Strona główna » Poradniki » Jak upolować miłość

Jak upolować miłość

5.00 / 5.00
  • ISBN:
  • 978-83-63014-56-8

Jeżeli nie widzisz powyżej porównywarki cenowej, oznacza to, że nie posiadamy informacji gdzie można zakupić tę publikację. Znalazłeś błąd w serwisie? Skontaktuj się z nami i przekaż swoje uwagi (zakładka kontakt).

Kilka słów o książce pt. “Jak upolować miłość

Nie chcesz już być singielką? Marzysz o szczęśliwym związku?

To książka dzięki której dowiesz się, jakiego partnera poszukujesz i jak możesz go zdobyć.

Każda kobieta pragnie żyć w szczęśliwym związku. Czasem, żeby to osiągnąć, potrzebny jest perfekcyjny plan. Znajdziesz go w książce Jak upolować miłość.

Najpierw należy poddać analizie swoje nastawienie, potrzeby i doświadczenia. Następnie przyjrzeć się sobie i przeanalizować swoje atuty. Istnieją oczywiście kobiety, które naturalnie roztaczają aurę kobiecości, ale każda z nas może odkryć i zrozumieć, co działa na mężczyzn. Pozostaje tylko doprecyzować kogo poszukujemy i… ruszyć na polowanie.

Iwona Firmantypsycholog, socjolog, trener umiejętności osobistych i coach kadry menedżerskiej. Założycielka Firmy Szkoleniowej Human Skills oraz projektu Sensualna Kobieta Biznesu, który wspiera osobisty i zawodowy rozwój kobiet. Ekspert z zakresu umiejętności interpersonalnych, efektywności osobistej, komunikacji, wystąpień publicznych i budowania relacji. Ceniona nie tylko za merytoryczność, ale też osobowość i poczucie humoru.

Polecane książki

Zbiór pięciu opowiadań fantastyczno-naukowych po raz pierwszy wydany w 1984 roku przez Wydawnictwo "Śląsk" w Katowicach. Spotykamy się w nim zarówno z problemami wynikającymi z penetracji głębokiego kosmosu, jak i z możliwymi konsekwencjami niedostatecznie kontrolowanego burzliwego rozwoju n...
Powieść historyczna opublikowana w 1902 roku. Teresa Jadwiga Papi (1843–1906), pisząca pod pseudonimami Teresa Jadwiga, Teresa Gałęzowska, była polską powieściopisarką i nowelistką. Od 1868 roku prowadziła założoną przez siebie tajną szkółkę, a następnie pensję żeńską wraz z J. Herman-Iżycką. Dział...
Alberto Angela oprowadza czytelników po antycznym Rzymie, opowiadając o codziennym życiu jego mieszkańców. Zwiedzamy Wieczne Miasto w zwykły dzień w 115 roku, za panowania cesarza Trajana, w czasach największej potęgi Imperium Rzymskiego. Wędrówka trwa, godzina po godzinie, od...
Co należy zrobić, żeby komunikacja z mediami była skuteczna i przyczyniała się do kreowania pozytywnego wizerunku placówki w oczach pacjentów? Na to pytane, z punktu widzenia menedżera, dyrektora i właściciela placówki, rzecznika oraz specjalisty ds. PR placówek medycznych odpowiada poradnik Jak zai...
  Autorki recenzowanej pracy, koncentrując swoją uwagę na dorosłości osób z niepełnosprawnością intelektualną, zamykają koncept pracy w dwóch rozdziałach, w których – w odwołaniu do badań własnych ujawniających osobisty punkt widzenia osób z niepełnosprawnością intelektualną i osób z ich najbliższeg...
„Wojna światów” to powieść z gatunku science fiction autorstwa Herberta George’a Wellsa. Utwór ukazał się w 1898 roku.   Książka uważana jest za jedną z najważniejszych w historii światowej literatury fantastycznej. Należy do kanonu gatunku i na wiele lat wprowadziła fantastykę na tory apokaliptyczn...

Poniżej prezentujemy fragment książki autorstwa Iwona Firmanty

Redakcja i korekty: MelanżProjekt okładki: KRZYSZTOF RYCHTER Projekt typograficzny oraz skład i łamanie: Paweł Panczakiewicz/PANCZAKIEWICZ ART.DESIGNZdjęcia: Okładka – ShutterstockRedaktor prowadzący: DOROTA ROŻEKDyrektor produkcji: ROBERT JEŻEWSKI© Copyright by Wydawnictwo Zwierciadło Sp. z o.o., Warszawa 2017
Text © copyright by Iwona Firmanty 2017Wydanie IWszelkie zawarte w niniejszej publikacji informacje oraz narzędzia nie mogą być traktowane jako jednoznaczne porady, ale jako wskazówki, których zastosowanie należy uzależniać od indywidualnych potrzeb i przekonań. Wydawca i Autor zastrzegają, że nie ponoszą odpowiedzialności za skutki.Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukowanie, kopiowanie w urządzeniach przetwarzania danych, odtwarzanie w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw autorskich.ISBN 978-83-63014-56-8WydawcaWydawnictwo Zwierciadło Sp. z o.o.
ul. Postępu 14, 02-676 Warszawa
e-mail:handlowy@grupazwierciadlo.plKonwersja:eLitera s.c.

Książka przeznaczona jest dla singielek pragnących świadomie pokochać siebie i znaleźć miłość swojego życia.

Imiona bohaterek zostały zmienione.

Serdecznie dziękuję wszystkim kobietom, z którymi miałam przyjemność pracować nad zagadnieniem miłości. To dzięki waszej odwadze, by otworzyć się przede mną, powiedzieć mi o wielu swoich troskach, i temu, że mi zaufałyście, mam poczucie, że moja praca ma sens. Niezwykle cieszy mnie to, że gdy zaczynałyśmy wspólną pracę, byłyście singielkami, a dzisiaj jesteście w szczęśliwych związkach.

Wielkie podziękowania dla doktor prawa Olgi Marii Piaskowskiej za zaangażowanie i bezinteresowną pomoc. Dzięki Tobie kobiety wiedzą, jakie rozwiązania prawne mogą uratować ich zdrowie, bezpieczeństwo i finanse. Kto by wpadł na to, że można pozwać kochankę męża do sądu!

WSTĘP

Jak upolować miłość? Najpierw pokochaj samą siebie. Potem oczyść teren ze złych doświadczeń. Następnie zastanów się, jakiego mężczyznę chcesz zaprosić do swojego życia. Przygotuj zamówienie i wyślij list do świata.

To książka dla singielek, które chcą upolować miłość. Jeżeli jesteś w związku, to nie polecam ci tej pozycji – no, może jej pierwszą część, mówiącą o zakochaniu się w sobie. Tego nigdy za wiele. Druga część tej książki dotyczy zamówienia na partnera. Jeżeli już go masz, zachęcam cię do lektury mojej kolejnej książki o szczęśliwych związkach. Dlaczego? Bo być może za bardzo zafiksujesz się na tym, czego nie masz, zamiast dbać o to, co już jest.

Jeśli szukasz inspiracji do zmiany swojego życia uczuciowego, marzysz o znalezieniu wyśnionego partnera, chciałabyś świadomie wchodzić w związki, które będą dla ciebie dobre – wybierz się ze mną w tę podróż. Opowiem ci o odkrywaniu siebie, o rozpoznawaniu swoich potrzeb w związku, o tym, jak wykorzystać sprawdzoną wiedzę psychologiczną w twoim miłosnym życiu. Przećwiczymy, jak negatywne przekonania o mężczyznach zamienić na pozytywne myślenie, które przybliży cię do twojego celu, jakim jest szczęśliwy związek i miłość na lata. Będziemy odkrywać drzemiące w tobie żywioły/boginie i dążyć do harmonii między nimi. Poczujesz kobiecą siłę i energię, która pozwala przenosić góry. Przypomnisz sobie, że jesteś kobietą zmysłową i radosną. Zadbasz o swoje szczęście. Uwierzysz, że zasługujesz na miłość, która czeka na ciebie tuż za rogiem. Przekażę ci wiedzę, która sprawdziła się w praktyce u wielu moich klientek.

Weź jednak pod uwagę, że miłość to zjawisko złożone i nie znajdziesz tutaj uniwersalnego rozwiązania. Dużo zależy od ciebie. Ja przekażę ci wiedzę i doświadczenie. Osobiście sprawdziłam na sobie wszystko, co chcę ci podpowiedzieć. Moje klientki dzięki zastosowaniu omawianych w książce narzędzi są w tej chwili w szczęśliwych związkach. Od ciebie, droga czytelniczko, będzie zależało, jak wykorzystasz moje rady i wskazówki. Tylko ty wiesz, czego tak naprawdę potrzebujesz i co może się sprawdzić.

Moim celem jest uświadomić ci, co powinno być dla ciebie ważne, i przekazać ci kilka istotnych i sprawdzonych zasad budowania zdrowych i szczęśliwych związków opartych na miłości i szacunku.

W książce zamieściłam informacje związane z praktyczną i sprawdzoną psychologią. Dbając o etykę i zaufanie, jakim obdarzają mnie moje klientki, w każdym przytoczonym przykładzie zmieniłam imiona bohaterek.

Przy większości poruszonych wątków znajdziesz ćwiczenia do wykonania. Poświęć im chwilę. Wracaj do tych zapisków. Myśl o sobie i o swoich potrzebach. Pamiętaj, że skutki twojego działania zależą od ciebie! Wszystko jest możliwe, jeżeli zabierzesz się do realizacji swojego celu. Niech ta książka żyje wraz z tobą. Pisz w niej, noś przy sobie. Przeglądaj ją i wracaj do niej.

Dlaczego napisałam książkę o miłości? Bo każdy z nas jej pragnie. To fundament naszego działania. Daje nam dużo radości i siły, może je również odebrać. Dlatego jest to tak ważny temat.

Za miłością tęsknimy przez lata. Uczymy się, rozwijamy, tworzymy, zajmujemy wysokie stanowiska, walczymy z przeciwnościami losu. Nieważne, na jakim etapie jesteś. Każdy z nas pragnie miłości. Chcemy być kochani i doceniani. Marzymy, aby ktoś czekał na nas, gdy wracamy do domu, i dawał nam poczucie bezpieczeństwa lub wzmacniał naszą siłę.

Miłość do drugiego człowieka, który nie jest z tobą powiązany genetycznie, przychodzi i odchodzi. Ty pozostajesz. Dlatego pamiętaj, że to ty jesteś w tym wszystkim najważniejsza. Zauważ, że po zakończeniu związków często poprawiają się nasze relacje ze znajomymi, jesteśmy bardziej uważne na swoje potrzeby. Większość z nas nie zadaje sobie jednak pytania: „Czego się nauczyłam, by następnym razem wybrać lepiej?”.

Pamiętaj, by każdą przytoczoną w tej książce historię traktować jako inspirację służącą zastanowieniu się nad twoimi potrzebami. To jest twoje życie i ty decydujesz, jak będzie się układało.

Być może czytając tę książkę, znajdziesz się na etapie, na którym im więcej będziesz wiedzieć, tym mniej będziesz zorientowana, kogo tak naprawdę chcesz spotkać. Zakochanie to skomplikowana sprawa.

To, jakie uczucia i emocje będą wzbudzać treści zawarte w tej książce, dobrze obrazuje tzw. krzywa Fishera. Czyli na początku być może ogarnie cię niepokój, czy dasz radę. Potem pomyślisz: „Będzie fajnie – spróbuję, czemu nie”. Być może zadasz sobie pytanie, po co zmiana, i stwierdzisz, że bez sensu ta Firmanty się wymądrza. Potem się zastanowisz, że może jednak. Zacznie się praktyka i pojawią się strach i poczucie zagrożenia. Pomyślisz sobie: „Jakie to trudne…”. Na chwilę pewnie odłożysz tę książkę i nie będziesz wykonywała ćwiczeń. Przyjdzie poczucie winy. Rozpoczniesz negatywny monolog związany z tym, że trzeba wprowadzić za dużo zmian. I po co? Dla jakiegoś faceta? Mama mówiła, że miłości się nie szuka, tylko się ją spotyka. Jasne… Spadnie z nieba jak anioł i powie: „To ja!”. Najpierw, kochana, przygotuj grunt, a potem udaj się w podróż za szczęściem. Przez chwilę być może będziesz rozczarowana. Stwierdzisz, że to nie dla ciebie. Pobudzi to negatywną energię z nutką agresji. Po co mi to? Po co polować na miłość? Być może ciśniesz tę książkę w kąt (dlatego okładka jest taka kolorowa – by była widoczna w tym kącie!). Potem sięgniesz po nią ponownie. Sprawdzisz mnie w sieci, by zobaczyć, czy na pewno warto. Potem stwierdzisz: „Ok, spróbuję”. I tak zacznie się w twoim życiu czas zmian. Zaakceptujesz podejście, że miłość to projekt. Zaczniesz działać i przyjdą pierwsze efekty. Będziesz lekko zaniepokojona i niepewna. Po dłuższej chwili zaczniesz randkować. Potem pojawią się nowe tematy, związane między innymi z tym, kogo wybrać. O tym przeczytasz jednak w kolejnej książce.

Proszę, opowiedz mi o zmianach, które wprowadziłaś w swoim życiu. Co się sprawdziło, a co nie? Jestem niezwykle ciekawa twoich doświadczeń.

Zapraszam do lektury,

Iwona Firmanty

WPROWADZENIE

JAK UPOLOWAĆ MIŁOŚĆ?

To, że sięgnęłaś po moją książkę, oznacza, że chcesz upolować miłość. Ruszamy zatem w drogę, w której niezbędne będą pewne drogowskazy. OTO ONE… Pamiętaj! Stworzenie szczęśliwego związku z mężczyzną wymaga w pierwszej kolejności stworzenia szczęśliwego związku z samą sobą. Wyobraź sobie, że stoisz po jednej stronie rzeki… po drugiej jest to, czego najbardziej w życiu pragniesz, o czym marzyłaś (czy to będzie obłędnej wielkości diament, czy boskie szpilki, czy też dyplom uznanej uczelni)… Nie ma mostu, który pozwoliłby ci przejść na drugą stronę. Co możesz zrobić? Możesz spróbować przepłynąć przez rzekę, nie zważając na niebezpieczeństwo i ryzykując klęskę. Możesz się poddać… Albo możesz zbudować most, który pozwoli ci bezpiecznie dotrzeć do upragnionego celu. W mojej książce tym mostem jesteś TY i twoja relacja z samą sobą. To rozwiązanie być może najbardziej czasochłonne, ale w perspektywie najbardziej opłacalne. Zacznij zatem budować swój most.

1

Przyznaj sama przed sobą, że chcesz spotkać fajnego mężczyznę, że chcesz się zakochać. Bo przecież tak jest, prawda?

Nie wstydź się tego. Jesteś singielką, w porządku. Nie ma w tym nic złego. Wprawdzie w naszej kulturze ciągle jeszcze pokutuje pogląd, że skoro jesteś sama, to musisz być nieszczęśliwa. Mam tego świadomość, bo jestem nie tylko psychologiem, lecz także socjologiem. Rzecz w tym, że to wcale nie musi być prawda. Szczęście nie zależy od tego, czy u naszego boku jest samiec! Czy jeżeli go nie chcemy, to musimy pogodzić się z tym, że nigdy nie będziemy szczęśliwe? Jasne, że nie! Moja koleżanka poszła kiedyś na kawę z facetem, ot tak, niezobowiązująco. Kiedy podczas rozmowy stwierdziła, że nie szuka nikogo, bo jest szczęśliwa i nie uważa, aby jej szczęście zależało od tego, czy ma „swojego faceta”, gość jej powiedział, że powinna iść na terapię! Jak się pewnie domyślasz – nie poszła i wciąż jest szczęśliwa.

Dlaczego o tym piszę? Moje doświadczenia w pracy z kobietami pokazały mi, jak często wstydzimy się swoich pragnień, jeżeli dotyczą one sfery relacji damsko-męskich. Od kilku lat mam przyjemność prowadzić szkolenia poświęcone temu, jak znaleźć miłość. To moja pasja, gdyż na co dzień zajmuję się zagadnieniami biznesowymi i realizuję projekty szkoleniowe dla biznesu. Jednakże przez kilka sobót w roku uczę kobiety, jak być szczęśliwą w związku. Na te szkolenia zapisują się dziewczyny z całej Polski. Prowadzę je w kameralnych grupach, tak aby każda z uczestniczek mogła znaleźć czas na dyskusję nad jej potrzebami i pytaniami. Szkolenia ogłaszamy tylko w kilku miejscach, a i tak cieszą się sporym powodzeniem. Napisałam wcześniej: nie wstydź się! Charakterystyczny jest bowiem sposób, w jaki klientki proszą, aby zapisać je na to właśnie szkolenie. Nie mówią dokładnie, o które szkolenie chodzi, nie wymieniają nazwy. Używają sformułowań: „na to dla kobiet”, „szkolenie tego i tego dnia”. Mój zespół od razu wie, o co chodzi. My, kobiety, potrafimy z powodzeniem prowadzić własną firmę, zarządzać olbrzymim zespołem czy dokonywać różnych przełomów naukowych, ale przyznanie się na głos, że chcemy uczestniczyć w szkoleniu dotyczącym relacji damsko-męskich, wydaje się ponad nasze siły. Jesteśmy tym skrępowane. Szkolę z wielu tematów od ponad dwunastu lat, więc uwierz – mam doświadczenie. Przed spotkaniami, na których poruszam inne tematy, kobiety zachowują się jak kury na grzędzie. Rwetes, śmiech, wymiana poglądów. Podczas szkoleń dotyczących tego, jak znaleźć miłość, panie są ciche i skrępowane. Tak jakby się wstydziły, że w tym obszarze coś poszło nie tak i dlatego potrzebują pomocy. Na szczęście ten dziwny stan utrzymuje się tylko do pierwszej przerwy kawowej, podczas której okazuje się, że każda ma przeróżne doświadczenia i to, że chcą się czegoś nauczyć, jest ich sukcesem, a nie porażką. Szukanie sposobu na szczęście, w tym także sięganie po pomoc, nie jest niczym złym – wręcz przeciwnie, świadczy o twojej kobiecej sile. Przyznanie się przed samą sobą, że chcemy się zakochać, że chcemy superfaceta (takiego, na jakiego napisałyśmy sobie zamówienie – więcej o tym w drugiej części książki), sprawia, iż nasz mózg otwiera się na taką możliwość. Jednym słowem – programujemy siebie jak komputer. A zatem chcesz się zakochać? Świetnie! Najpierw zakochaj się w sobie.

2

Pokochaj siebie

Dlaczego? Jak możesz spotkać swoją miłość, jeżeli nie kochasz samej siebie? Wartościowy mężczyzna, a tylko na takiego piszemy zamówienie (w każdym razie tak mi się wydaje!), nie będzie chciał kobiety, która za sobą nie przepada. Od mężczyzn możemy się wiele nauczyć. Jedną z najistotniejszych rzeczy jest męski egoizm. Zgadzam się, nie brzmi to dobrze, ale… Powiedzmy, że facet idzie upolować jelenia. Czy sądzisz, iż na jakimkolwiek etapie polowania zastanawia się, co na to jeleń? Nie! On poluje i kropka. Cel – działanie. Mężczyźni właśnie tak są zaprogramowani. My, kobiety, postępujemy inaczej, od dziecka wpisuje się nam w twardy dysk program „biologiczna matka”, czyli naszym celem stają się ochrona i uważność na innych, nawet kosztem siebie. To świetne oprogramowanie, ale tylko wówczas, gdy potrafimy nim świadomie zarządzać. Aby właśnie tak było, musimy mieć samoświadomość i samoakceptację – w innym przypadku stracimy wpływ na własne życie. A zatem zadbaj najpierw o siebie i swoje potrzeby. Jeżeli nie akceptujesz siebie taką jaka jesteś – nie będziesz w stanie zaakceptować nikogo innego. To twój klucz do sukcesu, dlatego znajdzie on swoje rozwinięcie w dalszych punktach.

3

Życie to nie bajka…

Jeśli zgubisz pantofelek po północy, to znaczy, że jesteś pijana

Od dziecka jesteśmy karmione pięknymi obrazkami, historiami rodem z Disneya, w których pokazuje się nam marzenia. Oglądanie bajek jest w pewnym sensie indoktrynacją. Niemal każda mała dziewczynka po obejrzeniu filmu o królewnie chce mieć piękną sukienkę i żyć długo i szczęśliwie. Są też i takie dziewczynki, które nie chcą być księżniczkami, które nieświadomie buntują się przeciwko narzucanemu wzorcowi. Jaki z tego wniosek? Od dziecka dostajemy pewne wzorce, jesteśmy karmione marzeniami, ale nie mają one przełożenia na rzeczywistość. Marzymy o królewiczu z bajki, ale nikt nas nie uprzedza, że jeśli już go mamy, trzeba go obsługiwać – podać mu obiad albo uprać gatki. Czy jakakolwiek bajka Disneya pokazuje nam, co dzieje się dalej, gdy ci piękni i zakochani są już razem? Nie. Mało tego, w każdej bajce jest zły charakter, który staje na drodze idealnej miłości. Zgodnie z bajkowym wzorcem miłość zwycięża przeszkodę albo pojawia się wróżka, która udziela zakochanym pomocy. To sprawia, że gdy w życiu pojawia się przeszkoda, jeżeli przestaje się nam układać (na naszej drodze staje nasza własna czarownica), wierzymy, że jest to normalny etap i mimo to, jak to w bajce, będziemy żyć długo i szczęśliwie. Pamiętaj, że życie nie jest bajką, choć same bajki mogą nas wiele nauczyć. Każda opowieść Disneya kończy się przecież szczęśliwie i właśnie o to nam chodzi.

4

Przemyśl swoje dotychczasowe doświadczenia

Amerykańska antropolog Margaret Mead, zapytana o swoich trzech mężów i o to, dlaczego jej się nie udało, powiedziała, że każde z trzech małżeństw było udane. Jaki z tego wniosek? To, że się rozstaliśmy, nie oznacza, iż nam się nie udało. Każdy człowiek, który towarzyszy nam na danym etapie życia, czegoś nas uczy. Mimo to większość kobiet, gdy tylko skończy opłakiwać rozstanie, deklaruje, że chce, aby kolejny związek był udany. Nie jest to jednak w pełni możliwe, jeżeli najpierw nie rozprawimy się z tym, co było, nie zrozumiemy, czego nauczył nas człowiek, z którym niedawno się rozstałyśmy.

Pozwól, że posłużę się przykładem. Wcielę się tu w rolę sprzedawcy butów, przecież każda z nas niemal je uwielbia. Masz szpileczki. Zakładasz je i chodzisz w nich cały dzień, a one obcierają ci piętę. Masz już niewielką ranę, a mimo to zakładasz je na drugi dzień, potem kolejny i jeszcze jeden. A skutek? Szpilki dalej obcierają, rana się nie goi, wręcz przeciwnie, kończysz z gangreną na pięcie. Średnio atrakcyjna wizja, prawda? Jaki z tego wniosek? Twój związek z mężczyzną jest jak ta boska szpilka, którą sobie sprawiłaś – skoro się rozstaliście, to oznacza, że cię obtarła. Po co zatem zakładasz ją po raz kolejny? Źle dobrałaś szpilki – zdarza się. To nie wina szpilek, że nie pasowały do stópki, ani wina stópki, że nie pasowała do szpilek. Zalecz ranę i znajdź nowe buty. Może to po prostu nie były szpilki dla ciebie. I tu z pomocą przychodzi nam bajka… Zanim pantofelek trafił na stopę Kopciuszka, przymierzyło go kilka dam. Nie każde szpilki pasują na każdą stópkę. My jednak często pozwalamy się skusić, szczególnie w okresie gorących wyprzedaży. Konkluzja? Wyciągaj wnioski z własnych doświadczeń, a zminimalizujesz ryzyko kolejnych rozczarowań. W tej książce znajdziesz kilka ćwiczeń, które pozwolą ci uświadomić sobie, czego aktualnie potrzebujesz i co już wiesz. Z tą świadomością będzie ci łatwiej iść przed siebie w równie pięknych, ale wygodnych, a przede wszystkim twoich własnych szpileczkach.

5

Skup się na swoich celach

Pomyśl, co chcesz osiągnąć prywatnie i zawodowo. Cele zawodowe pozostawiam tobie – na pewno świetnie potrafisz je określić. Skupmy się na celach osobistych – to ważne, byś zrozumiała, czego chcesz. Dlaczego to takie istotne? Jeżeli nie wiesz, czego chcesz, dostaniesz od życia to, czego najbardziej się obawiasz, albo to, co zaplanowali dla ciebie inni. To nie uczyni cię szczęśliwą.

Posłużę się kolejnym przykładem. Tym razem wcielę się w rolę konduktora. Ach, te mundury! Wyobraź sobie, że jesteś na dworcu. Jest lato. Z jednego toru odjeżdża pociąg do Gdańska, a z drugiego – do Zakopanego. Masz letnie ciuchy, które sprawdzą się nad morzem, ale przez roztargnienie mylisz pociągi. Lądujesz w Zakopanem, mimo że nie masz ubrań adekwatnych do tego miejsca i panującej tam pogody. Co chcę ci w ten sposób przekazać? Że jesteś jak turysta, który ma bilet. Tym biletem jest twoje życie. Jeżeli jednak nie wiesz, w jakim kierunku chcesz pojechać i co chcesz zobaczyć, nie dziw się, że miejsce, do którego dojechałaś, nie jest tym, o którym marzyłaś. Pamiętaj jednak, że podróże kształcą. Jeżeli zatem znalazłaś się przez omyłkę w Zakopanem, to skorzystaj z tego. Potraktuj tę podróż jako kolejne doświadczenie – może oscypki latem smakują inaczej niż w zimie? Gdańsk postaw sobie za kolejny cel, prędzej czy później tam dotrzesz, bogatsza o poznanie smaku oscypków w lecie i bardziej uważna podczas wsiadania do pociągu.

W jaki sposób określić te cele? Szczegóły znajdziesz na końcu książki, w tym miejscu ważne jest, abyś uświadomiła sobie, że istotny jest cel sam w sobie. Pozostańmy przy kolejowej analogii… Nie sztuką jest, jak śpiewała Maryla Rodowicz, „wsiąść do pociągu byle jakiego” (choć czasem jest to wskazane – patrz rozdział Bogini radości), nie sztuką jest też czekać na kolej transsyberyjską, skoro nie jeździ ona po Polsce. Bądź świadoma i uważna. Jeżeli chcesz pojechać w określonym kierunku – wybierz pociąg, który właśnie tam cię zabierze. Często spotykam się z klientkami, które, korzystając z bajkowych wzorców, czekają na księcia z bajki albo sądzą, że może nim być lub, co gorsza, stanie się nim każdy mężczyzna. Jeżeli wiesz, dokąd chcesz dojechać, to znajdziesz sposób, aby tam dotrzeć. Najpierw jednak musisz określić swój cel. To pozwoli ci osiągnąć go na swoich zasadach. Miłość to magia, ale może zadziałać tylko wtedy, gdy będziesz na nią gotowa i zyskasz pewność, co jest dla ciebie najlepsze.

6

Dowiedz się, czego chcesz

Odejdę na chwilę od kolejowej analogii i opiszę ci pewien schemat, historię, której bohaterką mogłabyś być. Być może w pewnym momencie zaczniesz się obawiać, że przeżyjesz swe życie samotnie. Będziesz chciała, by pojawił się ktoś obok ciebie. Ogarnie cię lęk. Po jakimś czasie spotkasz mężczyznę, który – być może tak jak Ty – będzie się bał samotności. Zwiążecie się. Dzięki tej relacji każde z was zrealizuje swoją potrzebę bezpieczeństwa. I co dalej? Otóż z czasem któremuś z was zacznie czegoś brakować. Emocji, pasji, przygód, świeżego powietrza, wspólnych zainteresowań, szczypty szaleństwa… Dlatego ważne jest, abyś najpierw poznała i pokochała siebie. Abyś wiedziała, że nie jesteś na tym świecie sama, bo masz siebie. Abyś uświadomiła sobie, jak bardzo jesteś dzięki temu bogata. Abyś odkryła, czym jest życie i jak chcesz je przeżyć. Potem zastanów się, kogo chcesz spotkać. Jaki on ma być? Dlaczego to takie ważne? Chodzi o to, abyś wybrała siebie i swoje potrzeby, a nie, decydując się na związek, gasiła obawy towarzyszące lękowi przed samotną starością.

7

Dbaj o siebie

Pamiętaj! Nie