Strona główna » Poradniki » Jak wydać i skutecznie wypromować książkę

Jak wydać i skutecznie wypromować książkę

4.00 / 5.00
  • ISBN:
  • 978-83-7859-925-8

Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt).

Kilka słów o książce pt. “Jak wydać i skutecznie wypromować książkę

Wyobraź sobie, że stawiasz ostatnią kropkę w swojej książce. Co czujesz? A co poczujesz, gdy ktoś podejdzie do Ciebie i powie: „Czytałam Twoją książkę. Bardzo mi się podobała”?

Taka opinia od czytelnika jest czymś wspaniałym. Przecież nie piszesz książki po to, by ją trzymać w szufladzie, piszesz ją, by ludzie chcieli ją czytać. By ją wydać, a potem składać autografy na pierwszej stronie. A może jeszcze marzysz o życiu z pisania?

Oczywiście, że chcesz wydać swoją książkę, tylko nie wiesz, od czego zacząć. Nie wiesz, co sprawi, że wydawca zainteresuje się Twoim dziełem. Jak przygotować propozycję wydawniczą lub jak przejść przez proces self-publishingu.

Właśnie dla Ciebie jest poradnik „Jak wydać i skutecznie wypromować książkę”.

DOWIESZ SIĘ Z NIEGO:

– jakie masz możliwości wydania książki;

– jak znaleźć wydawcę;

– jak przygotować propozycję wydawniczą, która zainteresuje wydawcę;

– czym jest self-publishing i na co uważać, decydując się na tę formę wydania;

– ile może kosztować wydanie książki i skąd wziąć pieniądze;

– jaka umowa z wydawnictwem jest dla Ciebie najkorzystniejsza;

– czy ktoś może ukraść Twój tekst i jak się przed tym zabezpieczyć;

– i w końcu jak dotrzeć do czytelników i zdobyć ich serca!

 

Nie spotkałam nigdzie tak świetnie opracowanej publikacji na temat wydawania książek. Jestem w temacie, bo pierwszą książkę dla klientki wydałam w 2007 roku i od tego czasu wspieram self-publisherów. Zebrane w jednym miejscu wszystkie etapy procesu wydawniczego i inne aspekty (np. prawo autorskie), opisane od kuchni, ze szczegółami. Po prostu super! - Patrycja Bukowska, Zapanuj nad słowami

Polecane książki

Książka jest skierowana do osób, które chcą robić piękne i proste zdjęcia. Zawiera ćwiczenia fotograficzne oraz wiele inspiracji. Dzięki lekturze książki można nauczyć się robić zdjęcia, które będą podziwiane, wyróżniające się, uważne i w stylu Zen....
Tematem tej książki jest skomplikowana relacja miłosna. Bardziej podoba się panu Pekin czy Szanghaj? pyta się w Chinach przybysza i w pytaniu tym pobrzmiewa rodzaj religijnego niemal fanatyzmu. W opinii większości Chińczyków te dwie metropolie są bowiem tak różne, że kochać można tylko jedną...
Orland szalony (Orlando furioso) – epos rycerski, najdłuższy znany epos europejski opisuje przygody Orlanda, paladyna króla Franków, Karola, walki z najazdem muzułmańskim oraz nieodwzajemnioną miłość Orlanda do Angeliki, królewny z Orientu. Epos zawiera również wiele rozbudowanych dygresji (szczegól...
„Litery zaklęte” to zbiorek moich wierszy, spisywanych przez lata. Niektóre posiadają dedykację, inne nie, ale wszystkie mają jedną cechę wspólną — są sercem pisane…...
„Nieprzyjaciel ludzi” to opowieść o małym miasteczku Marnogrodzie i jego mieszkańcach. Autor w lekki i ciekawy sposób kreśli ich prowincjonalne życie. Bronisław Teodor Grabowski, etnograf, polski pisarz i slawista. Studiował filologię w Petersburgu, Warszawie, Częstochowie i Pińczowie. Pracował jako...
W Paryżu w centrum miasta zastrzelona zostaje młoda pracownica banku, w Bolonii w zamachu ginie wysokiej rangi manager tej samej instytucji. Do banku dociera e-mail, w którym szantażyści żądają 500 milionów euro, w przeciwnym razie zginą kolejni z 60 000 pracowników banku w całej Europie. Rozpoczyna...

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Krystyna Bezubik

© Copyright by

Krystyna Bezubik & e-bookowo 2018

Zdjęcie na okładce: Wojciech Wojtkielewicz

Projekt okładki: e-bookowo

Korekta: Patrycja Bukowska

Konsultacja prawna: mec. Bogumił Wasilewski

ISBN 978-83-7859-925-8

Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

www.e-bookowo.pl

Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl

Patronat:

Sponsor:

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości

bez zgody wydawcy zabronione

Wydanie I, 2018

Konwersja do epub A3M Agencja Internetowa

Wstęp

Niech zgadnę: właśnie skończyłaś pisać swoją książkę? A może jesteś jeszcze w trakcie pisania? Na pewno coraz częściej zastanawiasz się nad tym, co dalej. Nie możesz się doczekać, aby podzielić się swoim dziełem z czytelnikami. Rodzi się jednak pytanie, jak to zrobić. Jak wydać swoją książkę? Może tak jak ja kilka lat temu przeglądasz Internet, szukając na nie odpowiedzi? Byłam nastolatką, gdy zadałam sobie to pytanie po raz pierwszy. A jako absolwentka polonistyki i autorka pierwszej powieści na serio zaczęłam szukać wydawcy. Pamiętam, jak byłam pewna, że moja powieść „Dwadzieścia cztery” stanie się po prostu bestsellerem. Dzisiaj cieszę się, że nie wydałam jej w całości. Że pojawiły się tylko fragmenty w pismach literackich. Bo przecież nie każdą książkę pisze się po to, by ją wydać. Niektóre tworzy się po to, by nauczyć się pisać. Mam nadzieję, że Ty już jesteś gotowy podjąć to wyzwanie wydawnicze.

Przez kilka lat prowadzenia kursów i organizowania warsztatów zauważyłam, że nawet osoby, które jeszcze nie napisały książki, już zastanawiają się, jak ją wydać, jak wygląda proces szukania wydawnictwa i docierania do czytelników. Też tak miałam. Akurat mnie pisanie do szuflady nigdy nie bawiło. Zawsze chciałam dzielić się swoim pisaniem z czytelnikami.

W końcu nie powinniśmy pisać tylko dla siebie. Musimy myśleć też o naszych czytelnikach. Nasze dzieła zaczynają żyć, gdy stają się książkami. Gdy plik w komputerze staje się publikacją, po którą sięga drugi człowiek. Jakoś nie wierzę zapewnieniom początkujących autorów, którzy twierdzą, że piszą tylko dla siebie. Oczywiście w pierwszej kolejności piszemy dla siebie, ale zawsze z tyłu głowy mamy wizję kogoś, kto czyta, kto się zachwyca, kto staje się naszym czytelnikiem. Ja przynajmniej mam.

Może towarzyszy Ci przekonanie, że wydanie książki jest trudne. Że udaje się to tylko nielicznym. Częściowo jest to prawda. Znam autorów całkiem nieźle napisanych książek, którzy wysyłali swój maszynopis do kilkudziesięciu wydawnictw i nigdy nie otrzymali odpowiedzi lub otrzymali odpowiedź odmowną. Ale znam też historie autorów, do których wydawnictwa same się zgłaszały z propozycją napisania i wydania u nich książki. Bywają sytuacje, gdy autorzy świadomie rezygnują z pośrednictwa wydawnictwa, wydają książkę na własną rękę i odnoszą sukces.

Wydanie książki w dzisiejszych czasach jest o wiele prostsze niż było kilkanaście lat temu. Rynek wydawniczy oferuje najróżniejsze rozwiązania. Ważne, by je znać, by się na nie otworzyć i wybrać najlepszą dla siebie opcję.

Prowadząc przez ponad sześć lat kursy pisarskie, zauważyłam, że początkujący autorzy zadają na ogół pytania, które można zmieścić w trzech kategoriach:

Jak wydać swoją książkę – samodzielnie czy przez wydawnictwo?

Jak chronić swoje prawa autorskie – czy wydawnictwo może ukraść moją książkę? Jaka umowa z wydawnictwem jest najkorzystniejsza?

Co zrobić, by dotrzeć do czytelników i zainteresować ich swoją książką? Jak promować i sprzedawać swoją publikację?

Dlatego zdecydowałam się podzielić tę książkę na trzy części.

Pierwsza część dotyczy metod wydawania książki. Pokażę Ci, jakie stoją przed Tobą możliwości wydawnicze – czym różni się wydanie tradycyjne od self-publishingu, kim jest agent literacki. Przygotuję Cię także do stworzenia przyciągającej uwagę propozycji wydawniczej.

W drugiej części omawiam zagadnienia związane z prawem autorskim. Może jako początkujący autor nie wiesz, do czego może być przydatna wiedza na temat prawa autorskiego. Uwierz mi – potrzebujesz tych informacji! Chociażby po to, by wiedzieć, jak chronić swoje teksty i co robić, gdy natkniesz się na plagiat. A także po to, by świadomie podpisać korzystną dla siebie umowę wydawniczą.

Trzecia część poświęcona jest zagadnieniom związanym z promocją książki, czyli z docieraniem do czytelników. Potrzebujesz tej wiedzy, aby sprzedać swoją książkę.

Kilka lat temu byłam w podobnej sytuacji jak Ty. Napisałam. Szukałam informacji o tym, jak wydać swoje opowiadania. Chociaż już wtedy miałam tytuł doktora, nagrody w konkursach literackich, publikacje w pismach („Fa-art”, „Epea”), poszukiwanie wydawcy mojego tomiku opowiadań trochę trwało. I muszę Ci się przyznać, że każde następne wydanie książki było dla mnie nowym doświadczeniem. Zdobywałam kolejną porcję wiedzy na temat tego, co robić, by ze swoim dziełem dotrzeć do czytelników.

Tak naprawdę publikacja mojej pierwszej książki z jednej strony była totalną porażką, z drugiej – stanowiła motywację do zdobywania wiedzy. Na potrzeby i własne, i moich kursantów. Brałam udział w szkoleniach dotyczących rynku wydawniczego i związanych z prawem autorskim. Poznawałam wydawców i rozmawiałam z nimi. Uważnie słuchałam opowieści autorów o ich przygodach związanych z wydawaniem.W międzyczasie wydałam swój doktorat, co wskazało mi właściwą ścieżkę współpracy autora z wydawnictwem.

Trzecią książkę – „Piszę, bo chcę. Poradnik kreatywnego pisania” – wydałam na własnych, korzystnych dla mnie warunkach. Już w chwili podpisywania umowy z wydawnictwem wiedziałam, że muszę sama zająć się promocją. Dlatego zdobyłam patronaty medialne dla mojej książki, uzyskałam rekomendację do umieszczenia na okładce i stronie sprzedażowej.Wystąpiłam na antenie Radia Białystok oraz w programie śniadaniowym TVP 3 Białystok. Jak to zrobiłam? Opowiem Ci w kolejnych rozdziałach tej książki. Muszę jednak podkreślić jedną rzecz.

Gdy prowadzę webinary o wydawaniu, na samym początku mówię: „nie zawsze, nie wszędzie”. I tak jest w przypadku tego poradnika. Przekazuję Ci wiedzę o najczęściej stosowanych praktykach wydawniczych, z którymi się spotkałam. Jednak od każdej reguły istnieją wyjątki.

Chcesz się dowiedzieć, jak wydać i wypromować książkę? Zacznij od przeczytania tej, którą trzymasz w rękach.

Część IJak wydać książkę?Rozdział pierwszy Skończyłam pisać! Co dalej?

Przez kilka ostatnich lat blok zajęć o wydaniu książki na kursach, które prowadzę, zaczynam od pytania: „Właśnie skończyłyście pisać swoją książkę. Postawiłyście ostatnią kropkę. Co teraz robicie?”. Na ogół zaczynają się pojawiać odpowiedzi typu: „Szukam wydawcy”, „Daję znajomym do przeczytania”. Wydawałoby się, że są to odpowiedzi właściwe – po napisaniu szukamy sposobu, aby książka ukazała się w księgarniach. Jednak prawidłowa odpowiedź brzmi: „Odkładam książkę na kilka tygodni do szuflady”. Tak – aby wypuścić książkę z szuflady, musisz ją najpierw na jakiś czas w niej zamknąć. Moje kursantki na ogół szybko się domyślały, że chodzi o nabranie dystansu do tego, co się napisało.

Napisałaś książkę. To jest dopiero pierwsza wersja Twojej książki. To tak, jakbyś się przeprowadziła do nowego mieszkania i po prostu wstawiła meble. Część z nich stoi tu, gdzie powinna stać, część wymaga przestawienia. Gdy przyjrzysz się uważnie, może się okazać, że niektóre są całkowicie niepotrzebne. Inne nie pasują do tego konkretnego pokoju, ale dobrze będą wyglądać w innym.

Tak samo jest z treścią książki. Może się okazać (i prawie zawsze się okazuje), że są fragmenty, które warto usunąć. Inne za to warto rozbudować. To już jest redakcja1, czyli proces weryfikacji utworu od strony logicznej, merytorycznej, stylistycznej i językowej. A konkretnie – redakcja autorska. Ty jako autorka jesteś pierwszym redaktorem swojej książki. Jesteś pierwszą osobą, która sprawdza to, co napisała. Aby to zrobić, musisz na jakiś czas zapomnieć o książce. Najlepiej, żebyś zajęła się jakimś innym projektem. Jak długo? Stephen King radzi, by odłożyć książkę na sześć tygodni. Ja proponuję dwa miesiące. Po tym czasie spojrzysz na swoją książkę jak na coś nowego, a dzięki temu dostrzeżesz, że są w niej fragmenty, które warto poprawić. Czasem trzeba coś usunąć lub dopowiedzieć. Stephen King ujmuje to tak: „Po sześciu tygodniach odpoczynku zdołacie też łatwiej dostrzec większe dziury logiczne i niekonsekwencje w charakterystyce postaci. Mówię tu o dziurach dość wielkich, by przejechała przez nie ciężarówka. Zdumiewające, jak wiele rzeczy umyka uwadze autora, gdy jest zajęty pierwszym aktem tworzenia”2.

Niezależnie od tego, na jak długo odłożysz swoją książkę, radzę Ci, abyś ją sobie wydrukowała i wszystkie uwagi w pierwszej kolejności naniosła na wydruk, a dopiero potem przeniosła do komputera. Dlaczego? Otóż na wydruku zobaczysz więcej. Monitor ma to do siebie, że maskuje wiele niedoskonałości. Ukrywa oczywiste błędy. Czytanie na wydruku jest najlepszą opcją.

Gdy już przeczytasz, naniesiesz swoje uwagi, możesz pokazać tekst czytelnikowi. I niekoniecznie „jakiemuś” czytelnikowi, ale swojemu idealnemu czytelnikowi. Gdy skończyłam pisać „Raj na kredyt”, chciałam się upewnić, że tekst rzeczywiście jest dobry, a nie mi się tylko tak wydaje. Dlatego w kręgu swoich znajomych znalazłam dwie osoby, które pasowały do moich wyobrażeń o idealnym czytelniku. I właśnie im pokazałam tekst. I to one dały mi zielone światło. Potwierdziły, że napisałam dobrą książkę. Tak samo zrobiłam wcześniej z poradnikiem pisarskim „Piszę, bo chcę”. Pokazałam go moim dawnym kursantkom, bo o nich myślałam, pisząc. Bo o tego typu kobietach myślałam jako o swoich czytelniczkach. I ich opinię uważałam za najważniejszą.

Czy to znaczy, że musisz słuchać każdej rady? Stosować się do każdej uwagi? Nie. Proponuję, abyś nauczyła się słuchać uwag swoich pierwszych czytelników przez palce. To znaczy – naucz się wybierać takie, które rzeczywiście mają sens. Każdy czytelnik jest inny. Ale to Ty jesteś autorem. To Twoja książka. Może zdarzyć się tak, że sugestie pierwszych czytelników okażą się sprzeczne. Część osób będzie zachwycona, część stwierdzi, że im się nie podoba. Jeśli jest pół na pół – możesz uznać, że nie musisz niczego zmieniać. Może być tak, że niektóre uwagi będą prowadziły do tego, żebyś napisała inną, całkiem nową książkę. Tu bym się zastanowiła na Twoim miejscu, czy warto tych uwag słuchać. To Twoja książka! Twój styl pisania. Chyba że wszyscy czytelnicy wyrażą dokładnie taką samą opinię. Wtedy warto posłuchać i wziąć ją pod uwagę. Generalnie warto słuchać uwag, które się powtarzają, i stosować się do nich. Szczególnie do uwag typu – „nie rozumiem”, bo może pod tym pojęciem kryje się jakiś Twój skrót myślowy.

Steven King, na którego już się powoływałam, wypowiada podobne zdanie: „Czy wszystkie opinie mają tę samą wagę? Nie dla mnie. W ostatecznym rozrachunku przede wszystkim słucham Tabby, bo to dla niej piszę, ją chcę zachwycić. Jeżeli piszecie głównie dla jednej osoby (oczywiście poza sobą), radzę, abyście wysłuchali uważnie jej zdania (znam pewnego gościa, który twierdzi, że pisze przede wszystkim dla kogoś, kto nie żyje od piętnastu lat, lecz większość z nas jest w zgoła innej sytuacji). A jeśli to, co usłyszycie, ma sens, dokonajcie zmian. Nie możecie wpuścić całego świata do swej historii, ale tych, którzy liczą się najbardziej, owszem. I powinniście”3. A nieco wcześniej pisze: „Jeśli wszyscy czytelnicy waszej książki twierdzą, że macie problem (…), to macie problem i lepiej coś z nim zróbcie”4.

Skrócony plan działania

Napisz – odłóż do szuflady – przeczytaj i popraw – pokaż czytelnikom – wysłuchaj uwag, których warto wysłuchać – nanieś ewentualne poprawki zgodnie z sugestiami czytelników – przygotuj propozycję wydawniczą5.

Rozdział drugiNa ile jesteś gotowy wydać książkę?

„Tego i tak nikt nie będzie chciał wydać”. „Jeśli to ma polegać na wysyłaniu propozycji do wydawnictw i otrzymywaniu odpowiedzi odmownych, to nie chcę”. Takie mniej więcej zdania wielokrotnie słyszałam w ramach konsultacji. W ogóle zauważyłam, że można podzielić autorów na dwie grupy – takich, którzy uważają, że bez problemu wydadzą swoją książkę i odniosą sukces czytelniczy, oraz takich, którzy nie wierzą, że wydanie książki jest w ogóle możliwe. No dobrze, jest jeszcze trzecia grupa. Autorzy, którzy uważają, że można wydać książkę, ale będzie to bardzo trudne. Rzeczywiście wydanie książki nie jest łatwe. A na pewno będzie bardzo trudne, czy wręcz niemożliwe, gdy na drodze staną nam własne przekonania. Jeżeli pisząc, wychodzisz z założenia, że nikt nie będzie chciał wydać Twojej książki, zrobisz wszystko, by tak się stało. Naprawdę. Sama jakiś czas temu przyłapałam się na blokującym mnie przekonaniu, które sprawiało, że ukończony „Raj na kredyt” trzymałam w szufladzie. Mimo że od krytyka literackiego otrzymałam pozytywną recenzję i zielone światło na wypuszczenie tekstu w świat, zatrzymałam się na etapie: „Chcę wydać”.

Wiesz, co trzymało mnie w miejscu? Przekonanie, że moich tekstów literackich nikt nie zechce czytać, że tylko moje teksty poradnikowe znajdą czytelników. Że opowiadaniem czy minipowieścią, jaką jest „Raj na kredyt”, nikt się nie zainteresuje. Wiem, skąd się wzięło to przekonanie. Wiem, jak sobie z nim poradzić. I w tym rozdziale pokażę Ci, jak to zrobić. Zacznijmy jednak od… testu.

TEST

1. Co czujesz na myśl, że Twoja książka będzie dostępna dla czytelników?

2. Czy wierzysz w to, że Twoja książka jest wyjątkowa?

3. Czy wiesz, czym wyróżnia się Twoja książka na tle literatury o podobnej tematyce?

4. Czy wiesz, kto mógłby być Twoim czytelnikiem? Jaki typ osób mógłby sięgnąć po Twoją publikację?

5. Czy jesteś gotowy ze spokojem przyjmować opinie na temat książki? Nawet te negatywne?

6. Czy jesteś gotowy wytrwać w decyzji wydania książki, nawet jeśli przez jakiś czas spotkasz się z odmową ze strony wydawców?

7. Czy jesteś gotowy podpisać się swoim imieniem i nazwiskiem na okładce książki?

8. Czy jesteś gotowy do spotkań z czytelnikami podczas spotkań autorskich?

9. Chcesz wydać pod pseudonimem, pod którym prowadzisz blog z 40 tysiącami wejść miesięcznie?

Co czujesz po przeczytaniu powyższych pytań? Jeśli na większość z nich odpowiedziałeś: „Nie” lub: „Nie wiem”, możesz nie być gotowy do wydania swojej książki. Na szczęście tę gotowość można w sobie wypracować i jest to niezwykle piękna praca – możesz mi wierzyć na słowo. Zakładam, że skoro czytasz tę książkę, jesteś gotowy zacząć…

Nie będę Cię okłamywała – nie każdy wydaje książkę za pierwszym podejściem. Nie każda wydana publikacja trafia do wielu czytelników. Wydanie książki oznacza podjęcie konkretnej, mocnej decyzji. To postanowienie, że cokolwiek się wydarzy, Ty opublikujesz swój utwór.

Wydanie książki wymaga przygotowania mentalnego – uciszenia głosu krytyka wewnętrznego oraz wzmocnienia wiary w siebie i swoje możliwości. Przede wszystkim musisz wierzyć w swoją książkę i w to, że warto ją wydać, że dostarczy wartości czytelnikowi (na przykład zapewni mu dobrą zabawę).

Dlatego na początek przygody, jaką stanie się Twoja droga wydawnicza, przygotowałam kilka ćwiczeń coachingowych.

Ćwiczenie

Podejmij decyzję i zapisz ją poniżej. Decyzja składa się z jednego krótkiego zdania. Musi być ono precyzyjne, konkretne i sformułowane w pozytywny sposób. Może brzmieć: „Wydam swoją książkę i dotrę z nią do czytelników”.

Ćwiczenie

Co czujesz, czytając swoją decyzję? Co pojawia się w Twoim ciele na myśl o wydaniu książki? Radość i lekkość czy strach i poczucie ściśniętego żołądka? Jeśli ta druga wersja, to proponuję ćwiczenie, w ramach którego popracujesz ze swoim strachem.

Napisz najczarniejszy z możliwych scenariuszy związany z Twoim pisaniem. Jak najdokładniej opisz wszystko, czego się boisz. I zdystansuj się do tego. To są tylko Twoje myśli.

Czy na samą myśl o wykonaniu ćwiczenia odczuwasz strach? Jeśli tak – określ, czego się boisz. Spotkania z wilkiem, który do tej pory ukrywał się w lesie? Jeśli nie wyjdziesz mu naprzeciw i nie oswoisz go – nie przekonasz się, czy rzeczywiście jest taki straszny. Dopóki go nie poznasz, dopóki będziesz go ukrywać – to on będzie decydował o Twoim życiu i pisaniu. To do niego będzie należała decyzja, czy w ogóle zaczniesz pisać, poszukiwać wydawcy, dzielić się swoją twórczością.

A może boisz się tego, czego możesz dowiedzieć się o sobie? Może boisz się, że odkryjesz coś, co Ci się nie spodoba? Pamiętaj, że tylko wtedy, gdy odkryjesz i nazwiesz swoje obawy, będziesz mógł je zmienić. A raczej: dopiero wtedy, gdy je odkryjesz, pojawi się możliwość zmiany.

Ćwiczenie

Weź kartkę papieru i zapisz na niej wszystkie przekonania dotyczące Ciebie jako pisarza i Twojej książki.

Na kolejnej kartce spisz wszystkie przekonania negatywne oraz te, które mogą Cię blokować. Co z nimi zrobić?

Na trzeciej kartce pojedynczo zapisz każde z przekonań.

Spójrz na przykłady:

„Moja książka jest beznadziejna”.

Zadaj sobie pytania: Czy to jest absolutna prawda? Zawsze i wszędzie? Czy wszyscy tak uważają?

Zastanów się, czy chcesz w taki sposób myśleć o sobie i swojej książce. Jeśli nie – jakim innym przekonaniem możesz zastąpić negatywną opinię?

„Moja książka spodoba się wybranym czytelnikom…”

Zrobione? W takim razie zapisz teraz trzy argumenty, które potwierdzą, że nowa myśl jest prawdziwa.

Na przykład:

– „Publikowałem fragmenty na blogu i otrzymałem pozytywne komentarze”.

– „Ta tematyka jest teraz modna”.

– „Są różni czytelnicy i mają różny gust; niektórzy lubią książki takie jak moja”.

Jak się teraz czujesz?

Podobnie postępując, zamień wszystkie pozostałe lub wybrane przekonania, które Cię blokują.

1. Spal bezpiecznie drugą kartkę, zawierającą blokujące Cię przekonania. Jeśli dołączyłeś do grupy na Facebooku „Piszemy, bo chcemy – Kawiarnia Literacka”, zamieść zdjęcie płonącej kartki z adnotacją: #JestemWolny.

Ćwiczenie

Jeśli wierzysz, że coś zrobisz – uda Ci się! Wiara stanowi fundament każdego działania.

Stwórz teraz listę o nazwie „Dlaczego uda mi się wydać książkę?”. Zapisz na niej wszystko, co może wzmocnić Twoją wiarę w opublikowanie Twojego dzieła.

Na przykład:

„Dlaczego uda mi się wydać książkę?”

– „Bo naprawdę tego chcę i jest to dla mnie ważne”.

– „Bo biorę udział w kursie i uczę się, jak to zrobić”.

– „Mam ludzi, którzy mnie wspierają”.

Do dzieła!

Moja lista: Dlaczego mi się uda!

Gdy stworzysz swoją listę, pamiętaj, aby codziennie czytać ją na głos (najlepiej dwa razy dziennie). Możesz też nagrać ją na dyktafon i odsłuchiwać.

Rozdział trzeciSelf-publishing czy tradycyjne wydawnictwo?

Jak wydać książkę? Kilka lat temu sama zadawałam sobie to pytanie. Moja przeglądarka Google twierdzi, że jest to często wpisywana fraza. Na moim blogu artykuły na temat wydawania cieszą się największą popularnością. Gdy weszłam w świat wydawania i zapoznałam się z całym arsenałem możliwości publikacji książki, uznałam, że pytanie powinno być nieco inaczej sformułowane. Nie: „Jak wydać książkę?”, ale: „Jaką formę publikacji wybrać?”. Naprawdę! Właścicielka wydawnictwa, w którym wydałam „Piszę, bo chcę. Poradnik kreatywnego pisania”, powiedziała: „Wydanie książki jest bardzo łatwe, jeśli robi się to na co dzień. Znacznie trudniejsze jest tak zwane zaistnienie na rynku”6. W dzisiejszych czasach wydanie książki stało się czymś egalitarnym – dostępnym dla każdego. Kiedyś na warsztatach zadałam pytanie: „Czy wydanie książki jest trudne?”. Jedna z uczestniczek odpowiedziała, że jest prostsze niż kiedykolwiek do tej pory. I miała rację.

Jaką formę publikacji wybrać?

Autor ma dwie możliwości wydania książki. Droga trudniejsza to współpraca z tradycyjnym wydawnictwem. Oznacza to, że wysyłamy propozycję wydawniczą do znanym nam (wybranych) wydawnictw, czekamy na ich odpowiedź, a gdy zostaje podjęta decyzja – podpisujemy umowę (często z przeniesieniem autorskich praw majątkowych na wydawcę7).

W wersji idealnej wydawnictwo zajmuje się wszystkimi kwestiami. Oddajesz swoją książkę sztabowi specjalistów, którzy dbają o jej oprawę graficzną, aspekt merytoryczny, redakcję i korektę. Inwestują w Twoją książkę, tak aby była jak najbardziej wartościowa i aby czytelnik otrzymał prawdziwą perełkę.

Wydawnictwo zajmuje się promocją, dystrybucją i sprzedażą publikacji. Zysk ze sprzedaży wpływa na Twoje konto, a Ty, dysponując wolnym czasem, skupiasz się na pisaniu kolejnej książki.

Tak wygląda sytuacja idealna. I takiego przebiegu całego procesu Ci życzę. Jednak współpraca z wydawcą wiąże się również z pewnymi niespodziankami, niekoniecznie miłymi. Jakie to mogą być niespodzianki?

1. Wydawca nie płaci autorowi (mimo podpisanej umowy).

2. Wydawca kupuje Twoją książkę, wypłacając Ci jednorazową kwotę (na przykład 5000 zł)8.

3. Wydawca umieszcza Twoją książkę na swojej stronie internetowej i… na tym poprzestaje (autor sam musi zająć się promocją).

4. Cena minimalna, po jakiej będzie sprzedawana książka, to na przykład 0,99 zł. Serio! Kilka lat temu istniało wydawnictwo, które po takiej cenie sprzedawało e-booki.

Druga opcja to self-publishing, czyli forma, w której autor sam wydaje swoją książkę, sam ją sprzedaje i… czasami jest jedynym, który ją czyta. Żarty żartami, ale self-publishing staje się coraz bardziej popularny w Polsce.

W tym przypadku autor również ma dwie możliwości do wyboru: sam zajmie się opracowaniem książki (składem, uzyskaniem numeru ISBN, drukiem) i otrzyma gotowe egzemplarze z dostawą do domu lub podpisze umowę z wydawnictwem/firmą wydawniczą, które zajmą się przygotowaniem i drukiem książki (autor jedynie pokrywa wszystkie koszty).

Wbrew pozorom self-publishing posiada dość długą tradycję. Nawet w Polsce. Sama byłam zaskoczona, gdy odkryłam, że Juliusz Słowacki płacił za wydanie swoich poezji. W liście do matki pisał: „Ja jestem szczęśliwy, i gdyby nawet 2000 franków wydane na druk nie zwróciły się, to powiem, żem niedrogo szczęście kupił”9.

Do grona znanych self-publisherów należeli też: Virginia Woolf, Oscar Wilde, Mark Twain i inni podziwiani dzisiaj twórcy. A najbardziej popularnym polskim self-publisherem jest Michał Szafrański – autor bloga „Jak oszczędzać pieniądze”. Wymienić należy też Aleksandrę Budzyńską, Tomka Tomczyka i innych.

Może mniej znana, a jednak wydająca z dużym sukcesem, jest również Małgorzata Kadysz. Jej poradnik Mężczyzna prosty w obsłudze stał się bestsellerem w Empiku. Skąd więc przekonanie, że self-publisher to autor drugiej (a tak w ogóle to piątej) kategorii? Po pierwsze, moim zdaniem cały czas pokutuje mit, że dobrego autora wydaje wydawnictwo. Chyba jeszcze mnie trochę czasu, zanim tego rodzaju myślenie się zmieni.

Po drugie, self-publisherzy często usilnie wydają książki, które nie są gotowe na to, by pokazać je światu; które wymagają dopracowania. Self-publishing oznacza sporą inwestycję, a dążąc do oszczędności, autorzy zapominają, że każda książka potrzebuje i redakcji, i korekty (niekiedy trzykrotnej). Z oszczędności może też wynikać jakość druku oraz projektu grafiki i okładki. W efekcie książka robi wrażenie niedopracowanej.

Istnieje jeszcze opcja pośrednia – autor wydaje książkę za pośrednictwem wydawnictwa, ale ponosi część kosztów związanych z jej publikacją (na przykład 50%) – vanity-publishing. To opcja, którą wydawnictwo może zaproponować debiutantowi. Warto pamiętać, że wydawnictwo jest firmą i musi zarobić na książce, tak jak każda inna firma zarabia na produktach, które oferuje. Nie ma pewności, że czytelnicy sięgną po książkę debiutanta, więc pokrycie części (albo całości) kosztów przez autora zabezpiecza wydawnictwo przed stratą.

Self-publishing czy tradycyjne wydawnictwo?

Aby pomóc Ci w podjęciu decyzji, przygotowałam zestawienie wad i zalet obu opcji (UWAGA! Dotyczy sytuacji w wersji idealnej), a także listę kilku pytań kontrolnych.

Wydawnictwo

Self-publishing

Zalety

– gwarancja jakości pod względem wykonania technicznego książki;

– wygoda, tj. możliwość zlecenia większości zadań specjalistom;

– dystrybucja i sprzedaż należą do obowiązków wydawnictwa (książka znajdzie się w księgarniach);

– organizowanie akcji promocyjnych przez wydawnictwo;

– pełna swoboda;

– pełna kontrola nad tekstem (autor nie musi zmieniać fabuły, stylu książki);

– wpływ na wygląd książki (samodzielny wybór grafiki, projektu);

– większy procent ze sprzedaży (od 50% do 100%);

Wady

– brak pewności, że ktokolwiek zapozna się z Twoją propozycją wydawniczą (wydawnictwa niechętnie wydają debiutantów);

– długi czas oczekiwania na odpowiedź po wysłaniu propozycji wydawniczej; częsty brak odpowiedzi;

– długi proces przygotowania książki do druku;

– konieczność pójścia na kompromis, związana na przykład z wprowadzaniem zmian w tekście;

– coraz częściej wydawnictwa oczekują, że autor poniesie część kosztów związanych z przygotowaniem książki do wydania;

– niewielki profit ze sprzedaży – na ogół około 10% w przypadku książki papierowej, do 30-40% w przypadku e-booka;

– konieczność samodzielnego wykonania pracy, którą w wydawnictwie zajmuje się sztab osób (redakcja, korekta, łamanie, grafika);

– koszty związane z przygotowaniem i drukiem książki (na przykład redakcja – od 12 zł za stronę normatywną; korekta – od 8 zł za stronę normatywną; druk – średnio 5 zł netto za wydrukowanie jednego egzemplarza książki (Koszt druku zależy od wielu czynników: liczba stron, typ okładki, na przykład miękka, ze skrzydełkami, twarda, liczba kolorowych stron, nakładu);

– promocją i dystrybucją autor zajmuje się samodzielnie;

– autor ponosi ryzyko, że inwestycja w przygotowanie książki się nie zwróci.

Pytania kontrolne:

Self-publishing

1. Czy jestem gotowa:

a) wziąć na siebie odpowiedzialność za kształt i przygotowanie mojej książki?

b) zająć się samodzielnie promocją mojej książki?

c) ponieść koszty związane z przygotowaniem książki do publikacji?

d) współpracować z księgowym?

2. Czy mam swoje grono potencjalnych czytelników (na przykład uczestników moich zajęć, moich klientów, czytelników mojego bloga)?

Wydanie przez wydawnictwo

1. Czy jestem gotowa:

a) wysyłać książkę do wielu wydawnictw?

b) ze spokojem przyjmować odpowiedzi odmowne lub brak odpowiedzi (nie poddawać się)?

c) pracować nad treścią książki zgodnie z wytycznymi wydawnictwa?

d) zgodzić się na minimalny zysk ze sprzedaży książki?

e) przenieść swoje autorskie prawa majątkowe na wydawcę?

2. Czy mam już jakieś osiągnięcia literackie (nagrody w konkursach, publikacje w czasopismach)?

Ćwiczenie

Co w Twoim odczuciu oznacza „idealne wydanie książki”? Jak rozumiesz ten termin? Opisz idealną wizję związaną z wydaniem Twojej książki. W jakim wydawnictwie chcesz ją wydać? Na jakich warunkach? Na jakich recenzjach, reakcjach czytelników Ci zależy? W tej chwili wszystko jest możliwe. Po prostu to opisz!

Rozdział czwartySelf-publishing. Co? Gdzie? Kiedy?

„Stworzymy nową jakość self-publishingu” – wielokrotnie powtarzała moja znajoma w trakcie rozmów o zakładanym przez nią wydawnictwie i planach dotyczących między innymi wydania mojej książki literackiej – „Raj na kredyt”. Nowa jakość oznaczała książki dopracowane pod względem merytorycznym, językowym i graficznym. Nowa jakość oznaczała również współpracę wydawnictwa z autorem w zakresie promocji i sprzedaży książek.

Co warto wiedzieć na temat self-publishingu i vanity-publishingu? Przede wszystkim to, że self-publishing jest jedną z form wydania książki. W niektórych przypadkach jedyną możliwą. W niektórych – bardziej opłacalną.

To prawda – ta metoda sprawia, że na rynku ukazuje się wiele słabych książek. A jednak… Skoro autor nie zmusza ani mnie, ani innych do czytania i zachwycania się – dlaczego nie? Jeśli znajduje czytelników, którzy chętnie sięgają po jego publikacje – dlaczego nie?

Rozmowy z wydawcami potwierdzają opinię, że brak odpowiedzi z wydawnictwa nie zawsze świadczy o tym, że książka jest zła. Może świadczyć o tym, że:

– nikt nie zapoznał się z Twoją propozycją wydawniczą, bo zginęła w morzu innych;

– jesteś debiutantem, więc szansa na to, że się sprzedasz, jest niewielka (wydawnictwo nie chce ryzykować);

– Twoja książka (choć dobrze napisana) będzie słabo się sprzedawać;

– źle sformułowałeś e-mail z propozycją wydawniczą.

Zanim jednak zdecydujesz się na self-publishing, musisz być pewien, że rzeczywiście chcesz wydać tę książkę. Moja propozycja – odłóż książkę na kilka miesięcy. Przeczytaj ją na świeżo i dopiero wówczas zdecyduj, czy rzeczywiście chcesz ją opublikować. Zbyt wczesna, niedopracowana publikacją może przynieść Ci więcej szkody niż pożytku, szczególnie jeśli na poważnie myślisz o byciu pisarzem.

Często jest tak, że pierwszą książkę piszemy po to, by nauczyć się, jak pisać. Podkreślam zatem raz jeszcze: zanim zdecydujesz się na self-publishing, musisz być pewien, że chcesz wydać tę książkę. Przeczytaj tekst po kilku miesiącach. Pokaż kilku osobom, które są Twoimi idealnymi czytelnikami. Zbierz ich opinie. Jeśli książka podoba się i Tobie, i przynajmniej połowie osób, którym ją pokazałeś – możesz spróbować drogi jako self-publisher.

Wspomniałam o tym, że self-publishing może stać się bardziej opłacalny niż współpraca z wydawnictwem. Tak, jeśli jesteś znanym blogerem. Tak, jeśli posiadasz liczne grono czytelników. Tak, jeśli jesteś trenerem, coachem. Tak, jeśli masz grono swoich klientów i zbudowaną bazę kontaktów.

Decydując się na self-publishing, pamiętaj, żeby zainwestować w redakcję i korektę tekstu. Jeśli na czymś nie należy oszczędzać – to na pewno na tym. Każda książka wymaga przejrzenia przez osobą trzecią (lub wręcz osoby trzecie).

W dużych wydawnictwach książka jest poprawiana nawet czterokrotnie. Najpierw przechodzi redakcję stylistyczną i językową, czyli pierwsze, bardzo dokładne „czyszczenie”. Potem jest czytana przez trzech (czasami dwóch korektorów, a raczej korektorki, bo w tym zawodzie przeważają kobiety). Bywa, że mimo to zdarzają się drobne błędy (na przykład literówki).

W mniejszych wydawnictwach redakcję i korektę wykonuje często tylko jedna osoba, na ogół jednak czyta (i poprawia) tekst dwa lub trzy razy. Jeśli sam będziesz poprawiał swoją książkę – na pewno przeoczysz wiele błędów. Nie ma znaczenia, czy jesteś dobry językowo i czy świetnie znasz zasady ortografii i interpunkcji. Jako autor nie masz dystansu do tego, co piszesz. Oczywiście jeśli korektorka zaproponuje zmiany, które Ci się nie spodobają, bo zmienią sens zdania, zakłócą rytm – możesz je odrzucić. Masz do tego prawo.

Nie warto kłócić się o każde zmienione słowo, lepiej zaufać specjaliście, jednak… Otóż kiedyś, w jedynym z moich opowiadań, redaktor chciał zmienić słowo „historia” na „bajka”. Czujesz różnicę znaczeniową między tymi dwoma wyrazami? Dla mnie oznaczają całkowicie coś innego, więc zamiana rzeczywiście wpłynęłaby wymowę tego, co chciałam przekazać. Jak może się domyślasz – nie zgodziłam się na modyfikację.

Wszystko sam

Jako self-publisher możesz zająć się wszystkim sam. To oznacza, że:

– szukasz osoby, która zajmie się redakcją lub korektą tekstu, na przykład wpisując w przeglądarkę internetową hasło: „korekta tekstów” albo „korekta i redagowanie tekstów” (ja polecam Patrycję Bukowską);

– projektujesz samodzielnie okładkę lub zlecasz pracę grafikowi;

– zajmujesz się samodzielnie łamaniem i składem tekstu (tj. umieszczeniem tekstu w kolumnach, wyborem fontów, marginesów, układu) lub zlecasz pracę specjaliście;

– rejestrujesz się w serwisie https://e–isbn.pl/IsbnWeb, aby uzyskać numer ISBN. Musisz jednak zarejestrować się jako instytucja wydawnicza. Również korektorzy, graficy lub drukarnia mogą Ci pomóc w uzyskaniu numeru ISBN – zanim wybierzesz osoby do współpracy, zapytaj, czy oferuję taką pomoc;

– idziesz do drukarni (wydawnictwa) i korzystasz z usługi „Druk na żądanie” (w przypadku książki papierowej);

– przygotowujesz plik PDF i/lub konwertujesz tekst do formatów Mobi i ePUB;

– sam zajmujesz się promocją i sprzedażą książki (za pośrednictwem własnej strony internetowej oraz podczas spotkań autorskich), a także kwestiami księgowymi itp.

Wydawnictwa vanity i platformy self-publishingowe

Przeraża Cię konieczność zajęcia się wszystkim samodzielnie? Drugą opcją dla self-publishera jest możliwość skorzystania z platformy self-publishingowej lub podpisanie umowy z wydawnictwem, które przygotuje Twoją książkę i zadba o to, by znalazła się w księgarniach (tzn. zajmie się dystrybucją Twojej publikacji).

Mimo że ponosisz koszty przygotowania publikacji, wydawnictwo znajdzie specjalistów, którzy wykonają korektę tekstu, zaprojektują okładkę, zajmą się łamaniem i składem tekstu, drukiem książki (lub konwersją do popularnych dla e-booków formatów), sprzedażą i/lub dystrybucją książki do księgarń. Jest to opcja, dzięki której nie będziesz sypiać na pudłach z wydrukowanymi egzemplarzami.

Ta opcja często zwalnia Cię również z konieczności zajmowania się księgowością. To wydawnictwo pilnuje wpłat zaliczek na podatek dochodowy, a na koniec roku wystawia Ci rozliczenie PIT. Wszystko, przynajmniej teoretycznie, wygląda tak, jak w przypadku umowy-zlecenia czy umowy o dzieło. Oczywiście w tym przypadku dzielisz się z wydawnictwem częścią swojej prowizji ze sprzedaży książki. Tak – dobrze zrozumiałeś – ponosisz koszty druku, korekty i, jeśli korzystasz przy sprzedaży z pośrednictwa platformy, dodatkowo płacisz prowizję za każdy sprzedany egzemplarz.

Oferty wydawnictw i platform self-publishingowych mogą być zróżnicowane. Ważne, aby uważnie zapoznać się z informacjami dla autorów zawartymi na stronie internetowej. Aby ułatwić Ci zadanie, przygotowałam listę wybranych wydawnictw i platform self-publishingowych. UWAGA! Lista ma wyłącznie poglądowy charakter i nie zawiera wszystkich firm oferujących opcję self-publishingu. Zanim zdecydujesz się na jakąkolwiek współpracę, poczytaj opinie innych osób na ich temat.

http://www.wydawnictwopoligraf.pl/ (książki papierowe i e-booki);

http://spoti.pl/ (kreator tworzenia publikacji);

http://beezar.pl/;

https://ridero.eu/pl/; (e-booki, możesz dla siebie zamówić wydruk)

https://www.e-bookowo.pl/ (możliwość wydania e-booka na zasadach bycia autorem portalu e-bookowo.pl, self-publishing, druk na żądanie);

http://wydacksiazke.pl/oferta/ (książki elektroniczne i papierowe);

https://www.rozpisani.pl/jak-wydac-ksiazke (książki papierowe i elektroniczne).10

Ćwiczenie

Wejdź na stronę każdego wydawnictwa, które wymieniałam (i innych, które możesz odnaleźć w Internecie) i uzupełnij tabelę. Zrób to, nawet jeśli nie chcesz wydawać na zasadach self-publishingu. Dzięki temu zobaczysz, jak dużo masz możliwości i łatwiej będzie Ci ustalać warunki z wydawnictwem.

Nazwa

wydawnictwa

Dane

kontaktowe

Zasady publikacji i koszty (czy oferują korektę, redakcję, projekt okładki, gdzie można kupić książki wydane przez to wydawnictwo)

Opinie

Rozdział piątyPułapki self-publishingu

Zazwyczaj w trakcie wydawania książki autor jest przekonany, że pozostaje mu już tylko czekać na sławę… Niestety, po opublikowaniu rzadko bywa tak różowo. Zdarza się, że nawet po podpisaniu umowy wydawnictwo okazuje się nieuczciwe, a na autora czyhają liczne pułapki.

Jak ustrzec się przed niespodziankami?

Przede wszystkim skorzystaj z przeglądarki internetowej i poszukaj opinii o wydawnictwie, w którym planujesz wydać książkę. Wejdź też na stronę internetową tego wydawnictwa i przeczytaj uważnie, jaki zakres pomocy oferuje. Jak promuje (i czy w ogóle) swoje książki? Gdzie je sprzedaje? Sprawdź, jakich autorów wydało w ostatnim czasie i postaraj się skontaktować z nimi, by dowiedzieć się, jak przebiegała ich współpraca z wydawnictwem, jak sprzedaje się ich książka i czy są zadowoleni.

I ostatnia wskazówka: przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy przeczytaj ją uważnie i skonsultuj z prawnikiem.

Ostrzegę Cię przed częścią pułapek, na które możesz się natknąć, nie po to, aby Cię zniechęcić, ale po to, abyś wiedziała, czego możesz się spodziewać i na co warto uważać. Teoretycznie są to kwestie dotyczące głównie self-publishingu, jednak mogą pojawić się również w trakcie współpracy z tradycyjnym wydawnictwem.

1. Książka nigdy nie opuści magazynu firmy wydawniczej

Jeśli zapłaciłaś firmie za przygotowanie i druk książki, może się okazać, że wydawnictwu wcale nie zależy na tym, aby Twoja książka znalazła się w księgarniach. Bo wydawnictwo już na Tobie zarobiło. Może też być tak, że firma, której zaufałaś, nie ma podpisanych umów z hurtowniami czy księgarniami.

Dobra rada: Przed podpisaniem umowy i opłaceniem czegokolwiek sprawdź, czy wydawnictwo zawarło kontrakt z księgarniami i hurtowniami. Takie informacje na ogół są podawane na stronach internetowych. Zwróć także uwagę, czy w umowie, którą podpisujesz, znajduje się potwierdzenie, że wydawnictwo zajmie się dystrybucją i sprzedażą Twojej książki.

2. Mimo że wydawnictwo pobrało pieniądze na ten cel, nie zadba o redakcję i korektę książki

Serio. Znam taką historię. Autorka zamówiła dla siebie wydruk tomiku swoich wierszy. Po rozpakowaniu pudła z wydrukowanymi egzemplarzami schowała je do piwnicy i nigdy więcej nikomu nie pokazała.

Dobra rada: Uczciwe wydawnictwo pokaże Ci zakres prac na każdym etapie powstawania Twojej książki. Masz prawo zaakceptować lub odrzucić redakcję tekstu. Masz prawo zobaczyć przed wydrukiem, jak wygląda Twoja książka po dokonaniu składu. Masz prawo o to prosić (a wręcz żądać). Jeśli wydawnictwo odmawia, możesz być pewna, że coś jest nie tak. I – oczywiście – sama umowa: sprawdź, czy jest w niej zapis potwierdzający zajęcie się przez wydawnictwo redakcją i korektą.

3. Zawyżone koszty przygotowania książki do druku

Tu chyba nie muszę dodawać komentarza…