Strona główna » Literatura faktu, reportaże, biografie » Gdzie są chłopcy z tamtych lat

Gdzie są chłopcy z tamtych lat

4.00 / 5.00
  • ISBN:
  • 978-83-950297-6-9

Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt).

Kilka słów o książce pt. “Gdzie są chłopcy z tamtych lat

Rok 2018 jest dla nas Polaków rokiem wielkiego Jubileuszu oraz wielu uroczystości państwowych związanych z obchodami 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Dużo czasu w swych programach poświęca temu Jubileuszowi polska Telewizja państwowa TVP oraz TVN. Mało ciekawe przepychanki dziennikarzy biorących udział w tych dyskusjach, prowadzą do wniosku, że dla polskich polityków najważniejszym problemem jest tylko to, jak w marszu świątecznym 11 listopada 2018 roku zachowają się Narodowcy i czy Policja pozwoli im obrażać ludzi biorących udział w uroczystościach jubileuszowych. O tego rodzaju sprawach prowadzone są jałowe dyskusje. Natomiast o bohaterach walki zbrojnej, która fizycznie doprowadziła nas, Polaków, do życia w niepodległym kraju nie mówi się ani słowa. Tylko od czasu do czasu sporadycznie nazwisko marszałka Józefa Piłsudskiego przebija się przez te dyskusje.

Dlatego też chcąc ocalić od zapomnienia prawdziwych bohaterów tamtych sprzed 100 laty wydarzeń pozwoliłem sobie na przypomnienie ich dla szerszego grona czytelników, chociażby w krótkim zarysie biograficznym, kim oni byli, skąd przychodzili i jak przysłużyli się swojej ojczyźnie, jak również i nam ich przyszłym pokoleniom Polaków. A przychodzili oni z daleka. Byli oficerami i generałami oraz marszałkami armii zaborczych, cesarskiej armii rosyjskiej, austro-węgierskiej i pruskiej. Do niedawna podczas I wojny światowej walczyli między sobą na śmierć i życie, bo przysięgali swoim cesarzom, że ich nie zdradzą. Kończyli ich Szkoły Oficerskie i Akademie Wojskowe. A gdy powstały Legiony Polskie porzucali armie zaborców i na ochotnika zgłaszali się do Legionów Polskich. W II Rzeczpospolitej nikt ich nie prześladował za ich życiorysy. Byli cenieni za swe doświadczenia dowódcze oraz wysoką postawę etyczno-moralną, jaką reprezentowali. Również żołnierze narodowości polskiej masowo przechodzili do organizującego się Wojska Polskiego. Szybko stawali się głównymi budowniczymi polskiej armii. Z pewnością swoją patriotyczną postawa zasłużyli na pamięć oraz szacunek polskiego społeczeństwa. Było ich bardzo wielu. Dlatego też ze względów oczywistych przedstawię wam w wielkim skrócie biografię głównych bohaterów tamtych dni, generałów polskich, bez których oddania polskiej sprawie nie byłoby wówczas i kto wie, czy i dziś naszej polskiej niepodległości. Dziś nadal powielamy awanturniczą wewnętrzną oraz i zewnętrzną polską politykę na przekór naukom płynącym z nieodległej w końcu polskiej historii.

 

Autor

Polecane książki

Peter May WRACA DO MIEJSCA, KTÓRE ZAFASCYNOWAŁO CZYTELNIKÓW TRYLOGII „CZARNY DOM”I MISTRZOWSKO PRZEPLATA TRZY HISTORIE, KTÓRE ŁĄCZY MAŁE STWORZENIE – PSZCZOŁA. A TAK NAPRAWDĘ WSZYSTKO JAK ZWYKLE SPROWADZA SIĘ DO PIENIĘDZY. Wyspa Harris, Hebrydy Zewnętrzne. Wyrzucony na plażę mężczyzna nie ma pojęci...
Ona — miszkanka małego podwarszawskiego Wojcieszyna, jest młodą, inteligentną lingwistką urodzoną we Francji, gdzie spędziła swoje dzieciństwo. Pewna stara Korsykanka powiedziała jej, że każda dziewczyna o imieniu Heloiza, powinna odszukać mężczyznę o „pięknym umyśle Abelarda” i sprawić, aby ten bez...
Naukowo dowiedziono, że niedobory substancji witalnych mogą sprzyjać powstawaniu poważnych chorób. W tej książce przeczytasz, jak za pomocą konkretnych witamin chronić się przed chorobami cywilizacyjnymi....
Nawet w najśmielszych snach Frania nie sądziła, że jej najlepszym przyjacielem zostanie magiczny szczeniak. Kiedy w czarodziejski sposób zjawia się Burza, owczarek staroangielski o ciemnoniebieskich oczach, Frani przechodzi tęsknota za domem. Nawet psia szkoła, do której muszą chodzić razem z Burzą,...
Jan Andrzej Morsztyn - Do trupa...
Wzruszająca historia Sharon Tate, legendarnej aktorki, której zbyt krótkie życie przebiegło pod znakiem miłości, sławy i tragedii. Sharon Tate. A Life śledzi losy Sharon od czasów, gdy wygrywała ona konkursy piękności, aż po okres początków kariery aktorskiej. Poznajemy jej pierwsze romanse, związek...

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Edward Mackiewicz

Edward Mackiewicz

Gdzie są chłopcy z tamtych latą chłopcy z tamtych lat

© Copyright by

Edward Mackiewicz 2018

Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone

Redaktor Edward Mackiewicz

Projekt okładki Edward Mackiewicz

ISBN 978-83-950297-6-9

Wydanie I 2018

Dywity 2018

„Być zwyciężony i nie ulec – to zwycięstwo”

Z okazji Jubileuszu 100 odzyskania przez Polskę niepodległości książkę tę dedykuję

żołnierzom polskim poległym w obronie

Ojczyzny i jej niepodległości

oraz w walce z zaborcami i okupantami.

Autor

WYWIAD Z AUTOREM

przeprowadzony przez Mariolę Grzegorczyk, przedstawicielkę Gazety Dywickiej w Dywitach 10 lipca 2018 roku.

Panie Edwardzie. Po przeczytaniu pana książek zastanawia mnie jednak, dlaczego pan podjął się napisania książki na tak trudny temat.

Jeden ze znanych polskich filozofów powiedział, że „Człowiek żyje po to, aby móc historię tworzyć”. My Polacy stworzyliśmy sobie taką a nie inną historię. Natomiast piszący o historii musi ją tylko rzetelnie powielać. Jestem pisarzem amatorem. Z pewnością byłoby mi łatwiej napisać jakiś kryminał, czy też inną powieść oparta na fikcji literackiej. Natomiast literatura faktu, do jakiej należy zaliczyć moje książki wymaga od pisarza rzetelności, a w moim przypadku wiadomości historycznych zagadnień, które opisuję. Jest to już moja trzecia z kolei książka. Pierwszą książkę pod tytułem

„W zaklętym kręgu zła” napisałem do tak zwanej szuflady, ponieważ nigdy jej nie wydałem z przyczyn obiektywnych, pomimo że pracownicy naukowi Uniwersytetu Warszawskiego ocenili ją bardzo pozytywnie. Następną książkę, którą napisałem pod tytułem „Polskie drogi i bezdroża” została wydana w formie książki elektronicznej, e-booka. Jest to książka autobiograficzna. Również trzecią książkę ostatnio napisaną wydałem jako książkę elektroniczną. Tematem moich dotychczas napisanych książek jest wojna, a konkretnie walka Polaków zamieszkałych na byłych polskich Kresach północno-wschodnich II Rzeczpospolitej z okupantami Ziemi Wileńskiej. Na terenach tych walkę tą prowadziła polska Armia Krajowa pod dowództwem pułkownika Aleksandra Krzyżanowskiego ps. Wilk. Został on pośmiertnie awansowany do stopnia generała brygady.

Temat ten mi jest bardzo dobrze znany i bliski, ponieważ urodziłem się w 1940 roku w podwileńskiej wsi Skorbuciany leżącej na obrzeżach Puszczy Rudnickiej. Wieś ta stanowiła bazę wypadową dla akowskich brygad walczących z okupantami oraz różnego odcienia bandami rabunkowymi działającymi na terenie puszczy. Ojciec mój był wielkim polskim patriotą. Był członkiem funkcyjnym Armii Krajowej. Zginął w jednej z akcji partyzanckiej AK w styczniu 1944 roku.

Kiedy czytałam o tym jak bawiliście się amunicją i bronią jako dzieci, byłam przerażona i pełna zdumienia. Po co?

Byliśmy dziećmi wojny od zarania swojego życia obeznani z nieszczęśliwymi zdarzeniami jakie niesie wojna. Tematy wojenne otaczały nas ze wszystkich stron. Wówczas dorośli ludzie w domach mówili niemal, że wyłącznie o sprawach związanych z tylko co zakończoną najkrwawszą z wojen. W szkole, na lekcji, w kinach i teatrach wszędzie była atmosfera powojenna. Broń oraz amunicja była dostępna niemalże na każdym kroku. Teraz jako dojrzały mężczyzna, gdy przypominam sobie jak niegdyś w dzieciństwie demontowałem uzbrojone pociski artyleryjskie i moździerzowe to czuję dreszcze na plecach. Dorośli rodzice byli tak mocno zajęci swoją pokojową praca, że często nie wiedzieli co ich pociechy wyrabiają.

Dzisiaj jest prawo i obowiązek nauki. Czym było wykształcenie w tamtych czasach?

W mojej młodości, w latach 50 tych XX wieku sprawy były również tak ważne jak i teraz. Były to czasy pionierskie. Kraj był w gruzach. Brakowało fachowców w każdej niemal dziedzinie życia. Myśmy wówczas szybciej dorastali i dojrzewali. To moje pokolenie podniosło z ruin naszą ojczyznę Polskę. Ambitna polska młodzież pracując zdobywała i podnosiła swoje kwalifikacje. Dawni murarze zatrudniani byli na etatach kierowników budów. Inżynierów wówczas było bardzo mało. Zatrudniani byli oni przeważnie w biurach konstrukcyjnych i projektowych. Ludzie posiadający wykształcenie średnie robili w tych czasach zawrotne kariery. Ja już jako technik budowlany z uprawnieniami do kierowania robotami budowlanymi byłem przyjmowany wszędzie do pracy z przysłowiowymi otwartymi ramionami. W wieku 27 lat byłem zatrudniony na budowie Olsztyńskich Zakładów Opon Samochodowych na stanowisku starszego inspektora nadzoru. To musi wiele mówić o tamtych czasach i o ludziach, którzy wówczas podnosili kraj z ruin i zgliszcz.

Panie Edwardzie. Muszę panu zadać zasadnicze pytanie. Czy jest pan spełnionym człowiekiem, czy gdyby musiał pan zaczynać swe życie od początku to wybrałby pan podobną drogę życia?

Z pewnością ominąłbym niektóre meandry mojego życia. A które, to niestety dla Pani nie powiem. Natomiast na pewno wybrałbym powtórnie zawód budowniczego. Marzyłem o nim od dziecka. W późniejszej młodości chciałem zostać oficerem wojska polskiego – pilotem. Dzisiaj dziękuję Bogu, że nim nie zostałem. Przez ponad 30 lat byłem właścicielem firmy budowlanej. I ten mój życiowy krok uważam za mocno chybiony. W tamtych czasach, kiedy to się działo w Polsce nasi „rządzący” nie lubili ludzi zaradnych. Traktowali nas jak „wrogów ludu”. Obecnie widzę, że są oni „trochę” lepiej traktowani.

Czego życzyłby pan swoim czytelnikom i co powinni oni znaleźć w pana książkach?

Zadała mi Pani tym razem niezbyt skomplikowane pytanie. Bo cóż ja mogę życzyć swoim rodakom? Na pewno życia w pokoju oraz dużo, dużo zdrowia i szczęścia w życiu osobistym. No i oczywiście życzę swoim czytelnikom przyjemnej lektury. Zapraszam do odwiedzenia strony: www.e-bookowo.pl i proszę zapoznać się z moimi e-bookami pod tytułem: „Ojczyzna to ziemia i groby” oraz „Polskie drogi i bezdroża”.

Dziękuję za rozmowę.

ZAMIAST PROLOGU

Według mojego zamysłu na wydanie mojej opowieści o Polsce i Polakach, którzy w trudnych czasach dla swej ojczyzny nie szczędzili swojego trudu ani krwi abyśmy żyli w kraju wolnym i niepodległym. Jednak różne były losy naszego kraju, mimo że naród Polski za wolność Polski szedł, gdy zaistniała taka potrzeba na śmierć i życie walczyć z naszymi wrogami.

W związku z tym, że rok 2018 jest rokiem Jubileuszowym 100-lecia odzyskanej przez Polskę niepodległości aktualnie przystąpiłem do wydania sukcesywnie małych tomików literatury faktu składający się z poniżej przedstawionych opracowań elektronicznych e-booków o następujących tytułach:

Polskie drogi i bezdroża. Autobiografia – tomik I,

Gdzie są chłopcy z tamtych lat – tomik II,

Zdradzeni i oszukani – tomik III,

Znad spienionej Syr-Darii – tomik IV.

Aby czytelnik mógł lepiej zrozumieć jak to się stało, że my Polacy po ponad 1500 letnim okresie pobytu na byłych polskich Kresach Wschodnich po zakończeniu II wojny światowej musieliśmy opuścić je, pomimo, że od pierwszego dnia tej krwawej wojny i do ostatniego dnia jej trwania walczyliśmy dzielnie wspólnie z naszymi sojusznikami na wszystkich jej frontach. Oni tą wojnę wygrali, a myśmy Polacy ją przegrali. Ponadto utraciliśmy 1/3 swojego terytorium na rzecz ZSRR, państwa, które 17 września 1939 roku wspólnie i w porozumieniu z Niemcami napadło na Polskę.

Jak to się stało i kto ponosi historyczną i nie tylko odpowiedzialność. Wiemy o tym doskonale, że polscy żołnierze są waleczni i patriotyczni „a gdy czas przyjdzie, na śmierć pójdą po kolei jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec” jak pisał poeta.

Wygrywamy bitwy, a przegrywamy wojny. Więc o czym to świadczy? Na pewno o tym, że mamy dobre wojsko, ale złych dowódców i polityków. I o tym jestem całkowicie przekonany.

Za nasze polskie XVIII-wieczne niepowodzenia i klęski obarczamy winą naszego króla Stanisława Augusta Poniatowskiego i jego najbliższe arystokratyczne otoczenie. Niczego jednak nie nauczyła nas historia przez te 123 lata rozbiorowej niewoli. W końcu, gdy cudem odzyskaliśmy niepodległość Polski w 1918 roku nasi rządzący natychmiast przystąpili do frakcyjnych wojen o wszystko, Zapominając o interesach państwa polskiego oraz polskiego narodu. W końcu w latach 30. XX wieku w Polsce narodził się nowy nurt polityczny zwany Sanacją – uzdrowienie. Nic to jednak nie zmieniło poza rozbudowaną propagandą. Nikogo i niczego nie uzdrowiono, o ile tak to na pewno nie Polskę. Gdy w Europie inni się zbroili to polska propaganda głosiła na cały niemal świat o tym, że jesteśmy silni, zwarci i gotowi. No i co z tego wyszło wiemy już z historii, że nic po za sromotną klęską. Wrzesień 1939 roku bezwzględnie zweryfikował pomysły i dokonania naszych dowódców. Znowu za to zapłacił naród polski, bo przywódcy w pierwszym rzucie dali drapaka za granice.

Znamy doskonale wszyscy tragiczny przebieg i zakończenie dla nas Polaków II wojny światowej z tysięcy innych fachowych opracowań.

Po zakończeniu II wojny światowej, gdy na gruzach Polski sanacyjnej powstała Polska nowa. Miała ona być demokratyczna i ludowa. Ale to tylko miało tak być. Bo była Polską partyjnych watażków posłusznych swoim towarzyszom radzieckim. O naród Polski nikt swoich głów nie zawracał. Było jak było i jest jak było.

No i nareszcie nadszedł 1989 rok. Ludzie pracujący miast i wsi jak głosiła do niedawna PRL-owska propaganda, cudem odzyskała wolność. No i co z tego wyszło? Znowu nic. Do niedawna ogłaszany zbawcą narodu polskiego Związek Zawodowy Solidarność po nacieszeniu się cudem zdobytą władzą przystąpił w swoim gronie do wojen nazwanych najpierw wojnami na dole a następnie na górze. A gdy już wytworzono w kraju bałagan zwany „polskim bałaganem” frakcja tejże bohaterskiej Solidarności, która przypadkowo zdobyła władzę w kraju pod hasłami „Dobrej zmiany” w bardzo krótkim czasie doprowadziła kraj do stanu jaki każdy z moich czytelników na co dzień ogląda, widzi i czuje. Całkowite bezhołowie. Historia zatoczyła krąg.

Znowu jak dawniej szukamy przyjaciół daleko a wrogów tuż, tuż, bardzo blisko. Dlatego też rozpocznę swoje opowiadanie od tego, jak nasi sojusznicy i alianci walczyli o nasze Polskie interesy na arenie międzynarodowej.

FRAGMENTY PRZEMÓWIENIA PREMIERA WIELKIEJ BRYTANII WINSTONA CHURCHILLA W IZBIE GMIN 22 LUTEGO 1944 ROKU

/…/ Chciałbym przypomnieć Izbie, że my sami nigdy nie udzielaliśmy Polsce w imieniu Rządu Jego Królewskiej Mości gwarancji w odniesieniu do jakiejkolwiek szczególnej linii granicznej. Nie pochwaliliśmy zajęcia Wilna przez Polskę w 1920 roku. Stanowisko Brytyjskie w 1919 roku znalazło wyraz w tzw. linii Curzona, która usiłowała rozwiązać ten problem co przynajmniej częściowo /…/.

Mam głęboką sympatię dla Polaków, tej bohaterskiej rasy, której ducha narodowego wieki niepowodzeń nie są w stanie zdławić, ale mam również sympatię dla stanowiska rosyjskiego. Dwukrotnie za naszego życia Rosja była przedmiotem gwałtownej napaści ze strony Niemiec. W następstwie powtarzających się agresji niemieckich zginęły miliony Rosjan, a rozległe obszary rosyjskiej ziemi uległy zniszczeniu.

Rosja ma prawo do zabezpieczenia się przeciwko przyszłym atakom z zachodu i my z nią dołożymy starań, aby uzyskała to zabezpieczenie, nie tylko dzięki swojej zbrojnej potędze, ale w wyniku aprobaty i zgody Narodów Zjednoczonych. Wyzwolić Polskę mogą obecnie armie rosyjskie, które utraciły miliony ludzi niszcząc niemiecką machinę wojenną. Nie wydaje mi się, aby rosyjski postulat zabezpieczenia zachodniej granicy Rosji wykraczał poza to, co jest rozsądne i słuszne /…/

/ Cytat za: sprawa polska w drugiej wojnie światowej na arenie międzynarodowej. Zbiór dokumentów, Warszawa 1965, s. 48-480

ODEZWA KONWENTU STRONNICTW POLITYCZNYCH DLA LUDNOŚCI ZIEM WSCHODNICH RP Z 1 MARCA 1944 ROKU.

/ w odpowiedzi na przemówienie W. Churchilla

z 22 lutego 1944 r. /.

ODEZWA DO LUDNOŚCI ZIEM WSCHODNICH

W związku z przemówieniem premiera Churchilla w Izbie Gmin w dniu 22 lutego 1944 r. Konwent Stronnictw Politycznych w Wilnie, reprezentujący ogół społeczeństwa polskiego Ziemi Wileńskiej oświadcza z całą powagą, że ludność Ziem Wschodnich głęboko i boleśnie dotknięta jest słowami premiera Wielkiej Brytanii, w których twierdzi on, że Anglia nie gwarantowała nigdy granic Polski, oraz nie akceptowała przyłączenie Wilna w obręb granic Rzeczypospolitej.

Konwent Stronnictw Politycznych stwierdza, że wszelkie ustępstwa na rzecz imperializmu Rosji są powtórzeniem Chamberlainowskiej polityki Monachium i są zachętą do dalszej zaborczej polityki sowieckiej zarówno w stosunku do Polski, jak i do całej Europy.

Dzisiejsza sytuacja polityczna stanowi wprawdzie tylko jedną z faz przejściowych obecnej wojny, nie przesądza ona ostatecznie załatwienia sprawy w końcowym momencie zmagań wojennych – kiedy wyraźnie widać już będzie zwycięzców i zwyciężonych, jednakże Konwent Stronnictw Politycznych uważa za konieczne stwierdzić, że nigdy nie godziła się i zgodzić się nie może ze stanowiskiem podważającym słuszne prawa Polski do jej Ziem Wschodnich. Jesteśmy najgłębiej przekonani, że rząd angielski – w chwili, kiedy sprawa konieczności utrzymania sojuszu z Rosją Sowiecką przestanie być czynnikiem decydującym – sama nada ponownie pełny walor swej deklaracji z dnia 30 lipca 1941 r., że Wielka Brytania nie uznaje żadnych zmian terytorialnych, jakie w Polsce nastąpiły po sierpniu 1939 roku.

Konwent