Strona główna » Dla dzieci i młodzieży » Rotmistrz Witold Pilecki. Polscy superbohaterowie

Rotmistrz Witold Pilecki. Polscy superbohaterowie

5.00 / 5.00
  • ISBN:
  • 978-83-7773-796-5

Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt).

Kilka słów o książce pt. “Rotmistrz Witold Pilecki. Polscy superbohaterowie

Z tej książki dowiesz się, jak żył i o co walczył rotmistrz Witold Pilecki. Kim byli jego przodkowie? Jak spędzał wakacje u dziadków w Sukurczach? Co robił w Wilnie? Jaką tajną misję otrzymał od dowódców Armii Krajowej? W jaki sposób stał się bohaterem narodowym?    

Choć urodził się na północy Imperium Rosyjskiego, gdy rządzonej przez zaborców Polski nie było na mapach, jego rodzice bardzo dbali, by pamiętał, że jest Polakiem. Gdy Witold podrósł i poszedł do szkoły, wstąpił też do drużyny skautów. Uczył się tam pilnie taktyki wojskowej, by w przyszłości bić się o wolność, hartował ciało, by zawsze mieć dużo siły, i ćwiczył wolę, by nigdy się nie poddawać. Gdy wybuchła pierwsza wojna światowa, stanął do walki o niepodległość Polski, bo był odważnym patriotą. Nie wahał się także wtedy, gdy ojczyzna potrzebowała go po raz kolejny – na pięknej karej klaczy Bajce ruszył na czele kawalerzystów w 1939 roku, walczył w Powstaniu Warszawskim, a potem podjął się niezwykle trudnej misji i dobrowolnie został więźniem Oświęcimia – niemieckiego obozu śmierci. Choć czasem było mu ciężko i ponosił porażki, walczył do końca i został polskim superbohaterem!

Polecane książki

„Bo moje siostry“ opowiada historię młodego mężczyzny, przekreślonego przez los jeszcze... przed urodzeniem. Przyszedł na świat w ludzkim bagnie, w nim się wychowywał i nigdy tak naprawdę nie udało mu się z niego wygrzebać. Czy to z powodu rodzinnego naznaczenia, braku miłości, czy też wrodzon...
Praca jest poświęcona zagadnieniu kształtowania się stóp zwrotu z akcji na rynkach wschodzących Polski i Brazylii. Zastosowano w niej holistycznie podejście do tematu. Oprócz czynników tradycyjnie uznawanych za ważne z punktu widzenia finansów neoklasycznych sprawdzono, w jakim stopniu czynniki beha...
Zostań kowalem własnego losu Marzysz o własnym biznesie, ale nie wiesz, jak się do tego zabrać. Nie masz pomysłu na własną działalność, boisz się porażki, a może nie wiesz, skąd wziąć środki na rozkręcenie przedsiębiorstwa. Myślisz, że to skomplikowane i wymaga wyjątkowych predyspozycji. Jeśli ta...
Sekretem sukcesu tej książki jest jej prostota. A jak wiadomo najtrudniej pisać najprościej. Każda rada w niej zawarta wydaje się oczywista. Człowiecza mądrość tkwi w podświadomości. Sztuką jest jej wydobycie i zastosowanie w działaniu. Niewielu to potrafi. Carnegie tak. Po mistrzowsku. Jak zdobyć p...
„Zielona Toskania” to opowieść o życiu Polki, która od wielu lat mieszka, pracuje i wraz z włoskim mężem wychowuje córkę w toskańskim miasteczku. Przedstawia jego mieszkańców – tych, którzy zdecydowali się na styl życia przyjazny środowisku i nieświadomie wpisali się tym w globalny nurt powrotu do n...
Mężczyźni, którzy zamknęli swe serca przed miłością, i kobiety, które potrafią je otworzyć, w nowym cyklu mistrzyniUwięzione serca. Książę Christian Severn ma za sobą kilka strasznych lat we francuskiej niewoli. Przy życiu trzymało go jedynie pragnienie zemsty. Teraz jest wolny i gotowy wymierzyć sw...

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Małgorzata Strękowska-Zaremba

Polscy Superbohaterowie. Rotmistrz Witold Pilecki

Małgorzata Strękowska-Zaremba

Copyright © 2017 Wydawnictwo RM
All rights reserved

Wydawnictwo RM, 03-808 Warszawa, ul. Mińska 25
rm@rm.com.pl, www.rm.com.pl

Żadna część tej pracy nie może być powielana i rozpowszechniana, w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny) włącznie z fotokopiowaniem, nagrywaniem na taśmy lub przy użyciu innych systemów, bez pisemnej zgody wydawcy.

Wszystkie nazwy handlowe i towarów występujące w niniejszej publikacji są znakami towarowymi zastrzeżonymi lub nazwami zastrzeżonymi odpowiednich firm odnośnych właścicieli. Wydawnictwo RM dołożyło wszelkich starań, aby zapewnić najwyższą jakość tej książce, jednakże nikomu nie udziela żadnej rękojmi ani gwarancji.

Wydawnictwo RM nie jest w żadnym przypadku odpowiedzialne za jakąkolwiek szkodę będącą następstwem korzystania z informacji zawartych w niniejszej publikacji, nawet jeśli Wydawnictwo RM zostało zawiadomione o możliwości wystąpienia szkód.

ISBN 978-83-7773-614-2
ISBN 978-83-7773-796-5 (ePub)
ISBN 978-83-7773-797-2 (mobi)
ISBN 978-83-7773-798-9 (PDF)

Redaktor prowadzący: Agnieszka Trzebska-Cwalina
Redakcja: Mirosława Szymańska
Korekta: Artur Gotard
Nadzór graficzny: Grażyna Jędrzejec
Projekt okładki: Kasia Kołodziej
Projekt graficzny i skład książki: Maciej Jędrzejec
Ilustracje: Tomasz Łaz
Koordynacja produkcji wersji elektronicznej: Tomasz Zajbt
Opracowanie wersji elektronicznej: Marcin Fabijański
Weryfikacja wersji elektronicznej: Justyna Mrowiec

W razie trudności z zakupem tej książki prosimy o kontakt z wydawnictwem: rm@rm.com.pl

Spis tre­ści

Zie­wa­ją­ce zu­chy

To hoj­ror?

Opo­wieść gwoź­dzia

Ga­da­tli­we ob­ra­zy

Kró­lew­na Róż­no­li­ca

Ko­cia mu­zy­ka

Ta­niec z mio­tłą

Har­cerz szy­je i pru­je

Lot­nik na ro­we­rze

Owsian­ka czy żaba?

Nu­mer za­miast imie­nia

Umo­wa z Ka­la­re­pą

Noc­ne mar­ki

Ziewające zuchy

To mia­ło być pro­ste za­da­nie, To­lek, Ka­sia i jesz­cze kil­ka osób z dru­ży­ny har­cer­skiej zgło­si­li się na ochot­ni­ka. Uzna­li, że za­po­zna­nie naj­młod­szych zu­chów z lo­sa­mi pa­tro­na szko­ły Rot­mi­strza Wi­tol­da Pi­lec­kie­go nie spra­wi im kło­po­tów. Nie­ste­ty, pierw­sze spo­tka­nie Tol­ka i Kasi z zu­cha­mi nie wy­pa­dło tak, jak pla­no­wa­li.

– Wi­told Pi­lec­ki jest wiel­kim pol­skim bo­ha­te­rem – za­czął uro­czy­ście To­lek, po czym wy­li­czył bi­twy i bra­wu­ro­we ak­cje, w któ­rych wziął udział bo­ha­ter. Przy­po­mniał taj­ne or­ga­ni­za­cje, któ­re za­ło­żył. Wy­mie­nił me­da­le i od­zna­cze­nia… Nie, nie wy­mie­nił. Prze­rwa­ło mu gło­śne ziew­nię­cie.

– Aaa – zie­wa­ła sied­mio­let­nia zuch­na Róża, młod­sza sio­stra Tol­ka. Po­zo­sta­łe zu­chy po­szły w jej śla­dy, bo zie­wa­nie jest bar­dziej za­raź­li­we niż gry­pa.

– Może chce­cie o coś za­py­tać? – Ka­sia pró­bo­wa­ła ra­to­wać sy­tu­ację.

Z wy­jąt­kiem zu­cha Stef­ka, naj­lep­sze­go przy­ja­cie­la Ró­życz­ki, nikt nie prze­rwał zie­wa­nia. – Ja­kim sa­mo­cho­dem jeź­dził bo­ha­ter? – spy­tał zuch.

To­lek i Ka­sia nie byli przy­go­to­wa­ni na ta­kie py­ta­nie. – Chy­ba żad­nym. Uro­dził się po­nad sto lat temu. Lu­dzie jeź­dzi­li wte­dy kon­no, brycz­ka­mi, do­roż­ka­mi, po­wo­za­mi, po­cią­ga­mi. Nie­wie­le osób mia­ło sa­mo­chód – od­po­wie­dzia­ła Ka­sia.

– Waż­ne jest nie to, czym jeź­dził, tyl­ko co zro­bił dla oj­czy­zny – wtrą­cił To­lek. – Pi­lec­ki jest jed­nym z naj­od­waż­niej­szych kon­spi­ra­to­rów Eu­ro­py. Nie chce­cie się do­wie­dzieć, jak stał się su­per­o­dważ­nym, su­per­wy­trzy­ma­łym, su­per­bo­ha­te­rem?

– Wszy­scy wie­dzą, jak zmie­nić się w su­per­bo­ha­te­ra. Trze­ba dać się po­gryźć na­pro­mie­nio­wa­nym pa­ją­kom jak Spi­der­man – stwier­dził Ste­fek.

Ka­sia i To­lek onie­mie­li. Z ulgą od­da­li pro­wa­dze­nie zbiór­ki zuch­mi­strzo­wi, obie­ca­li spo­tkać się z zu­cha­mi in­nym ra­zem i wy­szli.

– Trze­ba im to ina­czej opo­wie­dzieć, tyl­ko jak? – za­sta­na­wiał się To­lek, ner­wo­wo czo­chra­jąc blond czu­pry­nę.

– Zro­bi­my bu­rzę mó­zgów, coś wy­my­śli­my – po­cie­sza­ła go Ka­sia.

Roz­mo­wę prze­rwa­ło dwo­je zu­chów, Ró­życz­ka i Ste­fek.

– Mamy taj­ne za­da­nie! Mo­że­my je ra­zem wy­ko­nać! – prze­krzy­ki­wa­ły się zu­chy. – Bo w Pra­wie Zu­cha jest na­pi­sa­ne, że wszyst­kim z zu­chem jest do­brze! I my zro­bi­my coś do­bre­go! I nie py­taj­cie co, bo to ta­jem­ni­ca!

Pulch­ne po­licz­ki zu­chów aż pa­ła­ły z emo­cji.

To­lek po­pa­trzył na sio­strę krzy­wo. Nie mógł jej wy­ba­czyć, że prze­rwa­ła mu waż­ną zbiór­kę zie­wa­niem. – Do domu, marsz! – wy­dał ko­men­dę. Ani on, ani Ka­sia nie wy­ka­za­li za­in­te­re­so­wa­nia taj­nym za­da­niem. Mie­li wła­sne za­da­nie do za­pla­no­wa­nia.

Wi­told Pi­lec­ki, pa­tron szko­ły Ró­życz­ki, zo­stał uzna­ny za jed­ne­go z sze­ściu naj­od­waż­niej­szych człon­ków ru­chu opo­ru dzia­ła­ją­cych w Eu­ro­pie w cza­sie dru­giej woj­ny świa­to­wej. Na jego po­mni­ku w Gru­dzią­dzu wid­nie­je na­pis „Ko­chaj wszyst­kich, wszyst­kim służ”. Nie­ła­twe to za­da­nie dla ko­goś, kto był tyl­ko czło­wie­kiem, a nie spi­der­ma­nem, bo nie ugryzł go na­pro­mie­nio­wa­ny pa­jąk.

To hojror?Opowieść gwoździaGadatliwe obrazyKrólewna RóżnolicaKocia muzykaTaniec z miotłąHarcerz szyje i prujeLotnik na rowerzeOwsianka czy żaba?Numer zamiast imieniaUmowa z KalarepąNocne marki