Strona główna » Dla dzieci i młodzieży » Hejnał i Róża

Hejnał i Róża

4.00 / 5.00
  • ISBN:
  • 978-83-939884-2-6

Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt).

Kilka słów o książce pt. “Hejnał i Róża

Jeśli myślisz, że nie masz talentu, to się mylisz. Każdy ma talent. Czasem jest on ukryty, tak jak w przypadku Róży. Trzeba go odszukać. Odwiedź krainę muzycznych wróżek i dowiedz się, jaki talent ma nasza bohaterka i jak go znalazła.

 

Dzieci to najszczersze grono krytyków, jakie znam. Kiedy wpadają w zachwyt, mają szeroko otwarte oczy i usta. Kiedy coś im się nie podoba, nie można ich zmusić, aby na to spojrzały. Wszystko w ich świecie jest proste, oczywiste i niczym nie zakłamane. Uwielbiam się tam chować, w miejscu wolnym od podejrzeń, domysłów i czytania miedzy wierszami. Dlatego wieczorami chętnie zanurzam się w krainie fantazji pełnej przygód i barw. Pisanie i malowanie dla dzieci jest moją pasją. Kilka moich bajek udało mi się już opublikować: „Baśń o Kostrzyńskim hejnale” i „Jak liski kręciły rolki”. „Żytnia Kuma” dostała wyróżnienie w konkursie „Książka przyjazna dziecku”, organizowanym przez Muzeum Zabawek i Zabawy. To zachęciło mnie, aby dzielić się z innymi moimi kolorowymi opowieściami.

Polecane książki

Dzięki tej publikacji poznasz możliwości, jakie daje ustawodawca przedsiębiorcom w sytuacji braku zapłaty za sprzedawane towary lub usługi. Poznasz metody windykacji i formy jej przeprowadzania. Dowiesz się, kto ponosi koszty odzyskiwania należności....
Oto masz przed sobą zbiór opowiadań. Jest ich tutaj siedem. To liczba szczególna. Tak jak i te opowiadania: szczególne, wyjątkowe, niepowtarzalne. Są cząstką mnie, opisują bowiem świat, jaki przeżywałem wszelkimi swymi zmysłami przez te wszystkie lata, od kiedy zacząłem je pisać (?). To cząstka ...
Podstawą pracy są przekłady różnorodnych tekstów z epoki wczesnochrześcijańskiej, zachowanych głównie w dialekcie bohairskim (obecnie języku liturgicznym kościoła koptyjskiego w Egipcie) i w dialekcie saidzkim....
Rok 1794. Ostatnie miesiące istnienia I Rzeczypospolitej. Uście Solne — senne miasteczko w zaborze austriackim u ujścia Raby do Wisły. Do Stanisława Krzysztofczyka, kowala i byłego podoficera piechoty koronnej, przybywa jego dawny przyjaciel, oficer artylerii, dziś sprzysiężony emisariusz Ju...
Na salonach krążą plotki, że hrabia Graystone zamierza się ożenić.Spisał nawet listę kandydatek! Niejedna młoda dama chciałaby się na niej znaleźć, lecz wymagania hrabiego są nader wysokie: jego przyszła żona musi być cnotliwa, posłuszna, wierna, powściągliwa i za nic w świecie nie może narazić na s...
21 kwietnia 1870 roku w Dilesi, mieście na beockim wybrzeżu, greccy rozbójnicy porywają czterech wysoko urodzonych Europejczyków, co staje się bezpośrednią przyczyną kryzysu na linii Grecja – Wielka Brytania. Po dziesięciu dniach mężczyźni zostają zamordowani. Wydarzenia te przeszły do historii jako...

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Małgorzata Maj

Hejnał i Róża

Małgorzata Maj

Rozdział pierwszyPoranek święta róż

Róża wstała wczesnym rankiem. To dzień targowy, więc w centrum miasta sprzedawcy krzątali się od świtu i układali swoje towary.

Róża wsłuchiwała się w dźwięk trąbki, który docierał do pokoju z ratuszowej wieży.

– Och, jak mój tata przepięknie gra – westchnęła i wróciła do przeglądania swojej garderoby w poszukiwaniu sukni na tę okazję. Chciała zdążyć na targ, aby kupić przepiękne kwiaty. Dzisiaj rozpoczynało się święto róż i do miasta zjeżdżali kupcy z całego kraju, aby podziwiać zdolności miejscowych hodowców.

Kiedy z wieży dobiegał czwarty hejnał, piekarz wyjmował z pieca kolejną porcję wypieków. Wszak nie samymi kwiatami żyje człowiek. Kupcy przybyli z daleka, więc musieli się czymś posilić po długiej wędrówce. Co roku zachwycali się chlebem różanym, bułeczkami nadzianymi dżemem z dzikiej róży i wieloma innymi wypiekami z akcentem tych najbardziej popularnych w mieście kwiatów. Tymczasem Róża wciąż nie mogła zdecydować, którą włoży sukienkę.

– Tę różową zdobioną białym haftem z różanym motywem, czy białą w malowane czerwone róże – zastanawiała się. – Która lepiej będzie pasowała do dzisiejszego święta?

W końcu wybór padł na czerwono – niebieską prostą sukienkę, którą upięła z boku złocistą broszką w kształcie róży.

Kiedy nad dachami domów płynął piąty hejnał, Róża jeszcze nie wiedziała, które włoży pantofle. Wiążąc w pośpiechu sznurówki białych tenisówek wybiegała z domu.

– Te będą chyba najwygodniejsze – zdecydowała, – a wygoda to rzecz święta. Jakże tu biegać cały dzień z kwaśną miną z powodu uwierających pantofli?

Przechodząc obok piekarni, wdychała rozchodzący się zapach świeżego pieczywa. Do jej uszu dobiegały dźwięki muzyki. To piekarz przygrywał na skrzypcach.

– Muzyka sprawia, że ciasto pięknie rośnie – mówiła piekarzowa sąsiadkom, dumna z tego, że jej mąż tak pięknie gra. – Bez tego wszystkie wypieki byłyby z zakalcem.

Z daleka dało się słyszeć odgłosy targu. Każdy tu na czymś grał albo śpiewał. Każdy, tylko nie ona. Róża nie potrafiła wydobyć dźwięku z żadnego instrumentu. Nie umiała zaśpiewać poprawnie nawet jednej zwrotki najprostszej piosenki. Na tą myśl z jej twarzy zniknął na chwilę uśmiech.

Kiedy dotarła na targ, słońce było już wysoko. Stoiska różane mieniły się w promieniach tysiącem odcieni bieli, różu, żółci i czerwieni. Tutejsi hodowcy specjalizowali się w uprawie niemalże wszystkich odmian. A było ich tysiące. Były tu róże prawie każdego rodzaju – parkowe, historyczne, pnące, angielskie, wielokwiatowe, wielkokwiatowe, miniaturowe różyczki do patio oraz wiele innych. Róże opanowały dzisiaj