera główna Cominch4 ukończyła w maju 1945 roku podobną pracę zatytułowaną „Historia konwojów i dróg morskich”, najbardziej użyteczne kompendium wiedzy o konwojach. C.M. Sternhell & A.M. Thorndike, „Działania przeciwko okrętom podwodnym podczas II wojny światowej” (szacunkowy wspólny raport nr 51, Waszyngton, 1946). Cenna analiza przeprowadzona przez obu naukowców. Wielu dowódców sił morskich i poszczególnych okrętów opracowało swoje własne „Historie wojenne”.3. DOKUMENTY OD OCALAŁYCH ROZBITKÓWStreszczenia przesłuchań dokonanych przez Biuro Wywiadu Marynarki Wojennej, (1) ocalałych rozbitków z zatopionych amerykańskich statków handlowych, (2) rozbitków z zatopionych lub zdobytych okrętów podwodnych nieprzyjaciela. Raporty dla Zbrojnej Ochrony Morskiej od ocalałych dowódców lub starszych oficerów pisane w formie listów do zastępcy szefa operacji morskich, zbiory Zbrojnej Ochrony, dział historii morskiej. Kolekcja oddzielnych broszur zwana „Serią 250” pod wspólnym tytułem „Pośmiertne klepsydry nieprzyjacielskich okrętów podwodnych”, wydana podczas wojny przez biuro wywiadu marynarki wojennej”.4. DOKUMENTY SIŁ POWIETRZNYCH STANÓW ZJEDNOCZONYCH„Dowództwo sił do zwalczania okrętów podwodnych” asystenta szefa działu historii wywiadu sztabu sił powietrznych, liczący 307 stron maszynopis ukończony w kwietniu 1945 roku. „Trzy historyczne eseje odnoszące się do działań armii przeciwko okrętom podwodnym”, przygotowane przez porucznika Henry’ego Grattana, USA, w kwietniu 1944 roku. Te dwie prace bez wątpienia przedstawiają punkt widzenia A.A.F.5 na temat wojny z okrętami podwodnymi i gloryfikują osiągnięcia Dowództwa Armii do Spraw Zwalczania Okrętów Podwodnych. Obie znajdują się w archiwum sił powietrznych armii w Waszyngtonie. „Oficjalna historia dowództwa Dywizjonu Lotnictwa Transportowego Sił Powietrznych Armii na Południowym Atlantyku” (2 tomy, 1945) jest jedną z historii dowództw zawierających elementy historii morskiej.5. DOKUMENTY BRYTYJSKIEJ ADMIRALICJISą to bardzo liczne i najważniejsze dokumenty odnośnie wojny na Atlantyku.6. DOKUMENTY NIEMIECKIERękopis „Befehlshaber der Undersee-Booten Kriegstagebuch”; skrót w języku angielskim to B.d.U. To oficjalny zapis działań wojennych prowadzonych dzień po dniu przez sztab admirała Dönitza. To wyczerpujące, wiarygodne i niezastąpione źródło wiadomości o niemieckiej strategii morskiej i ruchach U-bootów. Relacje wojenne dowódców poszczególnych niemieckich okrętów podwodnych, szczególnie Führera der U-Booten, Norwegen6 (F.d.U. Norway), dowódcy operacji arktycznych i F.d.U. Italy [Włochy] dla Morza Śródziemnego. Dzienniki wojenne poszczególnych U-bootów. Mikrofilmy, w liczbie ponad 1.000, przechwycone tuż przed zakończeniem wojny, znajdują się w Tambach Collection w dziale historii morskiej. Oryginały dokumentów są w Londynie. „Prowadzenie wojny na morzu” Karla Dönitza, podyktowane generałowi Jodlowi w 1945 roku; tłumaczenie opublikowane przez Departament Marynarki Wojennej. „Konferencje dowódców na tematy dotyczące Niemieckiej Marynarki Wojennej, 1939–1945” (7 tomów, Waszyngton 1946– 1947) biura wywiadu marynarki wojennej. Opublikowane również w „Roczniku Morskim Brassey’a” z 1948 roku, ze wstępem kontradmirała H.G. Thursfielda, RN.7. OPUBLIKOWANE KSIĄŻKI I ARTYKUŁYObok dobrze znanych prac admirała floty Kinga i Waltera Whitehilla, sir Winstona Churchilla, admirała floty Viscounta Cunninghama, szanownych Henry’ego L. Stimsona i McGeorge’a Bundy’ego oraz dra J. Phinney Baxtera, poniższe publikacje były w większym lub mniejszym stopniu przydatne: „Bitwa o Atlantyk” brytyjskiej Admiralicji (Londyn 1946), 104 str.Kurt Assmann, „Deutsche Schicksalsjahre” (Wiesbaden 1950). Pierwsza poważna próba całościowego przedstawienia niemieckiemu społeczeństwu wojny na morzu przez czołowego niemieckiego historyka morskiego.Kontradmirał R.M. Bellairs, RN, „Historyczny nadzór nad obroną handlu od 1914”, wydawnictwo Królewskiej Połączonej Instytucji Służb XCIV (1954). Kontradmirał W.S. Chalmers, „Max Horton i Zachodnie Podejścia” (Londyn 1954). Najlepszy opis wojny przeciw okrętom podwodnym z punktu widzenia Brytyjczyków.W.F. Craven i J.L. Cate, „Siły Powietrzne Armii w II wojnie światowej”. Tom II (Chicago 1949) zawiera najlepszy opis działań A.A.F. przeciwko okrętom podwodnym.Wolfgang Frank, „Wilki morskie” (Londyn 1954); częściowy przekład jego książki „Die Wölfe und der Admiral, Roman der U-Boote” (Hamburg 1953). Najlepsza niemiecka popularna opowieść o U-bootach, ale niewiarygodna w kwestii szczegółów.Kontradmirał D.V. Gallery, „Na stanowiska startowe!”, autorstwa dowódcy Guadalcanal.Erich Gröner, „Die Schiffe der Deutschen Kriegsmarine und Luftwaffe, 1939–1945” (Monachium 1954), najlepsza książka poświęcona Niemieckiej Marynarce Wojennej.Kontradmirał Emory S. Land, „Flota handlowa Stanów Zjednoczonych podczas wojny” (1946).Frederick C. Lane, „Statki zwycięstwa. Historia budownictwa okrętowego pod nadzorem Komisji Morskiej Stanów Zjednoczonych podczas II wojny światowej” (1951).Denis Richards i Hillary St. G. Sanders, „Królewskie Siły Powietrzne, 1939–1945”, tom II „Korzyści z bitwy”, tom III „Bitwa jest wygrana” (napisana tylko przez Sandersa); oba wydane w Londynie w 1954 roku. Ta praca prezentuje tezy ze wciąż nieopublikowanej książki „Ekspedycja” admirała sił powietrznych, sir Johna Slessora.Herbert Rosinski, „Strategia i propaganda w niemieckiej myśli morskiej”, Rocznik Morski Brassey’a 1945.Komandor S.W. Roskill, RN, „Wojna na morzu”, tom I „Obrona” (Londyn 1954). Ten pierwszy z 3 tomów na temat wojny morskiej, wchodzących w skład oficjalnej „Militarnej serii Zjednoczonego Królestwa” wydawanej przez J.R.M. Butlera, obejmuje tylko lata 1939-1941. Tom II będzie zawierał materiały do maja 1943.Wiceadmirał Friedrich Ruge, „Der Seekrieg, 1939–1945” (Stuttgart 1954). Najlepsze dotąd ogólne opracowanie dotyczące wojny morskiej widzianej z punktu widzenia Niemców.Gilbert N. Tucker, „Siły morskie Kanady, ich oficjalna historia” (2 tomy, Ottawa 1952). Trzecim tomem tej serii jest książka Josepha Schulla „Okręty dalekiego zasięgu” (Ottawa 1950).D.E.G. Wemyss, „Grupy Walkera na Zachodnich Podejściach” (Liverpool 1948). Porywający opis działań komandora Fredericka J. Walkera, łowcy U-bootów nr 1 w Królewskiej Marynarce Wojennej.

Samuel E. Morison Waszyngton D.C. lipiec 1955 

Ta książka poświęcona jest pamięci admirała Jonasa H. Ingrama, dowódcy IV Floty, a następnie naczelnemu dowódcy Floty Atlantyku. Energiczny i barwny Jonas był jednym z najbardziej popularnych oficerów flagowych w marynarce wojennej. Zawsze zaangażowany w życie podległych mu oficerów i marynarzy, zyskał ich przywiązanie i całkowitą lojalność, nagradzając tych, którym nagroda się należała, a pobudzając opieszałych lub nieudaczników, by spisywali się lepiej. Często działał poza schematami i obowiązującymi protokołami; stał się doskonałym nieoficjalnym ambasadorem w Brazylii; bardziej niż inni dowódcy we flocie korzystał z wiedzy przydzielonych do jego sztabu naukowców, zajmujących się kwestiami zwalczania okrętów podwodnych. Samuel E. Morison

1  U.S.C.G.C. (United States Coast Guard Cutter) – kuter Straży Wybrzeża Stanów Zjednoczonych.2  „Raporty z akcji samolotów przeciw okrętom podwodnym” [przyp. tłumacza]. 3  C.N.O. (Chief of Naval Opeations) – Szef Operacji Morskich.4  Cominch (skrót od Commander In Chief, United States Fleet) – Naczelny Dowódca Floty Stanów Zjednoczonych. Odpowiednio: Cinclant (Commander in Chief, Atlantic Fleet) – Naczelny Dowódca Floty Atlantyku; Cincmed (Commander in Chief, Mediterranean) – Naczelny Dowódca Morza Śródziemnego; Ciincwa (Commander in Chief, Western Approaches) – Naczelny Dowódca Zachodniego Podejścia [przyp. tłumacza].5  A.A.F (United States Army Air Force) – Siły Powietrzne Armii Stanów Zjednoczonych [przyp. tłumacza].6  Dowódcy okrętów podwodnych w Norwegii [przyp. tłumacza].

1WSTĘP WRZESIEŃ 1939 – KWIECIEŃ 19437 

Ochrona atlantyckich linii żeglugowych podczas II wojny światowej, zapewnienie bezpiecznego, regularnego i częstego przechodzenia statków, były jednym z ogniw łańcucha konfrontacji sił i wydarzeń, które doprowadziły do zwycięstwa nad osią. Były to żywotne połączenia, bez których łańcuch rozpadłby się na 2 wiszące części, mające klamry jedynie na końcach, niewystarczająco mocne, by zapobiec katastrofie i klęsce.8

Wyzwanie rzucone anglo-amerykańskiej i anglo-amerykańsko-rosyjskiej9 żegludze przez słabszą Niemiecką Marynarkę Wojenną stanowi klasyczny przykład daremności „guerre de course” (wojny z handlem) i zwycięstwa zrównoważonej floty. Nasza bitwa o Atlantyk jest najlepszym przykładem we współczesnej historii wartości potężnych sił morskich i powietrznych, zastosowanych umiejętnie i odważnie. Bitwa rozpoczęła się od uderzenia 3 września 1939 r., kiedy U-30 łamiąc traktaty, których Niemcy były stroną, storpedował i zatopił nieuzbrojony i nieeskortowany brytyjski pasażerski parowiec Athenia. Nie upłynęło wiele czasu, a „porzucono wszelkie hamulce”, z wyjątkiem tego co dyktowały względy humanitarne i obawa przed odwetem. Chociaż II wojna światowa na Atlantyku wkrótce przybrała ten sam charakter co I wojna światowa, żadna ze stron nie była na to przygotowana. W chwili jej wybuchu Niemcy miały zaledwie 46 U-bootów gotowych do walki i nie budowano w tym czasie więcej niż 4 jednostki miesięcznie. Brytyjska i Kanadyjska Marynarka Wojenna miały zbyt mało niszczycieli i innych okrętów zdolnych do eskortowania konwojów i nie miały żadnego ramienia sił powietrznych poza kilkoma setkami samolotów na lotniskowcach. Francuska Marynarka Wojenna zdawała się nie być przygotowana do niczego z wyjątkiem obserwowania floty włoskiej. Brzegowe dowództwo Królewskich Sił Powietrznych, odpowiedzialne za ochronę żeglugi w kanale La Manche i na Morzu Irlandzkim, miało kilka samolotów zdolnych do operacji przeciwko okrętom podwodnym. Lekceważąc wielką lekcję z I wojny światowej, mówiącą o tym że dobrze eskortowane konwoje są najlepszym środkiem ochrony statków handlowych i sposobem przyciągania nieprzyjacielskich okrętów podwodnych na pozycje, gdzie mogłyby być skutecznie zaatakowane, Admiralicja rozproszyła swoje wątłe siły nawodne do „polowania na nieprzyjacielskie okręty podwodne na rozległych wodach oceanicznych”10 Musiały również radzić sobie z niemieckimi rajderami, Luftwaffe zaczęła atakować żeglugę przybrzeżną w 1940 roku minami magnetycznymi i minami o opóźnionym zapłonie, rozmieszczanymi u ujścia Tamizy i koło portów wschodniego wybrzeża. Żegluga handlowa wokół Wysp Brytyjskich ponosiła ciężkie straty, chociaż w tym czasie konwoje były rzadko atakowane. Royal Navy rzuciła swoje jednostki na odległe wody, prowadząc rajdy przeciwko niemieckiej flocie koło rzeki La Plata. Straciła H.M.S.11 Royal Oak, Courageous, Glorious i kilka innych cennych okrętów z powodu nieprzyjacielskich ataków torpedowych i ostrzału artylerii okrętowej.12 Wybuch wojny w Europie zastał rząd amerykański i społeczeństwo bardziej zorientowanymi na neutralność niż w jakimkolwiek okresie ich historii od 1870 roku. Powszechne odczucie, że zostaliśmy „wciągnięci” w poprzednią wojnę miało skutek uchwalenia aktów neutralności. Zabraniały one amerykańskim statkom wchodzenia do strefy działań wojennych i wymagały, by walczące strony otrzymywały amerykańskie zaopatrzenie na zasadach „cash and carry”13. Chociaż ogólne nastawienie do Hitlera i jego Rzeszy było wrogie, a większość społeczeństwa miała nadzieję, że alianci zwyciężą, wszyscy zakładali, iż francuska armia i Brytyjska Marynarka Wojenna wspólnie dadzą radę pokonać Niemcy, bez niczyjej pomocy. Te opinie zostały brutalnie rozwiane przez wydarzenia z wiosny i lata 1940 roku. Najpierw neutralne Dania i Norwegia, później Belgia i Holandia zostały zajęte przez Niemców. Brytyjska armia, zmuszona do wycofania się z kontynentu, została ewakuowana z Dunkierki w operacji, która odzwierciedlała najwyższy kredyt zaufania udzielony Królewskiej Marynarce Wojennej.14 Francja, rzucona na kolana podczas błyskawicznej kampanii, w czerwcu podpisała upokarzający akt kapitulacji; Mussolini, niecierpliwy by otrzymać swoją część łupu, przeszedł na stronę Hitlera. Oś kontrolowała teraz linię brzegową kontynentalnej Europy od Przylądka Północnego na południe i wkrótce mogła również przejąć wybrzeże Morza Egejskiego; tylko narody iberyjskie pozostawały chwiejnie neutralne. Kiedy tylko Hitler wyeliminował Francję z wojny i rozpoczął okupację wszystkich części tego kraju, próbował „rozmiękczyć” Wielką Brytanię przygotowując się do inwazji poprzez bombardowanie jej z powietrza. W tym samym czasie U-booty, które dotychczas ograniczały swoje wysiłki głównie do brytyjskich wód przybrzeżnych i podejść do nich, zaczęły bazować w Breście i francuskich portach nad Zatoką Biskajską. Stamtąd wychodziły na środkowy Atlantyk i w stronę Afryki, wprowadzając przeciwko konwojom nową taktykę „wilczych stad”. Royal Navy miała wystarczającą ilość okrętów do osłony konwojów do odległości jedynie 400 mil na zachód od Irlandii. Wstrząs wywołany tymi wydarzeniami wywołał stopniową ewolucję amerykańskiej polityki i zmianę opinii publicznej na temat udziału w wojnie. Pierwsze ustawy o „Marynarce wojennej dwóch oceanów” zostały uchwalone w czerwcu i lipcu 1940 roku. Z naukowców powołany został Narodowy Komitet Badań nad Obronnością; jego członkowie doszli do wniosku, że dzięki radarom i samolotom myśliwskim Spitfire Anglia obroni się przed bombardowaniami. Prezydent Roosevelt i pan Mackenzie King, premier Kanady, spotkali się w sierpniu 1940 roku, by przedyskutować półkulistą obronę i wkrótce po tym podpisali dwustronny pakt obronny. 2 września zgodzono się na oddanie brytyjskich baz usytuowanych na Karaibach za 50 amerykańskich niszczycieli. Lend-lease,15 najbardziej radykalny krok podjęty w celu „skrócenia wojny”, stał się prawem 11 marca 1941 r. W tym samym miesiącu odbyły się w Waszyngtonie na wysokim szczeblu dyskusje angielskich i amerykańskich przedstawicieli marynarek wojennych i armii, podczas których zdecydowano o podstawowej strategii wojny, o tym czy i kiedy Stany Zjednoczone przystąpią do niej. W maju siły amerykańskie zajęły Grenlandię. Marynarki wojenne Wielkiej Brytanii i Kanady miały teraz dosyć okrętów eskortowych do ochrony transatlantyckich konwojów na całej trasie. W lipcu siły Stanów Zjednoczonych zaczęły zmieniać Brytyjczyków w Islandii, której bazy powietrzne miały ogromne znaczenie w osłonie konwojów. Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych zaczęła eskortować konwoje. W czerwcu 1941 roku Hitler odłożył na półkę swoje plany inwazji na Wielką Brytanię i skierował swoje armie na Rosję16, na którą prezydent Roosevelt i Kongres natychmiast rozszerzyli korzyści lend-lease. W sierpniu prezydent i premier spotkali się w Argentii na Nowej Funlandii, by przedyskutować podstawową strategię. 4 września  U-boot bezskutecznie próbował zatopić U.S.S. Greer i wkrótce po tym grupy eskortowe U.S. Navy, dowodzone przez takich oficerów jak Morton L. Deyo, F.D. Kirtland i L. Hewlett Thébaud zaczęli eskortować transatlantyckie konwoje aż do punktu spotkania na środku Atlantyku („Momp”17), gdzie były zwalniane przez brytyjskie grupy eskortowe. Podczas eskorty jednego z tych konwojów, 31 października 1941 r., U.S.S. Ruben James został zatopiony przez  U-boot.

W sylwestrową noc 1940–1941, Brytyjczycy musieli sami stawiać czoło faszystowskiej furii. Byli wyjątkowo silnie naciskani zarówno na Morzu Śródziemnym, jak i na macierzystych wodach, ponieważ wschodnie i południowe wybrzeża Morza Północnego były w rękach nieprzyjaciela. W celu zabezpieczenia wschodniego wybrzeża Zjednoczonego Królestwa, trałowanie musiało być prowadzone niemal stale18, a nad wodami Morza Północnego wojna w powietrzu była nieustanna.Hitler, wierny swojej strategii koncentrowania się w danym momencie na jednym przeciwniku, zdecydował się zignorować rosnącą pomoc jakiej Stany Zjednoczone udzielały Wielkiej Brytanii19 i nie liczył na współpracę ze swoim orientalnym sojusznikiem, Japonią. Administracja Roosevelta, amerykańska armia i marynarka wojenna miały nadzieję uniknięcia wojny z Japonią przynajmniej do wiosny, kiedy Stany Zjednoczone byłyby lepiej przygotowane do wojny, ale Japonia zdecydowała się wyeliminować Flotę Pacyfiku i 7 grudnia 1941 r. zaatakowała Pearl Harbor. Hitler natychmiast wypowiedział wojnę Stanom Zjednoczonym, a Mussolini poszedł w jego ślady. Ameryka była teraz w stanie wojny z Niemcami, Włochami i Japonią, a pozostawała w sojuszu z Brytyjską Wspólnotą Narodów. Prezydent Roosevelt 20 grudnia wyznaczył Ernesta J. Kinga naczelnym dowódcą Floty Stanów Zjednoczonych (Cominch)20, a kontradmirał E. Ingersoll zmienił go 1 stycznia 1942 r. na stanowisku naczelnego dowódcy Floty Atlantyku (Cinclant). Złudny spokój zapanował na północnoatlantyckiej trasie konwojów, ponieważ U-booty zostały skierowane na Morze Śródziemne i w stronę wschodniej granicy morskiej Stanów Zjednoczonych.

Następnego dnia po ogłoszeniu wojny Hitler zdecydował się zaatakować amerykańską żeglugę przybrzeżną. Miesiąc później U-booty rozpoczęły uderzenie. Niewiele uczyniono, by przygotować się do tej „wizytacji”. U przylądka Chesapeake postawiono zagrody minowe, a pewne porty zabezpieczono sieciami przeciw okrętom podwodnym, jednak nie organizowano nowych konwojów, ponieważ wszystkie dostępne samoloty i okręty eskortowe zostały zaangażowane do patrolowania i żadne siły zapasowe nie mogły być wysłane z ochrony transatlantyckich i transpacyficznych konwojów. Powietrzne patrole przeciwko okrętom podwodnym do kwietnia 1942 roku zostały rozbudowane do 170 samolotów, w większości o krótkim zasięgu, bazujących w Bangor i Jacksonville. Wynik tego braku środków obrony był przerażający. Niemiecka Marynarka Wojenna, utrzymując przeciętnie stale tuzin U-bootów przy wschodniej granicy morskiej USA, zmieniając je co 2 tygodne i uzupełniając paliwo z okrętów podwodnych pełniących funkcję zbiornikowców, stacjonujących 300 mil na wschód od Bermudów, doprowadziła do największej masakry w ciągu pierwszych 4 miesięcy 1942 roku. W przybliżeniu, niemieckie okręty podwodne zatopiły wówczas 82 statki handlowe, łącznie 491.000 ton brutto przy wschodniej granicy morskiej, wraz z 55 statkami o wyporności 337.000 ton w rejonie Bermudów w styczniu, lutym, marcu i kwietniu. Żaden z tych statków nie poruszał się w konwojach, a bardzo niewiele z nich, jak dotąd, dysponowało uzbrojoną Strażą Marynarki Wojennej. W ciągu tych samych 4 miesięcy zatopiono tylko 14 U-bootów i 5 włoskich okrętów podwodnych (3 spośród niemieckich zatopiły siły Stanów Zjednoczonych), a 80 nowowybudowanych dołączyło do floty podwodnej. Już w lutym 1942 roku U-booty zaczęły kierować się do zatokowej granicy morskiej (Zatoka Meksykańska, kanał Jukatan i zachodnie wody kubańskie) oraz w rejon karaibskiej granicy morskiej21, która obejmuje resztę morza z wyjątkiem Kanału Panamskiego. 

Między 1 marca a 1 lipca U-booty zatopiły na tych 2 akwenach kolejnych 160 do 170 statków o łącznym tonażu wynoszącym w przybliżeniu 870.000. Czerwiec 1942 roku był przez cały czas korzystny dla U-bootów i fatalny dla aliantów. W Zatoce Meksykańskiej i na Karaibach, koło Kanału Panamskiego oraz na wschodnich podejściach na Karaiby okręty podwodne zatopiły 69 statków, łącznie 365.115 ton. Na całym Atlantyku, w Arktyce i na Morzu Śródziemnym utracono 121 statków o tonażu 613.750. Była to naprawdę tragiczna sytuacja. Wielka Brytania zaczęła tracić zaufanie do Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, a szczególnie do jej możliwości ochrony statków handlowych na macierzystych wodach. Południowoamerykańskie republiki zaś zaczęły martwić się czy ich wielki sąsiad jest wystarczająco silny by pokonać Hitlera. Zbiornikowce stanowiły tak duży udział w zatopionych statkach, że trzeba było wprowadzić surową reglamentację paliw na rynku wewnętrznym, a dostawy paliwa niezbędne dla celów militarnych w Europie i na Pacyfiku były zagrożone. Obie marynarki wojenne zorientowały się już na samym początku wojny, że zwykłe wyszkolenie nie było wystarczające by kwalifikowało marynarzy do polowania na okręty podwodne i niszczenia ich; potrzebny był specjalny trening nie tylko w taktyce, ale i w posługiwaniu się radarami, sonarami, zrzucaniu bomb głębinowych, bombardowaniu z powietrza i używaniu różnorodnej innej broni. Natura wojny przeciwko okrętom podwodnym, nuda długich i bezowocnych patroli (tylko 1 U-Boot zatopiony przez Królewską Marynarkę Wojenną i 2 przez Marynarkę Wojenną Stanów Zjednoczonych w czerwcu 1942 roku), powodowała że najlepsi specjaliści łatwo spalali się i potrzebowali odświeżającego treningu. Po stronie brytyjskiej admirałowie sir Percy Noble i sir Max Horton, kolejni dowódcy na żywotnych Zachodnich Podejściach, byli zwolennikami powołania specjalnych ośrodków szkoleniowych, podobnie jak po stronie amerykańskiej byli nimi admirałowie King i Ingersoll oraz sekretarz Frank Knox. Te ośrodki szkoleniowe, zarówno brytyjskie, jak i amerykańskie, były szeroko otwarte dla przedstawicieli innych marynarek wojennych; ośrodki takie w Stanach Zjednoczonych zajęły się szkoleniem przedstawicieli państw Ameryki Łacińskiej i marynarek wojennych innych krajów.22 Najważniejszym ze wszystkich środków i kroków podjętych przez Stany Zjednoczone w walce z U-bootami było wydłużenie dróg konwojowania wzdłuż wybrzeża z Halifaxu na Key West, przez Karaiby do Kanału Panamskiego i Trynidadu, a w końcu do Brazylii. Dopiero w połowie maja zebrano dosyć niszczycieli, jednostek patrolowych i motorowych trałowców, by zapewnić eskortę konwojów kierujących się na południe. Transkaraibskie konwoje rozpoczęły się w lipcu z pomocą kilku kanadyjskich korwet i osłony z powietrza eskadry Hudsonów23 brzegowego dowództwa R.A.F. Połączony system lokalnych i ekspresowych konwojów ustanowiono w sierpniu; w październiku 1942 roku ta sieć została przedłużona do głównych portów w północnej Brazylii. Wynik tych działań dowiódł, że admirał King i inni, którzy wierzyli w system konwojów, jako najlepszą metodę ochrony statków handlowych, mieli rację. Pomiędzy 7 lipca a 7 grudnia1942 roku zatopiono tylko 39 statków z 527 przybrzeżnych i karaibskich konwojów, złożonych łącznie z 9.064 statków.

Jednak Niemcy nadal budowali U-booty szybciej niż Brytyjczycy i Amerykanie mogli je zatapiać. Siły Stanów Zjednoczonych zatopiły 12, a Brytyjczycy i Kanadyjczycy 46 nieprzyjacielskich okrętów podwodnych w ciągu 6 ostatnich miesięcy 1942 roku, a w tym czasie Niemcy ukończyli budowę 121 nowych. We wrześniu 1942 roku północne transatlantyckie konwoje, kiedy znalazły się poza zasięgiem osłony z powietrza, zaczęły znowu ponosić straty. Utraty statków w tych konwojach utrzymywały się na poziomie 26 jednostek o tonażu 155.000 miesięcznie aż do końca roku. Na początku 1943 roku liczby te stale wrastały, osiągając 49 statków o tonażu 295.970 w marcu. W sztormową zimę pomiędzy 1 listopada a 31 marca straty alianckiej i neutralnej żeglugi spowodowane tylko katastrofami morskimi osiągnęły bezprecedensową liczbę 166 statków i 347.852 ton.24 Niemniej jednak wielkie konwoje, które przewiozły żołnierzy Armii Stanów Zjednoczonych przez Atlantyk do szturmu na francuskie Maroko 8 listopada 1942 roku (operacja „Torch”), dotarły niewykryte i bez szwanku. Na nieszczęście U-booty przeniosły się na wody między Casablanką a Algierem, powodując poważne straty w nieeskortowanych konwojach pustych transportowców, ale również same tam ucierpiały. Było jeszcze daleko od rozstrzygnięcia, ale było już wystarczająco jasne, że do końca kwietnia 1943 roku Niemcy stracili inicjatywę strategiczną w wojnie na Atlantyku, a także w całej wojnie. Od początku roku stracili 55 U-bootów (a Włosi 8 okrętów podwodnych), a zbudowali tylko 83. Krzywa nowobudowanych alianckich statków handlowych definitywnie przekroczyła wykres strat w grudniu 1942 roku i obie linie oddalały się od siebie. Nie było także sukcesów osi na Pacyfiku. Japonia straciła inicjatywę w bitwie pod Midway 4 czerwca 1942 r.; linia życia Stany Zjednoczone – Australia – Nowa Zelandia była teraz zabezpieczona. Guadalcanal wpadł w ręce Amerykanów w lutym 1943 roku, a zbliżał się początek amerykańskiej ofensywy morskiej i powietrznej potęgi, która w ciągu roku oczyściła Barierę Bismarcka i wypchnęła nieprzyjaciela z wysp środkowego Pacyfiku. 

W kręgach wysokiego dowództwa w Anglii i Stanach Zjednoczonych, uczucie niemal desperacji z połowy 1942 roku ustąpiło teraz miejsca trzeźwej ufności w ostateczne zwycięstwo. Operacja „Husky” (Sycylia), pierwsza inwazja na terytorium nieprzyjaciela w Europie, zbliżała się. Marynarki wojenne aliantów utrzymywały żeglugę; przerzucano żołnierzy i materiały; życiodajne paliwo płynne transportowano teraz do każdego teatru działań wojennych z Karaibów lub Zatoki Perskiej; materiały strategiczne z Ameryki Południowej, Afryki i Indii docierały do fabryk broni i amunicji. Jednak podstawowy cel zniszczenia U-bootów lub uniemożliwienia im wyjścia w morze nie został jeszcze osiągnięty. Na większości podstawowych szlaków handlowych nie było wystarczającej liczby okrętów eskortowych przypadających na konwój, by pozwolić niektórym z nich na odejście i agresywne polowanie na węszące wilcze stada. Potrzebowano i więcej, i silniejszych eskortowców, lepszej organizacji po stronie amerykańskiej, więcej śmiercionośnej broni, więcej bombowców dalekiego zasięgu wyposażonych w sprzęt i obsadzonych przez załogi wyszkolone w taktyce zwalczania okrętów podwodnych, lepszego szkolenia, a ponad wszystko grup „myśliwych-zabójców” zbudowanych wokół lotniskowców eskortowych. Opowieść o wielkiej ofensywie, w której zostały użyte okręty, samoloty i ulepszona broń do zwalczania okrętów podwodnych, jest tematem tej książki; choć punkt zwrotny bitwy o Atlantyk został osiągnięty w maju 1943 roku, nie można było jeszcze przewidzieć, czy sytuacja nie zmieni się ponownie.25 Jedna ze stron zwykle uzyskiwała przewagę stosując nową broń lub taktykę; następnie druga konstruowała w odpowiedzi nowe urządzenie lub broń obronną, by przeciwstawić się jej. Zawsze było jasne dla aliantów, że nowe i silniejsze typy U-bootów lub jakaś ich tajna broń może pojawić się niczym straszliwy wysłannik z Marsa, by zmieść z mórz żeglugę aliantów. 

We współczesnej historii nie było niczego podobnego do tej „wojny szukających się po omacku i tonących okrętów, stosujących różne zasadzki i fortele, wykorzystującej naukę i umiejętności marynarskie”, jak swego czasu ujął to pan Churchill. Dzięki umiejętnemu wykorzystaniu materiałów, wiedzy naukowców i marynarzy, alianci powinni byli zwyciężyć i zwyciężyli, ale dopóki wojna trwała, nikt nie wiedział tak naprawdę co przyniesie jutro. Doświadczony dowódca eskortowca powiedział autorowi: „Nic nowego nie może już zdarzyć się w tej wojnie pod względem technologicznym”. Jednak wydarzyło się wszystko, co można było sobie tylko wyobrazić – torpedy akustyczne, pociski sterowane, jeże, chrapy w okrętach podwodnych, radary mikrofalowe. A broń nuklearną zademonstrowano na nieszczęsnej Hiroszimie.

7  Oparty w dużej mierze na moim I tomie i książce komandora S.W. Roskilla, RN, „Wojna na morzu”, tomie I (1954) „Obrona” (do 1941 roku) i tomie II, który miałem zaszczyt przeczytać w formie maszynopisu.8  Parafraza fragmentu książki A.T. Mahana „Wpływ potęgi morskiej na historię” (wydanie z 1906 roku).9  Właściwie: anglo-amerykańsko-radzieckiej [przyp. tłumacza].10  Roskill: Siły przybrzeżne miały również inne zadania – rekonesans w celu lokalizowania niemieckich okrętów nawodnych oraz udzielanie osłony z powietrza nad wodami między Szkocją i Grenlandią. 11  H.M.S. (His Majesty’s Ship) – okręt Jego Królewskiej Mości. Odpowiednio: H.M.C.S. (His Majesty’s Canadian Ship) – Kanadyjski Okręt Jego Królewskiej Mości; H.N.M.S. (Her Netherlands Majesty’s Ship) – Holenderski Okręt Jej Królewskiej Mości.12  Nawodni rajderzy kosztowali brytyjską, aliancką i neutralną żeglugę handlową 86 statków o łącznym tonażu 524.967 do końca 1940 roku i 84 statki o łącznym tonażu 428.350 w 1941. Straty floty handlowej spowodowane atakami okrętów podwodnych wyniosły 585 statków o tonażu 2.607.314 w latach 1939-1940; 432 statki o tonażu 2.171.754 w 1941. Łączne straty aliantów i państw neutralnych wśród statków handlowych spowodowane przez lotnictwo nieprzyjaciela wyniosły 202 statki o tonażu 583.023 w latach 1939-1940; 371 statków o tonażu 1.017.422 w 1941 roku. Łączne straty spowodowane przez miny w latach 1939-1940 wyniosły 280 statków o łącznym tonażu 772.586 i 111 statków o tonażu 230.842 w 1941. Tabele Roskilla.13  Dosłownie „gotówka i przewóz”. Uchwalona we wrześniu 1939 roku przez Kongres kolejna ustawa o neutralności przewidywała, że państwa wojujące będą mogły nabywać broń i amunicję za gotówkę, jeśli same podejmą się ich transportu [przyp. tłumacza].14  Roskill: Nie mniej niż 848 okrętów i małych jednostek (z których 235 utracono) zostało zaangażowanych do ewakuowania z Dunkierki 338.226 żołnierzy; łącznie z Francji ewakuowano 558.032 ludzi.15  Lend-lease Act – uchwalona w marcu 1941 roku przez Kongres ustawa o pożyczkach i dzierżawach, upoważniająca prezydenta do dostaw sprzętu i materiałów wojennych do każdego kraju, którego obronę uzna za niezbędną dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych; dostawy miały być realizowane nie za gotówkę (jak w „cash and carry”), ale na kredyt lub na warunkach dzierżawy [przyp. tłumacza].16  Właściwie: Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR), w skrócie nazywany Związkiem Radzieckim, jak brzmiała formalna nazwa tego kraju od 30 grudnia 1922 r. [przyp. tłumacza].17  „Momp” (Mid-ocean Meeting Point) – punkt spotkania na środku Atlantyku. Westomp (West-ocean Meeting Point) – ponkt spotkania na zachodnim Atlantyku [przyp. tłumacza]. 18  Od wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku do końca 1942 roku Brytyjczycy operowali na macierzystych wodach 804 trałowcami i utracili 140 z nich. Do 31 grudnia 1942 w konwojach kierowanych na brytyjskie wschodnie wybrzeże do tamtejszych portów zawinęło 102.157 statków, przy stracie zaledwie 205 z nich. Dane od komandora porucznika D.W. Watersa, RN.19  Niemniej jednak, 5 amerykańskich statków handlowych i 1 niszczyciel zostało zatopionych przez niemieckie okręty podwodne, miny lub samoloty przed wypowiedzeniem wojny przez Niemcy.20  Od 26 marca 1942 r. również szef operacji morskich (C.N.O.). 21  Określenie granicy morskiej (ang. Sea Frontier) ma tu inne, szersze znaczenie niż współczesnej „linii granicznej na morzu”. W gwarze marynarskiej czasem stosuje się określenie „frontiera”. 22  Chalmers, „Max Horton i Zachodnie Podejścia” oraz streszczenie w książce admirała sir Frederica Dreyera „Dziedzictwo morskie”; kwestie ośrodków szkoleniowych Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych przedstawiłem we wcześniejszej publikacji. W szkole dla załóg ścigaczy okrętów podwodnych w Miami w latach 1942–1943 przeszkolono 360 oficerów i 1.374 marynarzy z 14 różnych alianckich marynarek wojennych.23  Hudson to 2-silnikowy lekki bombowiec Lockheed. Inne samoloty Royal Navy i R.A.F. to (w nawiasie liczba silników): Beaufighter – myśliwiec Bristol (2), Halifax – ciężki bombowiec Handley-Page (4), Huricane – lekki myśliwiec Hawker (1), Lancaster – ciężki bombowiec Avro (4), Marlet – myśliwiec (1), odpowiednik USN Wildcat, Spitfire – myśliwiec Vickers-Armstrong (1), Sunderland – wodnosamolot-bombowiec patrolowy małego zasięgu (4), Swordfish – dwupłat bazujący na lotniskowcu (1), Wellington – średni bombowiec Vickers-Armstrong (2), Whitley – średni bombowiec Armstrong-Whitworth (2). Ważniejsze samoloty Sił Powietrznych Armii Stanów Zjednoczonych to: A-29 (Hudson) – lekki bombowiec (2); B-17 (latająca forteca) – ciężki bombowiec (4); B-24 (Liberator) – ciężki bombowiec (4); B-25 (Mitchell) – średni bombowiec (2); B-26 (Marauder) – średni bombowiec (2); B-18 ((Bolo) – średni bombowiec (2); P-39 (Bell Cobra) – myśliwiec (1). Samolty Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych: F4F-4 (Wildcat – Grumman) myśliwiec (1); FM-1 ( To samo – Eastern); PB2Y-3 (Coronado_ – patrolowy hydroplan bombowy (4); PB4Y-1 – odpowiednik B-24 (Liberator) armii (4); PBM-3 (Mariner) – patrolowy hydroplan bombowy (2); PBM-5 (Catalina) – patrolowy hydroplan bombowy, 5A jest wersją amfibijną; PV-1 (Ventura) – średni bombowiec (2); SBD-5 (Dauntless) – myśliwiec nurkujący (1); TBF-1 (Avenger – Grumman) bombowiec torpedowy (1); TBM-3 – to samo (Eastern). 24  Liczby te dotyczą całego świata; 92 z tych statków zatonęło na Atlantyku. 25  5 czerwca 1943 roku sekretarz marynarki wojennej pisał do admirała Starka w Londynie: „Jestem bardzo zainteresowany punktem, w którym Brytyjczycy, a zwłaszcza Alexander i Churchill, będą mówić o działaniach okrętów podwodnych. W tej chwili zbyt optymistyczne dla tego kraju jest przyjęcie tezy, że wojna przeciwko okrętom podwodnym jest wygrana”. 

2X FLOTA, MARZEC – WRZESIEŃ 19431.AMERYKAŃSKIE I BRYTYJSKIE DOWÓDZTWA SIŁ DO ZWALCZANIA OKRĘTÓW PODWODNYCH

 Bardziej niż jakakolwiek inna faza wojny morskiej, działania przeciwko okrętom podwodnym wymagały olbrzymiego wykorzystania umysłów, energii i pieniędzy do organizacji, badań nowych rodzajów broni, urządzeń i szkolenia, więc coś musimy o tym powiedzieć, jeśli chcemy zrozumieć w jaki sposób alianci wygrali bitwę o Atlantyk. Zaczniemy od X Floty, utworzonej w maju 1943 roku do prowadzenia wojny przeciwko okrętom podwodnym, opiszemy nowe okręty podwodne oraz nowy system szkolenia i osiągnięcia techniczne Stanów Zjednoczonych, rzucimy okiem na flotę nieprzyjaciela, a następnie przejdziemy do operacji.

Organizacja jest pierwsza. We wrześniu 1942 roku marszałek lotnictwa, sir Philip Joubert, z dowództwa brzegowego R.A.F. „zaproponował utworzenie scentralizowanego naczelnego dowództwa dla całej wojny przeciwko okrętom podwodnym, ze sztabem centralnego planowania w celu koordynacji oddzielnych i często kolidujących działań brytyjskich, kanadyjskich i amerykańskich dowództw sił morskich i powietrznych”.26 Dwa miesiące później komandor L. Hawlett Thébaud, oficer sztabowy Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Londonderry przekonywał, by Wielka Brytania i Stany Zjednoczone utworzyły połączony sztab generalny pod rozkazami jednego admirała, z pełną operacyjną władzą nad brytyjskimi i amerykańskimi eskortowcami, konwojami i wszystkimi rodzajami broni przeciw okrętom podwodnym. Grupa oficerów ze sztabu admirała Harolda R. Starka, dowodzącego siłami Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Europie, nalegała na to samo. Drugie memorandum od komandora Thébauda wskazywało, że podczas kiedy zachowanie się niemieckiej floty podwodnej było elastyczne, to operacje przeciwko okrętom podwodnym zachodnich aliantów były sztywne. To było sedno sprawy. Tak długo jak wojna przeciwko okrętom podwodnym była zdecentralizowana i podzielona między granice morskie, dystrykty morskie i dowódców flot, jak również między Stany Zjednoczone, Zjednoczone Królestwo, Kanadę i Brazylię, nie można było mieć nadziei na poprawę sytuacji. Niemniej jednak zaproponowane remedium, jeden naczelny dowódca atlantyckiego teatru działań wojennych, było rozwiązaniem zbyt drastycznym. Taki mechanizm działał dobrze pod rozkazami admirała Nimitza na Pacyfiku i generała MacArthura na południowo-zachodnim Pacyfiku, ale w obu teatrach przeważającą część sił aliantów stanowili Amerykanie. Tutaj, przy dwóch równych aliantach, Amerykanach, o większej potencjalnej sile i stronie anglo-kanadyjskiej, o dłuższym doświadczeniu, naczelne dowództwo było politycznie niepoprawne. Zachodnie Podejścia do Wysp Brytyjskich były najcenniejszym akwenem w brytyjskim imperium, od ochrony których zależała codzienna egzystencja mieszkańców; Królewska Marynarka Wojenna i Królewskie Siły Powietrzne wyparły stąd niemieckie okręty podwodne zanim Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny. Stąd, cokolwiek sugerowaliby Amerykanie, Zjednoczone Królestwo nie mogło oddać dowództwa i odpowiedzialności za Zachodnie Podejścia. Żaden rząd brytyjski nie mógł zmierzyć się w tej kwestii z opinią publiczną. Podobnie, prezydent Roosevelt nie mógł rozważać przekazania odpowiedzialności za wsparcie i zaopatrzenie Armii Stanów Zjednoczonych drogą morską Anglikom.27 Koniecznością stało się kontynuowanie współpracy między zainteresowanymi krajami na zasadach dobrowolności z tym samym podziałem na obszary brytyjski i amerykańsko-kanadyjski, jak ustalono to w styczniu 1942 roku, z pewnymi modyfikacjami od czasu do czasu.28 Podczas konferencji Szefów Połączonych Sztabów (J.C.S.) 19 stycznia 1943 r. w Casablance z udziałem prezydenta i premiera, ustalono, że „pokonanie U-bootów musi pozostać pierwszym celem sił i środków zjednoczonych narodów”29. Pierwszym posunięciem organizacyjnym było ustanowienie 8 marca Alianckiej Rady Nadzoru Działań Przeciw Okrętom Podwodnym (Allied Antisubmarine Survey Board). Przewodniczył jej kontradmirał J.L. („Reggie”) Kauffman, z komandorem Johnem P.W. Vestem, pilotem morskim, jako jej członkiem; Wielką Brytanię reprezentowali kontradmirał J.M. Mansfield, RN i dowódca grupy P.S. Canning, R.A.F. Zadaniem tej rady było „prowadzenie nadzoru nad wszystkimi działaniami związanymi z wojną przeciwko okrętom podwodnym na Oceanie Atlantyckim”.30 

Rada odwiedziła i zbadała każdą atlantycką bazę do działań przeciw okrętom podwodnym od Nowej Funlandii do Bahii i od Islandii do Akry w zachodniej Afryce oraz przekazała szereg użytecznych zaleceń dla C.N.O. i Pierwszego Lorda Morskiego. Niektóre z nich, jak szybkie zorganizowanie w oparciu o lotniskowce eskortowe grup myśliwych-zabójców, zostały przyjęte. We wrześniu 1943 roku, kiedy wdrożono już odpowiednie środki do zwalczania U-bootów i rada ta nie pełniła dłużej już żadnej roli, której nie mogliby wypełniać oficerowie łącznościowi w Londynie i Waszyngtonie, została rozwiązana. Obaj amerykańscy jej członkowie polecieli na Pacyfik, by zanieść „ewangelię o zwalczaniu okrętów podwodnych” do Floty Pacyfiku i dowództwa generała MacArthura. Kolejną powołaną wspólną organizacją aliantów była Rada Połączonych Procedur, której głównym członkiem ze strony amerykańskiej został ponownie Vest, niedawno promowany komandor. Zadaniem tej rady było stworzenie jednolitego systemu sygnałów i procedur dla 3 marynarek wojennych uczestniczących w wojnie przeciw okrętom podwodnym. Naturalnie istniały ogromne rozbieżności między amerykańską i brytyjską marynarką wojenną w kwestii dowodzenia, taktyki, artylerii, sygnalizacji i innych form komunikacji; istniała konieczność zredukowania tego do jednolitego systemu. Rada spotkała się w czerwcu 1943 roku w St. John’s na Nowej Funlandii, ale przedstawiła raport, że problem był zbyt skomplikowany, by rozwiązać go w warunkach stresu wojennego. Istniało zbyt wiele różnic w procedurach i skoro Stany Zjednoczone często musiały przerzucać niszczyciele i inne jednostki używane do zwalczania okrętów podwodnych z Atlantyku do Floty Pacyfiku i w drugą stronę, przyjęcie różnych procedur dla 2 oceanów wywołałoby zamieszanie. Tak więc ten wysiłek stał się nadaremny. Jedynym możliwym rozwiązaniem było przyjęcie już w marcu 1943 roku na konferencji dotyczącej konwojów (mówiąc krótko) – rezygnacji z mieszanej eskorty na konkretnych szlakach konwojowych, tak by każda marynarka wojenna mogła bez wprowadzania zamieszania używać swoich własnych procedur.31

Brytyjskie wytyczne w kwestii prowadzenia wojny przeciwko okrętom podwodnym pochodziły z Komitetu do spraw Zwalczania U-bootów, powołanego w listopadzie 1942 roku. Komitet decydował o rozmieszczeniu okrętów, samolotów i materiałów. Członkami tego komitetu byli: premier, Pierwszy Lord Admiralicji (pan A.V. Alexander), Pierwszy Lord Morski (admirał floty sir Dudley Pound), naczelny dowódca sił R.A.F. na wybrzeżu (marszałek lotnictwa sir Philip Joubert, zastąpiony w lutym 1943 przez wicemarszałka lotnictwa Johna Slessora) oraz wielu ważnych ministrów, admirałów, marszałków lotnictwa i cywilnych naukowców. Ambasador USA (szanowny W. Averell Harriman) i dowódca sił morskich Stanów Zjednoczonych w Europie (admirał Harold R. Stark) byli obecni na sesjach, swobodnie przedstawiali tam swój punkt widzenia i stale informowali o wszystkim prezydenta Roosevelta i admirała Kinga. Dowództwo działań wojennych przeciw okrętom podwodnym zawsze spoczywało w rękach Admiralicji. Bez wnikania w zawiłości wystarczy powiedzieć, że najważniejszymi dowódcami w wojnie przeciw okrętom podwodnym byli: naczelny dowódca Zachodnich Podejść („Cincwa”), admirał sir Max Horton i naczelny dowódca obrony wybrzeża (Coastal Command), które było odgałęzieniem R.A.F, zaangażowanym w obronę żeglugi przed okrętami podwodnymi i atakami z powietrza. „Coastal” umieszczono pod operacyjną kontrolą Admiralicji w kwietniu 1941 roku; chociaż sir John Slessor oświadczył w swojej oficjalnej „depeszy”, że zarządzenie to było czymś nieco poważniejszym niż „uprzejma fikcja”, Admiralicja z pewnością jednak nie zważała na tą opinię. Admiralicja, Coastal i armia operowały w bliskiej współpracy poprzez podległe kwatery główne połączonych obszarów: jedną w Liverpoolu dla Zachodnich Podejść, kolejną w Rosneath dla północnego obszaru tranzytowego, następną koło Plymouth dla kanału La Manche i Zatoki Biskajskiej i jedną w Gibraltarze dla wód w rejonie cieśniny. W każdej z tych kwater głównych połączonych obszarów admirał flagowy Royal Navy, generał brytyjskiej armii i wicemarszałek lotnictwa R.A.F siedzieli ramię w ramię i blisko ze sobą współpracowali w duchu harmonii i zrozumienia. Każdego ranka tajna telekonferencja między kwaterą główną Zachodnich Podejść w Liverpoolu, kwaterą główną dowództwa Coastal na północ od Londynu i komórką wywiadu Admiralicji do spraw U-bootów ustalała które konwoje potrzebują ochrony z powietrza i podejmowała niezbędne decyzje odnośnie rozmieszczenia samolotów.32 Nie wszyscy w Anglii byli zadowoleni z tej luźnej organizacji. Sir Stafford Cripps, przewodniczący izby gmin i minister do spraw produkcji lotniczej, 30 listopada 1942 r. rekomendował panu Churchillowi powołanie „wysokiej rangi oficera marynarki wojennej jako osobiście odpowiedzialnego” za brytyjskie operacje przeciw okrętom podwodnym. Premier usadził go. „Wojnę morską prowadzą wszyscy” – odpowiedział 12 grudnia. – „Próba wyłączenia jednego konkretnego aspektu wojny morskiej i oddanie go pod oddzielne rozkazy spowoduje, czego jestem pewny, ogromne tarcia i zamieszanie … Taka organizacja, którą pan proponuje, przerwie wszystkie istniejące ustalenia i naruszy całą dotychczasową lojalność … Zawsze podczas stresu kuszące jest tworzenie lokalnych dyktatur, ale wówczas jest bardzo łatwo naruszyć konstytucję”.33 Admirał King zgodził się z premierem, ale był daleki od zadowolenia z organizacji wojny przeciwko okrętom podwodnym po stronie amerykańskiej. Jego pierwszym problemem jednak było osiągnięcie porozumienia roboczego z Brytyjczykami i Kanadyjczykami na temat działania konwojów. 1 marca 1943 roku, kiedy zimowa wojna błyskawiczna U-bootów na Atlantyku osiągała swój szczyt, konferencja w sprawie konwojów atlantyckich odbyła się w Waszyngtonie. Przybyli: admirał sir Percy Noble, wiceadmirał sir Henry R. Moore (zastępca szefa sztabu marynarki wojennej) i kontradmirał V.G. Brodeur, RCN, z Kanadyjskiego Połączonego Sztabu. Reprezentowane były Królewskie Siły Powietrzne i dowództwo operacji przeciw okrętom podwodnym Sił Powietrznych Armii Stanów Zjednoczonych. Admirał King w mowie wygłoszonej na otwarcie wyraził swoje zaufanie do systemu konwojów, nie tylko jako najlepszego środka ochrony żeglugi, ale również jako najlepszej przynęty na U-booty. Oświadczył, że byłoby wskazane aby grupy łowców-zabójców „były użyte w ścisłym powiązaniu z trasami konwojów”, a nie szukały „igły w stogu siana”. W obliczu niedoboru okrętów do prowadzenia wojny przeciwko okrętom podwodnym, „powinny one przede wszystkim interesować się konwojami”.34 Kiedy przekazywał przewodnictwo konferencji swojemu szefowi sztabu, wiceadmirałowi Richardsowi S. Edwardsowi, rzucił uwagę: „Uratowany statek jest wart tyle co 2 nowo zbudowane. Przemyślcie to!” Podczas obrad, ciągnących się przez 12 dni, konferencja do spraw konwojów atlantyckich przedstawiła kilka wytycznych, przyjętych przez Szefów Połączonych Sztabów. Pierwszą i zarazem najważniejszą, było przyjęcie, że marynarki wojenne Wielkiej Brytanii i Kanady wezmą na siebie pełną odpowiedzialność za idące na północy transatlantyckie konwoje, z wyjątkiem krótkiej odnogi miedzy Halifaxem a Bostonem lub Nowym Jorkiem. Był to krok w kierunku uproszczenia organizacji, a także przekazanie Kanadyjskiej Marynarce Wojennej większej odpowiedzialności, na jaką zasługiwała. Dzięki temu zwolniono też część eskortowych okrętów Stanów Zjednoczonych, wówczas zaangażowanych na tej trasie,35 na rzecz innych konwojów, za które odpowiadały Stany Zjednoczone – takich jak na Karaibach, konwój zbiornikowców do Wielkiej Brytanii i konwoje środkowoatlantyckie do Gibraltaru i Casablanki. W celu wprowadzenia tej decyzji w życie eskadry R.AF. do działań przeciwko okrętom podwodnym, wówczas operujące z Quonset i Trynidadu oraz kanadyjskie korwety pełniące służbę na Karaibach zostały zwolnione, a Kanada utworzyła Dowództwo Północnego Atlantyku w celu sprawowania nadzoru nad północnoatlantyckimi konwojami na zachód od 47° długości zachodniej, do którego to miejsca przesunięto „chop line”36 z 40° W. Dowódcą tego obszaru wyznaczony został kontradmirał L.W. Murray, RCN. Kolejnymi ważnymi innowacjami, które wprowadziła ta konferencja były: ustalenie nowego „cyklu” czy harmonogramu konwojów, natychmiastowe zwiększenie liczby samolotów dalekiego zasięgu do zwalczania okrętów podwodnych w Nowej Funlandii do 48, z opcją wzmocnienia następnymi partiami,37 rozbudowa sieci namierników wysokiej częstotliwości (HF/DF)38 i wprowadzenie grup lotniskowców eskortowych (pierwsza miała być zorganizowana wokół USS Bogue), kiedy tylko te okręty będą dostępne.39 Każde państwo musiało ujednolicić działania wojenne przeciw okrętom podwodnym. 

26  Denis Richards & Hilary St. G. Saunders „Królewskie Siły Powietrzne 1939-1945” II (1954)27  Z tego powodu Marokańska Granica Morska musiała być pod rozkazami Stanów Zjednoczonych w celu ochrony przybycia na Morze Śródziemne konwojów z amerykańskimi żołnierzami. Było to niewygodne porozumienie, z R.A.F. osłaniającymi konwoje Zjednoczone Królestwo – Afryka przechodzące przez Cieśninę Gibraltarską, ale tak to działało.28  Zobacz mapę Atlantyku na końcu książki.29  Było oczywiście niemożliwe potraktować to dosłownie. Dla przykładu, nikt nie zaproponował skierowania ciężkich bombowców znad terytorium Niemiec do zwalczania U-bootów i nikt nie zamierzał wycofywać okrętów eskortowych z żywotnej linii USA – Australia na rzecz konwojów atlantyckich. 30  Admirał King do kontradmirała Kauffmana 8 marca 1943 r.31  W RN istniała tendencja do spoglądania na procedury USN jako „niedojrzałe”, a w USN patrzono na te używane przez RN jako „przestarzałe”. Jedną z różnic, dla przykładu, która nigdy nie mogła być rozwiązana, było dowodzenie eskortą. USN obstawała, by każda grupa eskortowa miała swego dowódcę (najczęściej Comdesdiv), który nie miał żadnych innych obowiązków. RN preferowała , by dowódcą był najstarszy stopniem dowódca okrętu eskorty. Kolejną różnicą była optymalna wielkość konwoju. Z książki Hilary’ego St. G. Saundersa „Królewskie Siły Powietrzne 1939 – 1945” II (1954) możemy się dowiedzieć, że ustalenia Rady Nadzoru Działań przeciw Okrętom Podwodnym i Rady Ujednoliconych Procedur były w praktyce sabotowane przez USN, ponieważ „admirał King i jego sztab nie patrzyli na wojnę na Atlantyku w ten sam sposób co general Marshall na inwazję w Europie w 1944” (zobacz notatkę na końcu tego rozdziału). Admirał King wprowadził kilka rekomendacji Rady Nadzoru, jednak uważał że połączone procedury nie mogą działać w czasie wojny. 32  Saunders. Było to zgodne z procedurą znaną jako „Stripple” wprowadzoną przez Slessora w maju 1943 roku, która oznaczała koncentrację osłony powietrznej tylko nad tymi konwojami, które z dużym prawdopodobieństwem były narażone na ataki okrętów podwodnych.33  Churchill „Druga wojna światowa”.34  Dokumenty z I spotkania konferencji na temat konwojów atlantyckich, 12 marca 1943 r. Szczegółowy zapis z konferencji przedstawiony jest w książce „Marynarka Wojenna Kanady” G.N. Tuckera.35  W tym czasie proporcje eskortowców na północnoatlantyckiej trasie konwojów były następujące: RN 50%, RCN 46%, USN 4%. Kiedy 2 grupy lotniskowców USA udzielały wsparcia tym konwojom latem 1943 roku, zastąpiły one wszystkie wycofane okręty amerykańskie.36  „Chop line” to południk wzdłuż którego kontrola przechodzi z jednego dowództwa na drugie; chop (Change of Operational Control) – zmiana kontroli operacyjnej.37  29 marca Szefowie Połączonych Sztabów nakazali wysłanie do 1 lipca do Nowej Funlandii i Islandii 140 samolotów dalekiego lub bardzo dalekiego zasięgu (80 armii i 60 marynarki wojennej).38  Wymawiane jako „Huff-Duff” (High Fequency Direction Finder) – namiernik wysokiej częstotliwości.39  Ani bazujące na lądzie samoloty przeciwko okrętom podwodnym, ani grupy lotniskowców eskortowych nie przechodziły spod rozkazów USN pod rozkazy Admiralicji, ani też odwrotnie, kiedy przekraczały „chop line”.

2. X FLOTA WYŁANIA SIĘ, KWIECIEŃ-MAJ

6 kwietnia 1943 r. admirał King wykonał krok w kierunku ujednolicenia amerykańskich działań wojennych przeciwko okrętom podwodnym, mianując kontradmirała Francisa S. Low40 asystentem szefa sztabu do walki z okrętami podwodnymi. Low szybko usiadł, by zapoznać się z obszerną i pogmatwaną brytyjską i amerykańską literaturą na temat okrętów podwodnych. „Ocena sytuacji w walce z okrętami podwodnymi” jaką 20 kwietnia przedstawił on Kingowi rozpoczynała się od deklaracji: „Rozwiązaniem tego problemu jest posiadanie odpowiedniej liczby eskortowców i samolotów, rozpoznanie fundamentalnych zasad wojny podwodnej i wywieranie presji, by mechanizm obronny działał”. Kładł duży nacisk na szkolenie, jako na pierwszy warunek odniesienia zwycięstwa. Oprócz szczegółowych rekomendacji, nawoływał do przeprowadzenia reorganizacji. Po przyjęciu tego memorandum przez admirała Kinga, Szefowie Połączonych Sztabów zarekomendowali 30 kwietnia, by każde z państw aliantów wprowadziło scentralizowany system wytycznych działań wojennych przeciw okrętom podwodnym i współpracowało blisko z innymi w procesie integracji wysiłków przeciw U-bootom. Kiedy Waszyngton czynił ostrożne kroki w kierunku reorganizacji, U-booty kontynuowały proces niszczenia floty handlowej. Od początku 1943 roku straty stale rosły do 627.000 ton w marcu. Choć liczba ta spadła w kwietniu o 50% , admirał King był już teraz przekonany, że organizacja floty dla potrzeb wojny przeciw okrętom podwodnym była militarną koniecznością. Admirał Low 25 kwietnia skromnie sugerował, by wszystkie jednostki i sekcje skierowane ostatnio pod jego rozkazy przenieść pod dowództwo admirała Royal E. Ingersolla, naczelnego dowódcy Floty Atlantyku i jednego z najbardziej uzdolnionych i doświadczonych wysokich oficerów marynarki wojennej. Ta propozycja została odrzucona przez admirała Kinga z kilku powodów, z którymi admirał Ingersoll szczerze się zgadzał: (1) wojna przeciw okrętom podwodnym potrzebuje dowódcy najwyższej rangi, który byłby w stanie zorganizować prawidłową łączność i współpracę z brytyjską Admiralicją i który byłby w stanie przeciwstawić się „wtrącaniu się zwierzchników”, jak prezydent czy premier, obu skorych do działania pod wpływem nagłych bodźców.41 (2) Organizacja powinna funkcjonować także na Pacyfiku i wszędzie gdzie mogą pojawić się okręty podwodne, a nie tylko na Atlantyku. (3) Kwatery główne admirała Ingersolla znajdować się miały na okrętach w celu nadzorowania różnych narzuconych mu obowiązków. Chciał on ponosić odpowiedzialność za Wschodnią Granicę Morską. (4) Organizacja zwalczania okrętów podwodnych potrzebowała statusu floty, nawet jeśli sama nie posiadała okrętów, w celu używania kanałów łączności floty. 1 maja 1943 r. admirał King formalnie przedstawił Szefom Połączonych Sztabów oświadczenie: „Jest uzgodnione42 natychmiastowe powołanie w departamencie marynarki wojennej dowództwa zwalczania okrętów podwodnych, zwanego X Flotą.

Dowództwo X Floty będzie składało się z istniejących dowództw Floty Stanów Zjednoczonych, zajmujących się zwalczaniem okrętów podwodnych, które będą przeniesione niezwłocznie pod rozkazy dowódcy X Floty.43 Dodatkowi oficerowi zostaną skierowani do X Floty w miarę potrzeb, tak aby funkcjonowała jak każde inne duże dowództwo. Dodatkowo, grupa analiz statystyczno-badawczych zostanie utworzona z cywilnych naukowców pod kierunkiem dr Vannevara Busha. Dowódca X Floty ma sprawować bezpośredni nadzór nad atlantycką granicą morską, używając dowódców granic morskich jako dowódców sił zadaniowych. Jego zadaniem jest rozmieszczenie sił do zwalczania okrętów podwodnych między wszystkimi dowództwami na Atlantyku, włączając Flotę Atlantyku i zmiana ich rozmieszczenia od czasu do czasu, kiedy będzie tego wymagała sytuacja. W celu zapewnienia szybkiego i efektywnego działania, by sprostać potrzebom zmieniającej się sytuacji w wojnie z okrętami podwodnymi, dowódca X Floty musi uzyskać zwierzchnictwo nad samolotami dalekiego i bardzo dalekiego zasięgu i określonymi grupami pomocniczych lotniskowców, okrętami eskortowymi i okrętami podwodnymi. Te ostatnie zostaną przeniesione w celu wzmocnienia sił zadaniowych lub wykorzystania ich jako „grupy zabójców” w sprzyjających warunkach”.44

Admirał King zdecydował się dołączyć to dowództwo do swoich wielu obowiązków. Sam został dowódcą X Floty, ale uczynił admirała Low szefem swego sztabu dla tej floty. 18 maja wysłał depeszę, nabierającą mocy 20 maja, stwierdzającą, że: „Ten dokument powołuje X Flotę … pod bezpośrednim dowództwem Cominch, w celu ujednolicenia dowództwa nad operacjami USA przeciwko okrętom podwodnym w części Atlantyku będącej pod strategiczną kontrolą Stanów Zjednoczonych”.45Podstawowa dyrektywa wydana została dzień wcześniej. Deklarowała, że zadaniami X Floty są: niszczenie nieprzyjacielskich okrętów podwodnych, ochrona alianckiej i neutralnej żeglugi handlowej, ochrona konwojów oraz organizacja i ujednolicenie szkolenia w zwalczaniu okrętów podwodnych i rozwój sfery doświadczalnej. Kończyła się akapitem, typowym dla rozwagi i sposobu załatwiania spraw przez admirała Kinga: „Należy stwierdzić, że powyższe spostrzeżenia, jakby ich nie oceniać, nie spowodują natychmiastowego uzdrowienia naszej sytuacji. Wierzę jednak, że poprawa obecnej sytuacji nastąpi jeśli wszyscy oficerowie w łańcuchu dowodzenia będą wymagali od podwładnych nauki i wdrożenia tych fundamentalnych zasad”.46Powstaniu X Floty towarzyszył nimb tajemnicy. Nie słyszano niczego poza ogólnikami nawet w samej marynarce wojennej, dopóki Cominch nie ogłosił tego oficjalnie 29 lipca.47X Flota została zorganizowana w następujący sposób:1. Dział Operacyjny – komandor William D. Sample. Ten dział dysponował siłami granic morskich i grupami eskortowymi oraz wszystkimi jednostkami morskiego ramienia sił powietrznych skierowanymi do zwalczania okrętów podwodnych. „Operacyjny” korzystał z atlantyckiej sekcji działu wywiadu Cominch, kierowanej przez komandora Kennetha A. Knowlesa. Pokój kartograficzny służył jako ośrodek wymiany informacji dla wywiadu zajmującego się U-bootami, włączając w to sieć namierników wysokiej częstotliwości.48 2. Dział Środków do Zwalczania Okrętów Podwodnych – komandor John M. Haines (później zastąpiony przez komandora H.C. Fitza). Ten dział, złożony z sekcji powietrznej i nawodnej, był odpowiedzialny za koordynację badań naukowych na potrzeby wojny przeciw okrętom podwodnym, rozwój uzbrojenia i szkolenie. W jego skład wchodziła operacyjna grupa badawcza działań wojennych przeciw okrętom podwodnym („Asworg”49), której analizy statystyk z wojny przeciw okrętom podwodnym miały istotne znaczenie. W czerwcu 1943 roku zaczęła ona publikować tajny „U.S. Fleet Anti-Submarine Bulletin”50, powszechnie znany jako „Żółte niebezpieczeństwo”.3. Dział Konwojów i Tras – kontradmirał M.K. Metcalf. Bardzo skuteczny dział, przejęty bez zmian z kwatery głównej Cominch, już stworzył znakomity połączony system konwojów.4. Cywilna Rada Naukowa – przewodniczący dr John T. Tate. 5. Jednostka Rozwoju Powietrznych Sił Przeciw Okrętom Podwodnym Floty Atlantyku („Airasdevlant”) – szczegóły zostaną przedstawione w rozdziale 4. Czytelnik może zapytać: „Co zatem zostało w gestii admirała Ingersolla?” X Flota używała okrętów Floty Atlantyku, która była pod rozkazami admirała Ingersolla. Ale to Cinclant, a nie dowódca X Floty, wydawał rozkazy operacyjne grupom eskortowym wychodzącym ze Stanów Zjednoczonych; admirał Ingersoll był za to geniuszem wytyczającym harmonogramy grup eskortowych. Utrzymywał bezpośrednią łączność z kwaterą główną Cominch w każdym atlantyckim porcie za pomocą dalekopisu, a często osobiście odwiedzał admirała Kinga. Był wyjątkowo energiczny i skuteczny przy organizowaniu i instruowaniu grup lotniskowców eskortowych. Nienawidzący rozgłosu, Ingersoll pracował cicho, nie rzucając się w oczy; ale to on był jednym z głównych architektów zwycięstwa aliantów nad U-bootami.

Admirał Harold R. Stark51 był również bardzo ważną postacią w strukturach zwalczania okrętów podwodnych. Przyzwyczajony do współpracy z Brytyjczykami od początku I wojny światowej, miał za sobą znakomitą karierę w marynarce wojennej, której ukoronowaniem była funkcja szefa operacji morskich w 1939 roku. Kiedy prezydent Roosevelt postanowił mianować admirała Kinga C.N.O. jak również Cominch, wyznaczył admirała Starka dowódcą sił morskich Stanów Zjednoczonych w Europie („Comnaveu”), z kwaterą główną w Londynie. Na tym stanowisku kierował łącznością między 2 marynarkami wojennymi. Korespondencja admirała Starka z czasów wojny, którą miałem możliwość przeczytać i która pewnego dnia powinna zostać wydana, udowadnia że był on twardym dyplomatą, pewnym siebie szermierzem spraw Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych w Anglii, ale jednocześnie taktownym interpretatorem kwestii Royal Navy wobec nas oraz inteligentnym i dalekowzrocznym strategiem morskim. X Flota była typowym wytworem umysłu admirała Kinga, który (w przeciwieństwie do prezydenta Roosevelta) wierzył w efektywne użycie istniejących jednostek bardziej niż w tworzenie nowych. Jego odpowiedzialność była ogromna. Była to zasadnicza zmiana personalna i miała o wiele większe znaczenie niż tworzenie nowych instytucji, jak miało to nie raz miejsce w Waszyngtonie w okresie wojny. Zmiana ta scalała istniejący system nie powiązanych ze sobą i przypadkowo dobranych jednostek, który miał teraz sprostać specyficznym potrzebom. Kontradmirał Low, nieustępliwy, sumienny, inteligentny i pracowity oficer był doskonałym „alter ego” admirała Kinga, który nie miał czasu, by poświęcić tej gałęzi niezbędnej szczegółowej uwagi. „Frog”52 Low rządził żelazną ręką, ale miał szacunek dla swoich podwładnych, którzy nigdy nie mieli prawa wątpić w to czego chciał i nigdy nie mogli się poddawać.

40  Francis S. Low, urodzony w Albany w 1894 r. Akademia Marynarki Wojennej ’15; podczas I wojny światowej służył na okrętach podwodnych, a później zaangażował się w badania nad okrętami podwodnymi i torpedami. W sztabie kontradmirała Taylora, dowódca komórki nadzoru dywizjonów okrętów podwodnych Floty Atlantyckiej, 1923. Kolegium Wojny Morskiej, 1926; służba w sztabie Subron 5 i dowódca Paul Jones, 1932-35; Comsubdiv 13, 1937; w sztabie admirała Kinga od grudnia 1940 do sierpnia 1942. Dowodził okrętem Wichita w operacji „Torch” i w bitwie koło wyspy Rennell. Szef sztabu X Foty od 20 maja 1943 r. do stycznia 1945, kiedy objął dowództwo Crudiv 16, uczestniczącego w inwazji na Okinawie. Comdespac 1945, Comserpac 1947; D.C.N.O. (logistyka) 1950; dowódca Zachodniej Granicy Morskiej, 1953. 41  Negatywny przykład tego miał miejsce w marcu 1943 roku. Pan Churchill przekonał Harry’ego Hopkinsa, że koncepcja RN odnośnie optymalnych rozmiarów transatlantyckich konwojów (2-krotnie większych niż te USN) jest słuszna i Hopkins wracając do Waszyngtonu przekonał prezydenta Roosevelta , bez konsultowania tego z kimkolwiek, do podpisania rozkazu o podwojeniu rozmiarów konwojów HX, łączących się wówczas w Nowym Jorku. Admirał King natychmiast zaprotestował i rozkaz został wycofany, ale pierwszy konwój HX, o zwiększonych rozmiarach, wyszedł już w morze i został poważnie uderzony przez U-booty. Wiceadmirał Wilson Brown „doradca 4 prezydentów” w artykule w magazynie „Amerykańskie dziedzictwo”, luty 1955; Admirał Stark do admirała Kinga 13 kwietnia 1943 r.42  Proszę zwrócić uwagę na użyty czas. Admirał King wierzył, że ma wystarczający autorytet by dokonać tego bez zgody J.C.S.43  Jednostka do prowadzenia działań przeciw okrętom podwodnym Floty Atlantyku w Bostonie, wówczas pod rozkazami komandora Thomasa L. Lewisa, jednostka środków do zwalczania okrętów podwodnych dywizjonu gotowości bojowej Cominch, wówczas pod rozkazami komandora Wildera D. Bakera, operacyjna grupa badawcza działań przeciw okrętom podwodnym pod kierunkiem dra Philipa M. Morse z M.I.T. i grupa konwojów i szlaków morskich Cominch, wówczas pod rozkazami kontradmirała Martina K. Metcalfa, zostały skierowane pod bezpośrednie rozkazy admirała Low w kwietniu, zanim jeszcze stworzono X Flotę44  „Admirał floty King”. 45  Pierwszy szkic historii kwatery głównej Cominch. Zobacz mapę na końcu książki, wskazującą granicę między akwenami amerykańskiej i brytyjskiej odpowiedzialności.46  Cominch – C.N.O. 19 maja 1943 r.47  W połowie lipca oficer pełniący wysoką funkcję w wojnie z okrętami podwodnymi, wówczas stacjonujący w Bostonie, poprosił autora, który wybierał się do Waszyngtonu, by „dowiedział się czym do diabła jest ta X Flota” i powiedział mu.